Strona 1 z 1
Krzywe nogi a but. Ale naprawdę krzywe.
: pn października 16, 2006 12:47
autor: Toudi
Posmiejcie się, sprawdźcie swoje kopyta a potem pomyslcie może i coś doradźcie.
Otóż mam zdeformowane odrobinę nogi - na baczność wchodzi dłoń (na szerokośc, nie grubość) między kolanka. No i teraz, kiedy zakładam fitnesowy, czyli wysoki but i dobrze dopinam, to kółka nie stoją pionowo na podłożu. Skutkuje to tym, że środek ciężkości stopy eypada po zewnętrznej stronie linii kółek, co powoduje, że noga napiera na zewnętrzną stronę cholewki buta i jeszcze dodatkowo się wygina na zewnątrz.
Próbuję sprawę korygować, wkładając od wewnętrznej strony gąbkę; oglądałem komentarze innych postów, więc uprzedzę ew. pytania: gąbka nie jest w kaczuszki, nie jest różowa ani zielona - to takie gąbki, jak się wkłada w garnitur na ramionach, żeby każdy zdechlak mógł wyglądać, jak Szwarceneger (w ramionach ich nie potrzebuję

.
No więc te gąbki to nie jest chyba optymalne rozwiązanie, a nadto powoduje, że but nie jest w kostce optymalnie dociągnięty i przy dużej prędkości jest niestabilny.
Czy ktoą ma podobne problemy, a może nie ma ale ma jakiś pomysł, jak to skorygować, żeby mieć i but dopięty i w mirę komfortową jazdę. Może są jakieś specjalne buty?
Pomóżcie, to na następnym maratonie może uda mi się dojechać z nizdartymi kolanami.
: pn października 16, 2006 1:10
autor: zico
Jeździłeś kiedyś agresywnie na rolkach?
: pn października 16, 2006 1:12
autor: PeterCave
Możesz przesuwać płozę w bok?
: pn października 16, 2006 1:14
autor: Andrzej
Gdzieś czytałem że jazda na zewnętrznych krawędziach to kwintesencja jazdy na rolkach
Czyli podstawy już są
: pn października 16, 2006 2:09
autor: Toudi
zico pisze:Jeździłeś kiedyś agresywnie na rolkach?
Nie, pomijając przepychanie się w tłoku.
Możesz przesuwać płozę w bok? - mogę, ale to nie zmienia nachylenia płozy do podłoża.
Gdzieś czytałem że jazda na zewnętrznych krawędziach to kwintesencja jazdy na rolkach
Czyli podstawy już są - i to się zgadza, ale u mnie do tego nachylenia, które oferuje staw skokowy dochodzi to "naturalne" nachylenie i suma nachyleń, to już trochę za dużo do komfortowej jazdy.
Ale z tym przesunięciem płozy to spróbuję - bo może chociaż częściowo coś uzyskam.
Myślałem ,ze są może jakieś buty albo wkładki, opaski, pianki, czy cokolwiek, co pozwala ukształtować holewkę.
Dzięki i proszę o więcej.
Na razie pozdrawiam
Piotr
: pn października 16, 2006 3:21
autor: PeterCave
Myślę, kąt nachylenia płozy do podłoża raczej ma mniejsze znaczenie w "wyginaniu nóg" niż położenie płozy lewo-prawo. Gdyby było odwrotnie, te rolki:
http://www.landroller.com/ nie miałyby prawa bytu.
: pn października 16, 2006 3:56
autor: Toudi
Ma znaczenie - przy przekładance z górki, szczególnie zaraz za punktem z wodą. Wprawdzie leżałem koło rynku (zakręcik na wilgotnym), ale ledwo co wybroniłem się wczoraj w tym wąskim skręcie w prawo zaraz za stolikiem z wodą przy wjeździe na Kurlandzką.
Te rolki w linku, już kiedyś gdzieś w necie widziałem - są jak amerykańskie samochody - świetne na prostą i beznadzieja na zakrętach - na tych nachylonych kółeczkach przekładanka bez znacznej redukcji prędkości musi się skończyć szorowaniem asfaltu, bo wewnętrza noga musi uciec (chyba, że to gumy, jak w F1).
Zapuszczając ten topic miałem nadzieję, że może ktoś widział jakieś buty np. z regulacją poprzeczną (są takie narciarskie) albo może są jakieś wkładki, które można formować, pod swoje deformacje - w końcu mało kto, ma idealnie zbudowany staw skokowy.
W każdym razie, na tą chwilęm, przesunięcie płozy jest jedynym prostym roziązaniem.
Dzięki i pozdraiwam
Piotr
: wt października 17, 2006 4:53
autor: zico
Tomek (powerhouski) Tobie pomoże. Wiem, że część zawodników podkłada stożkowe podkładki pomiędzy szynę, a but żeby zminimalizować krzywiznę.
: śr października 18, 2006 8:39
autor: Toudi
Przesunąłem płozy na zewnątrz i jest naprawdę lepiej - w poprzednich rolkach płoza nie była regulowana i tyle lat się męczyłem z władkami.
Kliny - to może być coś, ale muszę pomyśleć, jak je dociąć, żeby były równiutkie. No i jeszcze pewnie muszą być odwrotne kliny wkładane pod śrubki mocujące płozy, żeby szły prostopadle do buta.
Najpierw jednak pojeżdżę trochę na przesuniętych plozach, żeby zobaczyć, czy to nie rozwiązuje sprawy.
Dzięki dzięki.
Piotr
: śr października 18, 2006 10:43
autor: zico
Toudi pisze:Przesunąłem płozy na zewnątrz i jest naprawdę lepiej - w poprzednich rolkach płoza nie była regulowana i tyle lat się męczyłem z władkami.
Kliny - to może być coś, ale muszę pomyśleć, jak je dociąć, żeby były równiutkie. No i jeszcze pewnie muszą być odwrotne kliny wkładane pod śrubki mocujące płozy, żeby szły prostopadle do buta.
Najpierw jednak pojeżdżę trochę na przesuniętych plozach, żeby zobaczyć, czy to nie rozwiązuje sprawy.
Dzięki dzięki.
Piotr
Dokładnie. Kliny definitywnie załatwią sprawę. Chyba, że przesunięcie szyn dało radę i już śmigasz

