Strona 1 z 2
Szukamy dobrych tras na maratony itp.
: śr stycznia 31, 2007 8:05
autor: romanwrotkarz
Cześć!
Jak w tytule. Ponieważ ciągle są problemy z odcinkami brukowymi i złą nawierzchnią na maratonach w miastach, proponuję rozejrzeć się wkoło, przeanallizować trasy po których jeździmy na treningach i wycieczkach wrotkarskich i rowerowych. Może da się z tego zrobić jakąś sensowną mapę możliwości terenowych do organizacji przyszłych imprez wrotkarskich. Czy my koniecznie musimy ścigac się w mieście? Za granicą robią imprezy między miastami, i to o wiele dłuższe niż maratony. I są tysiące uczestników. Może to jest lepsza droga do popularnych masowych imprez wrotkarskich?
Pozdrawiam.

: śr stycznia 31, 2007 11:49
autor: WFH
Ciekawy pomysł. Ja z checią dowiedziałbym się jakie ,macie propozycje co do trasy w Warszawie, ewentualnie w okolicy. Niekoniecznie maraton, ale jakiś odcinek gdzie swobodnie możnaby przeprowadzi zawody. Bo bardzo możliwe, że uda nam się taki projekt zrealizowac, tylko potrzebne jest odpowiednie miejsce.
: czw lutego 01, 2007 9:21
autor: Toudi
No, pojawił się temat to też wtrącę swoje 3 grosze. Od jakiegoś już czasu chodzi mi po głowie wyścig na nie oddanej jeszcze do użytku autostradzie. Mam pewien dostęp do budowniczych (choć nie bezppośrednio). Bliżej wiosny pewnie będę miał możliwość porozmawiania na ten temat. Będziecie się smiać, bo gdzie znaleźć odcinek 40 km autostrady (2,195 to zawsze się jakoś doklei

. Tak sobie kiedyś pomyślałem , że jeśli tylko są jakieś prawnemożliwości (nie wiem jak to jest z organizowaniem czegokolwiek na drodze, która w sensie prawnym jeszcze nie istnieje) ale to mogłaby również być jakaś tam reklama dla tych co budują (chyba).
Zawody - wyścig na nowej nie oddanej do użytku drodze
: czw lutego 01, 2007 12:01
autor: romanwrotkarz
Toudi pisze:No, pojawił się temat to też wtrącę swoje 3 grosze. Od jakiegoś już czasu chodzi mi po głowie wyścig na nie oddanej jeszcze do użytku autostradzie. Mam pewien dostęp do budowniczych (choć nie bezppośrednio). Bliżej wiosny pewnie będę miał możliwość porozmawiania na ten temat. Będziecie się smiać, bo gdzie znaleźć odcinek 40 km autostrady (2,195 to zawsze się jakoś doklei

. Tak sobie kiedyś pomyślałem , że jeśli tylko są jakieś prawnemożliwości (nie wiem jak to jest z organizowaniem czegokolwiek na drodze, która w sensie prawnym jeszcze nie istnieje) ale to mogłaby również być jakaś tam reklama dla tych co budują (chyba).
Pamiętam, że ze 3 lata temu, oddawano do użytku nowy most nad morzem łączący Danię ze Szwecją, czy Bornholm ze Szwecją, bardzo długi. I właśnie na inaugurację - otwarcie, zorganizowano na nim rodzaj maratonu wrotkarskiego. Póżniej w następnych latach na tymże moście zaczęli robić cykliczną imprezę na kilkanaście tysięcy startujących. Podobnie było z otwarciem jakiegoś długiego tunelu.
Reasumując, Dzięki Toudi za pomysł, trzeba się za to zabrać ! Może wiecej danych gdzie jest ten wpaniały odcinek autostrady...

