Strona 1 z 1

kupiłam salomony fsk, problem...

: śr lutego 24, 2010 9:32
autor: atia
Hej
wczesniej próbowałam jeździć slalom na rolce fittnesowej- Rollerblade Bladerunner- niedwano stwierdziłam, że już nic więcej z rolki fittnesowej nie wyciągnę i musze zaopatrzyć się w rolki do freestyle'a.

dużo się naczytałam odnośnie sprzetu i z budżetem 400-600 postanowiłam postawić na Powerslide Cell II lub jakiś starszy model twisterów sprzed kilku lat.

.... ale koniec końców nie wiem co mnie podkusiło i kliknełam trochę w ciemno Salomony FSK... nawet nie doczekałam sie na odpowiedz od sprzedawcy, co to dokładnie za model, ani jaka jest długość szyny, chyba to Salomon FSK Deflector, kółka mają troche zryte, ale to nie problem, trochę pojedze na zrytych i ewentualnie kupie nowe kółka. kółka to: Salomon 72 mm, twardość 83 A

nie ukrywam że cena mnie skusiła...dałam za nie 79 zł czyli teoretycznie niedużo. Ale koszt wymiany kółek może być duży... druga sprawa,czy będe miała problem z serwisem i wymianą kółek bo przecież salomonów już daaawno nie produkują.

poniżej wrzucam link do tego "cuda". I tu pytanie do was. Może ktoś rozszyfruje co to za model? zakładam ze bedzie mi się na tym lepiej jezdziło slalom niż na moich starych bladerunnerach?

<-------->/show_item.php?item=932675421

Re: kupiłam salomony fsk, problem...

: śr lutego 24, 2010 9:43
autor: zico
Model już może rozszyfrowałaś: FSK, ale pewien nie jestem. W sumie jest to nieważne, bo na pewno będzie się Tobie jeździć lepiej slalom niż na Bladerunner. Skoro kupiłaś za 79pln, to z pewnością kółka będą droższe, ale jeśli rolki będą leżeć na nogach, będą wygodne, to po dodaniu dobrych kółek, w szczególności na "banan" będziesz mieć naprawdę dobry sprzęt, a jeszcze w porównaniu do tego, co miałaś to miód malina :)

Re: kupiłam salomony fsk, problem...

: śr lutego 24, 2010 10:22
autor: null
Czy problem - model ktory masz to FSK bo sam jezdze na takich :) dokladnego oznaczenia nie znam - moze to byc Crossmax czy cos innego - generalnie w wiekszosci wypadkow roznily sie szyna i ew tym ze zamiast rzepa byla klamra.

Rolka wygodna - dobrze trzyma noge - ale to moja prywatna ocena. Pozatym ma inny plus - szyna jest w standardzie UFS :D

Kolka wymienisz bez problemu - nie trzeba nawet nosic do serwisu - zwykly klucz imbusowy i wszystko mozna zrobic samemu :)

Re: kupiłam salomony fsk, problem...

: śr lutego 24, 2010 10:43
autor: atia
no to mnie pocieszyliście, ze nie bedzie problemu z wymianą kółek. poczekam aż rolki do mnie przylecą i jak okaże się, ze kółka są w złym stanie, to zdecyduję sie na zrobienie banana z tego
http://www.zicoracing.com/Kolka_do_role ... i-379.html
i z tego
http://www.zicoracing.com/Kolka_do_role ... i-274.html

Re: kupiłam salomony fsk, problem...

: śr lutego 24, 2010 10:52
autor: Praga
Fajne kółka. Jak się dotrą to jeździ się na nich bardzo wygodnie (sam zajeżdżam już drugi komplet)

Re: kupiłam salomony fsk, problem...

: pt lutego 26, 2010 7:21
autor: QUBAS
yooo, też ździerałem te koła, są petarda, cena = jakość
:D

Re: kupiłam salomony fsk, problem...

: sob lutego 27, 2010 4:31
autor: Herb
Szczęściara, chciałbym dorwać takie rolki za 79 złotych ;) Jeśli myślisz o slalomie, to po pewnym czasie warto zmienić szynę na sztywniejszą. Do dostania obecnie są szyny Cell (ok. 100 zł), Freestyle Syndikate (droga, ok 430 zł), no i szyny od Fusion X5 (ceny nie znam). Ale to nie tak zaraz z tą wymianą, myślę że raczej za rok jak już zaczniesz robić triki na jednym kole :D Salomony FSK to prze kozacki sprzęt, miałaś farta.

Re: kupiłam salomony fsk, problem...

: sob lutego 27, 2010 7:19
autor: atia
strasznie sie cieszę , że mi się taka okazja trafiła:)
rolki własnie przyszły:) jeszcze ich nie testowałam na zewnątrz, ale poki co, wydają się bardzo wygodne, świetnie leżą i mają bardzo krótką szynę :) 238!!, niebo a ziemia w porównaniu do ciezkich, niewygodnych Bladerunnerów

Oczywiście nigdzie nie pisze co to za model, ale To jest na 100% Salomon FSK Deflektor, wnioskując po parametrach szyny i wielkości kół. Koła są w niezłym stanie tylko martwi mnie bardzo duże zużycie pierwszego koła w lewej rolce, ktoś chyba intensywnie hamował, może nawet w nich skakali po murach, bo plastik i szyna sa mocno porysowane, oprócz tego żadnych wad, które utrudniałyby jazdę, to jest chyba sprzęt nie do zajechania :)

... wkrótce zamawiam nowe kółka, robie banana 72 76 76 72 i śmigam na Błonia :)

Re: kupiłam salomony fsk, problem...

: sob lutego 27, 2010 8:23
autor: zico
Nie martw się jednym kołem przy takim sprzęcie w tej cenie ;)