Dostałem w prezencie Rollerblade DT4
: czw marca 05, 2009 11:08
Witam
Dostałem w prezencie Rollerblade DT4. Bardzo chciałem zacząć jeździć na rolkach. W tym roku zacząłem wreszcie jeździć na łyżwach i to dosyć intensywnie więc trochę się nauczyłem. Robiłem to sam więc wydajność nie była za dobra. Tak się zastanawiam ... nie mam zamiaru jeździć agresywnie, no może poza jakimiś niewielkimi skokami, ale czy ma sens uczyć się na tych rolkach. Chcę po prostu jeździć. Głównie po mieście. Ścieżki rowerowe chodniki. To był prezent i to dany z wielkim sercem więc nie mam sumienia ich odsprzedawać. Wkurzają mnie takie sentymenty ale to była wyjątkowa sytuacja. Teraz jestem w pracy w długim korytarzu kilkanaście metrów i jeżdżę. W sumie jest rewelacyjnie. Czuję że są strasznie ciężkie, jest to trochę męczące ale w sumie dla mnie to zaleta
Jeżdżę na gresie i matowej szorstkiej terrakocie. Idzie szybko bez problemów. Ciekaw mnie czy w miarę podobnie będzie na asfalcie i bruku. I czy ma sens uczyć się jeździć w DT4 nie chcąc jeździć agresywnie? To że jazda nimi w ten sposób jest bardziej męczące i są wolne nie jest dla mnie takim problemem. Nie wiem jak będzie gdy przejdę na normalne, typu fitnes. Te dostałem w prezencie i raczej na razie nie kupię innych. Czy nie wyrządzę sobie "krzywdy" ucząc się na nich jazdy jako na pierwszych rolkach? Mówiąc o krzywdzie nie chodzi mi rzecz jasna o krzywdzie dosłownie ale o problemach przy przejściu na zwykłe rolki ?
Na razie nie mogę ich wypróbować na asfalcie bo po zimie w moim mieście są całe tony piachu z solą na ścieżkach rowerowych i chodnikach
Zrobię to po jakimś deszczu.
Przed Magnolia Parkiem we Wrocławiu widywałem jakiś czas temu całe masy rolkarzy. Jedni jeździli inni się uczyli. Czy jest tu na forum ktoś kto tam przychodził. Potrzebował bym popodpatrywać jak jeździcie bo widzę że na rolkach jeździ się inaczej niż na łyżwach ... wbrew pozorom. Może ktoś mógł by mi dać lekcję. Nie za darmo rzecz jasna.
Pozdrawiam
Dostałem w prezencie Rollerblade DT4. Bardzo chciałem zacząć jeździć na rolkach. W tym roku zacząłem wreszcie jeździć na łyżwach i to dosyć intensywnie więc trochę się nauczyłem. Robiłem to sam więc wydajność nie była za dobra. Tak się zastanawiam ... nie mam zamiaru jeździć agresywnie, no może poza jakimiś niewielkimi skokami, ale czy ma sens uczyć się na tych rolkach. Chcę po prostu jeździć. Głównie po mieście. Ścieżki rowerowe chodniki. To był prezent i to dany z wielkim sercem więc nie mam sumienia ich odsprzedawać. Wkurzają mnie takie sentymenty ale to była wyjątkowa sytuacja. Teraz jestem w pracy w długim korytarzu kilkanaście metrów i jeżdżę. W sumie jest rewelacyjnie. Czuję że są strasznie ciężkie, jest to trochę męczące ale w sumie dla mnie to zaleta
Na razie nie mogę ich wypróbować na asfalcie bo po zimie w moim mieście są całe tony piachu z solą na ścieżkach rowerowych i chodnikach
Przed Magnolia Parkiem we Wrocławiu widywałem jakiś czas temu całe masy rolkarzy. Jedni jeździli inni się uczyli. Czy jest tu na forum ktoś kto tam przychodził. Potrzebował bym popodpatrywać jak jeździcie bo widzę że na rolkach jeździ się inaczej niż na łyżwach ... wbrew pozorom. Może ktoś mógł by mi dać lekcję. Nie za darmo rzecz jasna.
Pozdrawiam