: czw lutego 01, 2007 12:30
autor: Piotr B
no nie liczcie na wiele, w 2007 ma zostać odanych do uzytku 6 (słownie: sześć) kilometrów autostrad w Polsce.
Nwe odcinki autostrad w Polsce- super!
: czw lutego 01, 2007 1:25
autor: romanwrotkarz
Skoro w 2007 ma być odanych aż 6km odcinka autostrady, to za ile tysięcy lat dogonimy Niemcy, z którymi podobno od kilku lat jesteśmy w tej samej U..i Euro. A może ta U..a to pic na wodę. No chyba ż Polscy wrotkarze sami zbiorą kasę i wybudują zamiast autostrad trasy wrotkarskie (oczywiście asfaltowe, a nie jak od kilkunastu lat w kraju nadwiślańskim kostkowe trasy rowerowe), tyle że w dużo szybszym tempie.
Nic tylko nam Polakom pozazdrościć takich prężnych Rz...w.

: czw lutego 01, 2007 1:39
autor: zico
Wyścigi w mieście przyciągają uwagę sponsorów jak i łatwiej jest wszystko załatwić.
Oczywiście można znaleźć dużo tras na maraton, po dobrej jakości trasie, np. 5-6km pętle - Poznań Malta, Piła lotnisko. W moim zamierzeniu jest zrobienie takiej mapie na stronie wrotkarstwo.pl - jest już odpowiedni dział pod to.
: czw lutego 01, 2007 3:08
autor: romanwrotkarz
zico pisze:Wyścigi w mieście przyciągają uwagę sponsorów jak i łatwiej jest wszystko załatwić.
Oczywiście można znaleźć dużo tras na maraton, po dobrej jakości trasie, np. 5-6km pętle - Poznań Malta, Piła lotnisko. W moim zamierzeniu jest zrobienie takiej mapie na stronie wrotkarstwo.pl - jest już odpowiedni dział pod to.
Uwagę przyciągają. Ale załatwianie, np w Warszawie pociąga za sobą olbrzymie koszty. Miasto i policja za pozwolenie np. na Ursynowie, z dala od centrum i wyłaczenie czworoboku ulic z ruchu liczą horendalne pieniądze, wielokrotnie przewyższające wszystkie pozostałe koszty, łącznie z nagrodami. A Grand Prix Warszawy przestał istnieć dzięki pani radnej Ursynowa, która powołując się na dobro i protesty mieszkańców spowodowała wydanie zakazu organizowania takich imprez i przydzielania na nie funduszy. że to wrotkarze demoralizują społeczeństwo swoją szaloną jazdą na wrotkach, zagrażają bezpieczeństwu spokojnych, porządnych obywateli stolicy.
Tak że bierzmy się za maratony nad Maltą, w Pile, na innych lotniskach, bulwarach, asfaltowych ścieżkach rowerowych. parkach, miejscowościach wczasowych, na torzach samochodowych ( chyba mamy tylko jeden jako taki pod czy w Poznaniu). Nad Maltą trzeba tylko załatwić fundusze na zmianę odcinków brukowych itp na normalny elegancki asfalt.
W 2006 r tydzień przed hardcorowymi Mistrzostwami Polski w Łomży, działacze Tomaszowa Lubelskiego zrobili sobie maraton na nowo wyremontowanym odcinku szosy niedaleko Tomaszowa. Chwała im za to, tylko szkoda, że z zaskoczenia i w ostatniej chwili. Przydałoby się takie imprezy umieścić przed sezonem w kalendarzu PZSW i/lub na tym forum.

