Strona 1 z 3

pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: pn lutego 08, 2010 5:42
autor: XchmieluX
witam :)

rok temu kupilem sobie rolki, troche na nich pojezdzilem ale z powodu braku czasu nie jezdzilem tak duzo jakby mi sie marzylo.. :) na poczatku marzyl mi sie freeride jak kazdemu zapewne.. ale skakanie itd to nie dla mnie :D za bardzo boje sie obic tylek :P w tym roku chcialbym sprobowac sil w maratonie ;) no i tak sie zrodzilo pare pytan :)
- czy chcac zrobic tak amatorsko maraton warto uczyc sie double push'a? :) na maratonach sa ludzie ktorzy jezdza klasycznie czy raczej wiekszosc jedzie z pomoca dp?? :)
- duzo pracy trzeba wlozyc aby ukonczyc maraton ( narazie na czasie mi nie zalezy... moge jechac nawet przed samochodem zamykajacym peleton opierajac sie o jego maske :P ).
- sa tutaj ludzie z okolic legionowa lub jeszcze lepiej serocka ( kolo warszawy )?? :D bo z kims przyjemniej by sie jezdzilo jak ten glupi snieg zniknie :)
- czy tylko ja tesknie za sucha szosa?? :P

marzy mi sie start w 25.04 Krakowie ale jako ze to bedzie niedlugo a zima nie odpuszcza, to pewnie bardziej prawdopodobny start dla mnie odbedzie sie 28.08 w gdansku :)

rolki mam zwykle fitnesowe z koleczkami 82 mm :)

pozdrawiam :)

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: pn lutego 08, 2010 7:08
autor: zico
DP sobie odpuść, to nie jest łatwa technika jazdy. Większość jeżdżących klasycznie "leje" tych, co im się wydaje, że jeżdżą DP.
Żeby jeździć szybko, najpierw trzeba się skupić na technice jazdy.
Pchaj rolki z całej długości szyny - odepchnięcie ze wszystkich kół.

Na maratonie nie zaczynaj jechać szybko, to nie wyścig na 100 metrów.
Znajdź kogoś, kto jeździ Twoim tempem i wystartuje w maratonie - razem będzie raźniej i lepiej.

Weź jakieś picie na trasę w butelce - Powerade, Isostar, Gatorade - jakiś napój izotoniczny.

Ubierz się wygodnie i lekko, żeby nie krępowało ruchów i żebyś się czuł swobodnie.

Nie zapomnij o kasku.

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: pn lutego 08, 2010 8:38
autor: XchmieluX
co do tego ze szybko nie mozna zaczynac biegu to wiem.. moj tata biega maratony ;)

co do techniki... mozesz dokladniej wyjasnic o co Ci chodzi? ;) moze jakis filmik znasz gdzie zwracaja na to uwage?? :) wiem ze do sezonu jeszcze daleko, ale nie chce tematu odswierzac za miesiac :P

tak wogule to dziekuje za rady :)

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: pn lutego 08, 2010 9:58
autor: zico
Ciężko znaleźć jakiś film instruktorski dostępny w sieci z techniką single push. W sprzedaży owszem jest: DVD - Road to speed

W sieci jedynie można podejrzeć jak jeżdżą SP - tutaj widać od 38 sekundy:


Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: wt lutego 09, 2010 1:48
autor: null
Ten tez jest wart obejrzenia :)

Pierwsza rada wg mnie - nie bac sie :)

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: wt lutego 09, 2010 2:59
autor: XchmieluX
dziekuje wam bardzo za odpowiedzi:) juz "tylko" roztopow wygladac i w droge :)

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: wt lutego 09, 2010 3:17
autor: Pedro
ja w tamtym roku "zrobiłem" maraton już po 4 miesiącach jeżdżenia na rolkach - i to na kółkach 80mm - taki przerywnik od slalomu, który mnie wziął bardziej od samego tylko jeżdżenia. Przed startem spróbuj przejechać sobie zbliżoną przynajmniej odległość, ja chyba ze 2-3 razy zaliczyłem wcześniej (samemu niestety) po ok 40km i uznałem, że dam rady ... i dałem - w (niecałe) 2 godziny, ale dałem :D a jaka potem radocha .... :alien: dasz radę

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: wt lutego 09, 2010 7:57
autor: XchmieluX
slalom fajna sprawa ale jak ma sie z kim w to bawic.. samemu to raczej nudzi sie szybko ;/ a jakos nie moglem znalezc osoby ktora cos tam mi pokaże i bedzie chciala sie patrzec na moje zalosne proby robienia czegos tam :)

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: czw lutego 11, 2010 12:52
autor: Pedro
przejrzyj moje posty na tym forum (np. tutaj i w janarolki - chyba większej marudy ode mnie nie ma na temat samotnego jeżdżenia (slalomu zwłaszcza) :? ale tym większa satysfakcja, kiedy coś sam osiągniesz ! i jakoś mi się nie znudziło :)