: śr października 18, 2006 10:52
autor: Toudi
Jeszcze nie śmigam, bo na maratonie miałem buty jeszcze niedotarte i piętki ucierpiały. Ale zakładałem i stoi się w nich już duuuużo lepiej - wcześniej niespecjalnie mogłem postać we rolkach - musiałem zakładać i od razu jechać, bo bolało mniej.
Naprawdę to dla mnie duża sprawa, bo jeździ się fajnie, ale co z tego, jeśli boli.
Pozdrowienia
Piotr
: śr października 18, 2006 11:45
autor: zico
Toudi pisze:Jeszcze nie śmigam, bo na maratonie miałem buty jeszcze niedotarte i piętki ucierpiały. Ale zakładałem i stoi się w nich już duuuużo lepiej - wcześniej niespecjalnie mogłem postać we rolkach - musiałem zakładać i od razu jechać, bo bolało mniej.
Naprawdę to dla mnie duża sprawa, bo jeździ się fajnie, ale co z tego, jeśli boli.
Pozdrowienia
Piotr
U mnie nogi się wyginały przez jakieś 2 lata po przejściu z 7 lat jazdy agresywnej (od ślizganych tricków na murkach i poręczach). Wtedy nie ustawiałem szyn, tylko jeździłem i starałem się prosto. Na ten moment jest wszystko ok kosztem 2 lat cierpliwości. Nie było takiej wiedzy, jak mam ustawić sobie szyny, zresztą w moich pierwszych 5 kółkowych rolkach nie miałem możliwości.
: śr kwietnia 11, 2007 8:11
autor: Antek-80
Są specjalne wkładki sportowe do butów. Tylko nie wiem czy efekt by Cię zadowolił. Facet ze sklepu Rollerblade'a mi polecił ( noga mi "chodzi " w przydużym bucie). Podgrzewa się je i staje na nich aż wystygną. Dostosowują się do kształtu stopy. Kosztują coś kolo 50 zł za parę. To trochę dużo w porównaniu z poduszkami do ramion, ale na pewno dłużej by dały radę.

No i noga nie ucieka