: pt lutego 02, 2007 2:25
autor: Ariel
Jestem za, ale...
W zeszłym roku była okazja jeżdżenia do woli po zamkniętym odcinku Trasy Siekierkowskiej. Zainteresowanie było małe. Niewielu jeździło, a i tak było słychać narzekania, że szorstko. Nawierzchnia bywa różna, nawet na nowo wybudowanych drogach.
Jeśli zamknięcie ulic w Warszawie jest takie kosztowne, to bez dofinansowania z samorządu lub od jakiegoś sponsora nie mamy szans na żadną imprezę.
Dobrze było by więc zorganizować cykliczną imprezę rolkową podobną do Masy Krytycznej, której przejazd byłby przyjemnością, ale też okazją do zamanifestowania naszego zdania na temat ścieżek rowerowych i innych spraw dot. rolkarstwa. Myślę, że w ten sposób można by przyciągnąć uwagę mediów i samorządu/sponsorów.
Niestety obawiam się, że dosyć popularna mentalność baletnicy nie pozwoli "wytrawnym rolkarzom" uczestniczyć w przejazdach po ścieżkach rowerowych w obecnym ich stanie. A jak będziemy czekać, aż ścieżki staną się asfaltowe, to jeszcze duuużo wody w Wiśle upłynie.
: pt lutego 02, 2007 4:24
autor: romanwrotkarz
Ariel pisze:Jestem za, ale...
W zeszłym roku była okazja jeżdżenia do woli po zamkniętym odcinku Trasy Siekierkowskiej. Zainteresowanie było małe. Niewielu jeździło, a i tak było słychać narzekania, że szorstko. Nawierzchnia bywa różna, nawet na nowo wybudowanych drogach.
Jeśli zamknięcie ulic w Warszawie jest takie kosztowne, to bez dofinansowania z samorządu lub od jakiegoś sponsora nie mamy szans na żadną imprezę.
Dobrze było by więc zorganizować cykliczną imprezę rolkową podobną do Masy Krytycznej, której przejazd byłby przyjemnością, ale też okazją do zamanifestowania naszego zdania na temat ścieżek rowerowych i innych spraw dot. rolkarstwa. Myślę, że w ten sposób można by przyciągnąć uwagę mediów i samorządu/sponsorów.
Niestety obawiam się, że dosyć popularna mentalność baletnicy nie pozwoli "wytrawnym rolkarzom" uczestniczyć w przejazdach po ścieżkach rowerowych w obecnym ich stanie. A jak będziemy czekać, aż ścieżki staną się asfaltowe, to jeszcze duuużo wody w Wiśle upłynie.
Niech sobie Wisła płynie. Widzę, że jesteś pierwszy chętny do działania w tej sprawie. Gratuluję! Jakie masz plany żeby zamienić ścieżki z kostki Bauma na asfaltowe? Trzeba deptać po urzędach, komisjach rad miejskich, gminnych tłumaczyć, przekonywać, negocjować. Działacze Federacji Zielonych z Wawy podali kiedyś na swojej stronie, że ścieżki rowerowe z kostki Bauma są gorze i droższe od asfaltowych. To dlaczego pieniądze wydawane są w Polsce na gorsze i droższe nawierzchnie? Bo moda ponad wszystko. A także smutne doświadczenia z wykonawstwem nawierzchni asfaltowych przez polkie firmy. Może taniej byłoby zlecić wykonanie solidnym firmom szwajcarskim? Kiedyś byłem w Szwajcarii 2 tygodnie i oczy przecierałem ze zdumienia. 90 % użytkowników ich wspaniałych, gładkich, z czerwonego asfaltu ścieżek rowerowych stanowili rokarze. Poza tym u nas w gminach i miastach obowiązują prawie na wszystko przetargi. Kto i dlaczego je wygrywa, to druga sprawa. Podsumowując trzeba nawiązać dobrą współpracę z lokalnymi ugrupowaniami rowerzystów. Masy krytyczne jak najbardziej, tylko że echa tych mas w prasie są takiego rodzaju, że raczej nie służą realizacji celów rowerzystów, a pokpiwaniu z polskiej niudolności. Może kiedyś zdarzy się taki dzień że na naszej masie krytycznej będzie więcej rolkarzy niż rowerzystów. Mentalność pracowników i decydentów instytucji drogowych od Odry do Bugu i od Bałtyku do Tatr jest taka, że - czego ci rowerzyści się nam wchrzaniają. Nie dość mamy problemów z drogami dla samochdów? - W rolkarskiej Szwajcarii jest tak, że rowery obowiązkowo mają tablice rejestracyjne i muszą być ubezpieczane tak jak samochody. Stąd są pieniądze na inwestycje. U nas takie przepisy zanikły dobrych kilkadziesiąt lat temu. Dlatego jakaś grupa nacisku musi działać w kierunku czegoś podobnego, aby było stałe źródlo finansowania infrastruktury wrotkarsko - rowerowej. Bez tego ani rusz. Może ktoś z Was ma jakieś informacje, znajomości, jakie są struktury organizacyjne w Krajach Rozwiniętych Cywilizacyjnie które wypracowaly stan taki a nie inny?
Pozdrawiam i zachęcam wszystkich do działania.

