Strona 1 z 4

Kolarstwo szosowe a rolkarstwo szybkie...

: czw lipca 20, 2006 11:31
autor: kajman
Miejsce do dyskusji na temat podobieństw między obiema dyscyplinami i
możliwościami migracji z jednej do drugiej.

Proponuję się też zastanowić nad sensem i możliwościami publicznego (w mediach) porównywania rolkarstwa/wrotkarstwa szybkiego do kolarstwa.
Czy takie porównanie przyniosło by więcej korzyści w promowaniu jazdy szybkiej, czy wręcz przeciwnie.

--------------------------------------

Z mojego, amatorskiego punktu widzenia podobieństwo jest i to nie tylko optyczne - podobne ubiory, zbliżona prędkość.
Wydaje mi się również, że treningi przygotowujące do startów w zawodach w obu wymienionych dyscyplinach też jest podobny. No i trzecia rzecz, która w tej chwili nasuwa mi się na myśl to walka o pozycję i taktyka podczas długodystasowych wyścigów.

Zawodowcy i amatorzy. Zapraszam do wypowiedzi.

: czw lipca 20, 2006 12:33
autor: wełek
Podobne ubiory napewno, ale nie szybkość tam dochodzi czasem do 90km\h, a na rolakch jeśli chodzi o jazdę szybką to nie za bardzo. Oczywiście wyjątkiem jest Downhill ale tam jest inny sprzęt, bardziej przytrzymuje kostkę bo szybkości są duże ale to też na wybranych trasach( z górki). Co do treningu to nie wiem dokładnie jak kolarze trenują, ale jest może troche podobny, chociaż nie ilościowo. Z tego co słyszałem kolarze w okresie przygotowawczym czyli wytrzymałośc tlenową jeżdzą po 6 godzin dziennie, mówie o kolarzach z czołówki. Myśle, że na rolakch nie jeżdżą aż tyle. Wysiłek na rowerze jest też chyba większy niż na rolakch ponieważ trasy są dość ciężkie i długie odcinki. Na rolkach najdłuższe wyścigi chyba 100km , a na pewno jest 84km (maraton x2). Co do walki o pozycje i jazdę w grupie jest chyba podobnie, na rolkach i w kolarstwie są teamy i jadą razem mają jakąś taktykę, w tym te dyscypliny są podobne. Narazie tyle mi przyszło na myśl jak mi coś jeszcze najdzie to dopisze

: czw lipca 20, 2006 12:42
autor: LTM
wełek pisze: Na rolkach najdłuższe wyścigi chyba 100km


28.07-30.07 Hohenbocka
bieg na 105 km !!!

Da się znaleźć coś dłuższego niż 100km.

: czw lipca 20, 2006 12:47
autor: wełek
Ale takie zawody na których jest czołówka Pucharu Świata to nie wiem czy są dłuższe, ale nie bede się spierał może gdzieś jest, ale dla mnie to już masakra takie bieg. Na rolkach trzeba więcej machać nogami niż na rowerze i to troche męczy a jeszcze jak jest długi bieg .

: czw lipca 20, 2006 12:52
autor: adam88
Podczas zgrupowania Kadry Polski w triathlonie miałem okazje mieszkać koło kadry łyżwiarek i one w lecie jeżdża na rowerze szosowym, gdyż na rowerze pracują podobne partie mięśni ...... mieśnie 4 głowe uda mają decydujące znaczenie na rolkach i w kolarstwie ...... ruch łydki również podobny podczas ciągnięcia do góry ..... pamiętajmy jednak że łatwiej na rowerze zachamować ;)

: czw lipca 20, 2006 2:52
autor: wełek
Dużo łyżwiarzy jeździ na rowerach w lecie i w zimie też bardzo dobry trening. Ja w zimie też jeżdze w lecie to raczej rolki ale na poczatku sezonu troche rowerku też bo pogoda na wiosne płata figle i czasem wraca sie cały mokry.

: pt lipca 21, 2006 10:16
autor: WFH
adam88 pisze:Podczas zgrupowania Kadry Polski w triathlonie miałem okazje mieszkać koło kadry łyżwiarek
To nie było chyba przyjemne??? :lol: :lol: :lol:
Jest wiele podobieństw pomiędzy kolarstwem nie tylko szosowym, ale także torowym a jazdą szybką na wrotkach. Co prawda różniż się często dystanse i maksymalne prędkości, ale wynika to raczej z tego, że kolarze mają większe koła :D Jesli chodzi o podobieństwa to oczywiście taktyka, treningi, stroje :D no i pracujące mięsnie. Co do wyścigów kolarzy torowych to odbywają się na bardzo podobnych zasadach co wrotkarskie - na punkty, na eliminacje...