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: czw lutego 11, 2010 8:54
autor: XchmieluX
Pedro.. no musze przyznac ze zapalu masz mnostwo :) zarowno do pisania jak i do treningow :D aczkolwiek, kazda niezespolowa dyscyplina sportu to walka ze soba... ;) sporty zespolowe sa jedna pod wzgledem motywowania latwiejsze :)

w moim przypadku problem to nie wyjscie z domu zeby samemu pojezdzic.. lubie sport, ale jak bede sam trenowal to jest opcja ze niedlugo zmienie znowu dyscypline ;P bardzo lubie silownie a niestety jazda na rolkach troche silownie wyklucza.. i jest mozliwe ze pobawie sie w to 2 - 3 miesiace a potem wroce na silke :) a tak jakbym mialz kim jezdzic to pewnie bym tak szybko sie nie znudzil :)

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: czw lutego 11, 2010 10:40
autor: xlukim
Hmmm. Kwestia tego jak się rolki pokocha. Fajna jest zabawa, jak wieczorem spotyka się grupa ludzi i jedziemy jeden za drugim, a wszyscy spacerujący patrzą na nas jak na wariatów. Ale jest też si jak po całym dniu pracy zakładasz rolki na nogi i o 22 wychodzisz pojeździć, muza na uszy, nikt nie przeszkadza bo alejki nadmorskie opustoszały, dajesz sobie w kość i wiesz, że żyjesz. :) Siłka to nuda w porównaniu z rolkami więc nie powinno Ci się znudzić.

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: pt lutego 12, 2010 11:08
autor: XchmieluX
sika to nuda?? hmm.. silownia to to samo co bieganie czy rolki... masz chwile dla siebie zeby sie wyciszyc, uspokoic i ewent wyrzyc po trudnym dniu :) kazdy sport jest nudny jak wykonuje sie go regularnie... :P

a co do grupki ludzi.. wlasnie o tym pisalem.... ja pewnie bede jezdzic sam wiec grupka ludzi mnie motywowac nie bedzie ;P

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: pt lutego 12, 2010 11:34
autor: jar-as
O rety co za podejscie, "kazdy sport nudny jak jest regularny" o nie ,dzień bez rolek dniem straconym lub odpoczynkiem zaplanowanym w regularnym treningu .i tego sie trzymaj .A siłownia bardzo sie przydaje we freestylu .

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: sob lutego 13, 2010 10:32
autor: Luzak19:57
jar-as pisze:O rety co za podejscie, "kazdy sport nudny jak jest regularny" o nie ,dzień bez rolek dniem straconym lub odpoczynkiem zaplanowanym w regularnym treningu .i tego sie trzymaj .A siłownia bardzo sie przydaje we freestylu .
Ten Młody Człowiek znowu ma rację :D :wink: :ok2: :!:
Pozdro.

Re: pierwszy maraton na rolkach - jak sie przygotowac :)

: sob lutego 13, 2010 1:38
autor: XchmieluX
jar-as pisze:O rety co za podejscie, "kazdy sport nudny jak jest regularny" o nie ,dzień bez rolek dniem straconym lub odpoczynkiem zaplanowanym w regularnym treningu .i tego sie trzymaj .A siłownia bardzo sie przydaje we freestylu .
moze zle sie wyrazilem... nie nudne a monotonne. kiedys trenowalem sztuki walki przez ponad pol roku ( ale trenera zwolnili i zawieszono w mojej wsi treningi :/ ), potem grubo ponad rok bieganie ( kontujzja kolana i przymusowa rezygnacja z tej dyscypliny ), potem ponad dwa lata regularna silownia. teraz troche trenuje, troche nie.. zalzy ile mam czasu :) studia + praca jednak duzo pochlanialy czasu ;) jak trenujesz cos ponad 2 - 3 miesiace staje sie to monotonna rutyna. nie uwierze ze za kazdym razem jak idziesz na trening na rolkach ( jezeli jezdzisz samemu ) zawsze myslisz o tym jako o swietnej zabawie. jak bieganiesz/jedziesz ta sama trase 100 raz nie uwierze ze Ci sie nie znudzila. Z czasem trudniej wyjsc na trening itd. nie mowie ze jest to zle, ze myslisz o treningu jak o katordze, ale z czasem jest to monotonne. i wtedy sa dwie opcje.. albo pokochasz ten sport, albo pojedziesz na jakies zawody ktore Cie zmotywuja, albo zrezygnujesz. a co do podejscia o ktorym piszesz... to nie jest kwestia tego ze tak sobie powiedziales. poprostu pokochales rolki i stalo sie to Twoja recepta na zycie... jak u mnie kiedys bieganie a potem silownia.

chyba ze jezdzisz w grupie dobrych znajomych.. to zmienia sytuacje diametralnie.. nawet te 2 z 4 treningow ze znajomymi ulatwia motywowanie sie w treningach. bo jak Ty masz gorszy dzien/tydzien/miesiac, to udziela Ci sie zapal grupy :)

a przynajmniej takie jest moje zdanie i tyle sie naucyzlem po paru latach regularnych treningach czegostam :) zeby nie bylo ze traktuje to jako aksjomaty... cala moja wypowiedz to tylko i wylacznie moja subiektywna ocena :)