: pt lutego 02, 2007 4:51
autor: Ariel
romanwrotkarz pisze:Jakie masz plany żeby zamienić ścieżki z kostki Bauma na asfaltowe?
No coz, konkretnych planow nie mam, ale sprawa jest dla mnie palaca.
Kilka uwag na temat sciezek rowerowych i absurdalnych warunkow przetargowych w W-wie pisalem juz w watku
"Sciezki rowerowe"
WFH pisze:...jakie ,macie propozycje co do trasy w Warszawie, ewentualnie w okolicy. Niekoniecznie maraton, ale jakiś odcinek gdzie swobodnie możnaby przeprowadzi zawody. Bo bardzo możliwe, że uda nam się taki projekt zrealizowac, tylko potrzebne jest odpowiednie miejsce.
Moglbys zdefiniowac to "odpowiednie miejsce"?
: pt lutego 02, 2007 7:51
autor: WFH
Ariel pisze: potrzebne jest odpowiednie miejsce.
Moglbys zdefiniowac to "odpowiednie miejsce"?[/quote]
Trasa przynajmniej kilku kilometrowa, najlepiej jakby była to pętla( wtedy nie musi byc taka długa). W miare przyzwoity asfalt. No i nie w samym Centrum, bo wtedy nie będzie możliwości zamkniecia odcinku dla ruchu.
: sob lutego 03, 2007 1:48
autor: wełek
W tym roku zostanie dokończona droga z Tomaszowa do Sujsca i będzie 15 km w jedną strone super nawierzchni my na tej drodze trenujemy. W tym roku odbył się maraton, ale tylko na połowie bo druga jest gorsza jak skończą całą może też będą jakies zawody. Trase do treningów będziemy mieli super na rozjeżdzenia 30km, także zapraszam na rolki do Tomaszowa. Za rok jeszcze ma być tor bo w tym roku chyba nie da rady plany chyba mają, ale trzeba czekać.
Droga Tomaszów Lubelski Susiec
: sob lutego 03, 2007 2:19
autor: romanwrotkarz
wełek pisze:W tym roku zostanie dokończona droga z Tomaszowa do Sujsca i będzie 15 km w jedną strone super nawierzchni my na tej drodze trenujemy. W tym roku odbył się maraton, ale tylko na połowie bo druga jest gorsza jak skończą całą może też będą jakies zawody. Trase do treningów będziemy mieli super na rozjeżdzenia 30km, także zapraszam na rolki do Tomaszowa. Za rok jeszcze ma być tor bo w tym roku chyba nie da rady plany chyba mają, ale trzeba czekać.
Świetnie! Na który miesiąc będzie gotowy cały 15 km odcinek? Kiedy spodziewać się na nim maratonu ?

: sob lutego 03, 2007 10:52
autor: Ariel
W Warszawie i okolicach bedzie bardzo trudno o kilkukilometrowy odcinek zamknietej, dobrej trasy.
Ale dalo by sie znalezc kilkusetmetrowe petle do krotszych dystansow.
romanwrotkarz pisze:... załatwianie, np w Warszawie pociąga za sobą olbrzymie koszty. Miasto i policja za pozwolenie np. na Ursynowie, z dala od centrum i wyłaczenie czworoboku ulic z ruchu liczą horendalne pieniądze, wielokrotnie przewyższające wszystkie pozostałe koszty, łącznie z nagrodami.
Mozesz podac konkretna kwote?