: pt lipca 21, 2006 12:00
autor: kajman
WFH pisze:Jesli chodzi o podobieństwa to oczywiście taktyka, treningi, stroje :D no i pracujące mięsnie.
Czyli teoretycznie, kolarz nie powinien mieć problemu (pomijając technikę) z przejściem na rolkarstwo - chodzi mi głównie o wytrzymałość i pracę odpowiednich mięśni.

Jeszcze jedno spostrzeżenie amatora. Jadąc na rolkach łatwiej osiągam wysoki puls i jestem w stanie go dłużej utrzymać, niż jadąc na rowerze.
Przykładowo, maksymalny puls jaki osiągnąłem i utrzymałem przez jakiś czas jadąc na rowerze to 177, więcej z siebie dać nie mogę (na razie).
Natomiast podczas jazdy na rolkach łatwo przekraczam ten poziom a maksymalny puls, który zanotowałem to 196hb/m.

Zawodowcy, a Wy jakie wartości osiągacie w szczycie formy, jakie na początku sezonu i jak śledziliście/mierzyliście poziom wytrenowania,kondycji podczas swojej kariery?

: pt lipca 21, 2006 12:28
autor: zico
Ponieważ jeżdżąc na rolkach więcej pracuje mięśni, w związku z czym pompka (serce) musi wykonywać większą pracę, dlatego masz wyższe tętno. Ważne jest też tętno spoczynkowe - im niższe, tym lepiej - mocniejsze wtedy serce jest, za jednym uderzeniem więcej krwi idzie do obiegu. Doszedłem do tętna spoczynkowego około 52 uderzeń na minutę - w zeszłym roku. A max w zeszłym roku miałem w Dynamixie 207. Czyli regułka tętna maksymalnego 220 minus wiek jest bardzo niedokładna - wg niej powinienem mieć tętno maksymalne (w zeszłym roku) 191, a miałem o 16 oczek wyższe.

: pt lipca 21, 2006 1:47
autor: WFH
kajman pisze:Czyli teoretycznie, kolarz nie powinien mieć problemu (pomijając technikę) z przejściem na rolkarstwo - chodzi mi głównie o wytrzymałość i pracę odpowiednich mięśni.
Nie było jeszcze takiego przypadku, a mogłoby to byc ciekawe. Znam za to kilka przypadków związanych z łyzwiarstwem szybkim - ojciec jednego z reprezentantów Polski na dopiero co zakończone ME, do 18 roku życia trenował łyżwiarstwo szybki, następnie zaś przerzucił się na kolarstwo i przez wiele lat był jednym z najlepszych kolarzy w Polsce. Inny przykład - jeden z czołowych kolarzy młodego pokolenia( był prze jeden sezon z grupie zawodowej) probował swoich sił na łyżwach. Widać było, że dysponuje bardzo dobrym "zdrowiem" ale na naukę techniki było juz trochę za późno i nie osiągnął oczekiwanych sukcesów...
Jeśli chodzi o moje tętno to też nie zgadza się słynna reguła 220-wiek, dwa lata temu na zawodach w Berlinie uzyskałem 212, a 8 lat wtedy nie miałem :)

: sob lipca 22, 2006 11:31
autor: PeterCave
Do rozmów nt pracy serca zapraszam do tematu: Wszystko o tętnie i pracy serca

: śr sierpnia 23, 2006 10:44
autor: kajman
Znalazłem w sieci artykuł o sukcesach zawodowej inline skaterki w kolarstwie szosowym:
Theresa Cliff-Ryan shows she knows how to win on the big wheels, too

: śr sierpnia 23, 2006 10:44
autor: matej
Dla wielu rolkarzy rower jest bardzo dobrym narzedziem do treningu uzupelniajacego.
Rowery wykorzystuje sie tez czesto do rozgrzewki, wstawiajace je w tzw. "rolki".
Lyzwiarze natomiast wykorzystuja rower i rolki do treningu w lecie, gdy nie ma specjalnych warunkow do jazdy na lyzwach.
Znane sa przypadki rolkarzy, ktorzy wybierali sie na treningi z kolarzami, nawet wychodzili im na zmiany...

: czw sierpnia 24, 2006 9:03
autor: WFH
No dokladnie. Chad Hedrick jechal razem z lyzwiarzami na trening. Oni na rowerach, a on na rolkach. Przejechali sobie ok 120 km ze srednia ok 34 km/h i on normalnie wychodzil na zmiany!!!

: czw sierpnia 24, 2006 4:05
autor: kmieto7
Znam jeszcze przypadek jak jedna niemiecka (bodajże Gunda Niemann nie jestem pewien, ewentualnie męszczyzna nie pamiętam ) łyżwiarka sz. zresztą złota medalistka MŚ i olimpijska wystartowała na olimpiadzie letniej ( i tu trzeba sprawdzić , poszukać w intr. na której to było olimpiadzie). Wystartowała na rowerze.