Strona 1 z 1

Hokej to nie szachy

: czw września 15, 2005 12:17
autor: KVELDULV
wszyscy muszą pojąć że jedyna indywidualna pozycja w hokeju to bramkarz pozanim niema miejsca na indywidualistówekipa gra całą 4 i tylko sprawna gra zespołowa całej 4 może wypracować sytuacje bramkową bądz ją zniwelować nawet słaba stosunkowo ekipa grajaco zespołowo moze coś osiągnac w przeciwieństwie do "solowego mega gracza" który sam nic niewskura grając z przeciwnikiem o podobnych kwalifikacjachnawet ze słabszym a grającym zespołowo czasem lepiej wycofać piłką głęboko do własnej tercji niż ją stracić przed bramką przeciwnika wrzuty nqa tercję przeciwnika gdy tam nikogo niema są bezsęsu, hokej to nie footbal amerykański tu nie chodzi oto by byle do przodu a potem strzał przemyślecie to i wyraźcie swoją opinię

Pozdro dla Marka od rudego i jego"kolegi z niedzieli" czyli Jacha brata mego :wink:

: wt listopada 15, 2005 6:28
autor: endriu
hmmmmm.... :idea:

: śr listopada 16, 2005 10:16
autor: 99
jeszcze raz przeczytałem z wnikliwością to co rudy napisał i z jednym bym dyskutował - "wrzuty do tercji przeciwnika gdy nikogo tam nie ma"
sądzę, że wielu sytuacjach jest to bardzo wskazane (tak grają wszystkie drużyny NHL)
Wiecie jak cieżko jest rozegrać atak pozycyjny szczególnie u takich początkujących graczy jakimi przecież jesteśmy. A tak ja wrzucam (oczywiście nie na pałe) w tym czasie szybki ZICO już najeżdża i hop jestęmy przy piłce w tercji przeciwnika.

Cały mj wywód dotyczy oczywiście wrzucania piłek w sposób przemyślany

A co do indywidualnych graczy to jak znajde chwilke tez napisze swoje refleksje

: śr listopada 16, 2005 7:43
autor: KVELDULV
chodziło mi raczej o te nieprzemyślane tam po przekroczeniu przez nietknięty krążek lini bramkowej jest wznowienie pod bramką przeciwnika u nas nie

: śr listopada 16, 2005 11:00
autor: 99
oczwiście jest wznowienie jeżeli wybicie nastąpiło ze strefy obrony ale po przejechaniu niebieskie można "wrzucać ile się chce"

Ale przedmiotem naszej rozprawy jest wybijanie na oślep/bez pomysłu i przyszłości i pewnie każdy się zgodzi że robienie czegokolwiek na przysłowiową pałę jest bez sensu.

Ja jestem zwolennikiem właśnie wrzutek i częstego strzelania w światło bramki. Zawsze jest szansa że wpadnie a jeśli bramkarz odbije to zawsze mozna dobić (tak właśnie momentami próbowaliśmy w niedziele robić co pewnie Rudy zauwazyłeś) Wygłada to bardzo prosto ale musi być oczywiście spełnione wiele czynników aby do owej wrzutki/strzału doszło.