Buty mnie nie gniotą !!!
: czw sierpnia 02, 2007 4:25
Ani nie gniota, ani nie obcierają, ani nie ranią !!!....
Ale po kolei- od marca br. mam nowe porządne dość rolki Powerslide z niskim karbonowym butem. Od razu czułem istotną różnicę w tym co można osiągnąć na nich w porównaniu do rolek fitnesowych. Niestety było to okupione wielkimi cierpieniami- but nijak nie chciał dopasować się do mojej stopy- 2 godz jazdy, później 3 dni cierpienia i mimo ok. 1200 km na nich przejechanych i wielu metod(nie będę ich wymieniał) nie chciało być lepiej.
Tak było do ostatniego poniedziałku , gdy oto udałem się ze swymi butami do.....sauny. Wpierw wygrzewaliśmy się oddzielnie-buty obok mnie w temp. ok. 90 st. C przez ok 15 min , później założyłem buty na nogi i grzaliśmy się dalej przez kolejne ok. 15 min. Ostatnim etapem było wychłodzenie butów założonych wciąż na nogach w temp. pokojowej.
A na koniec sprawdzian : we wtorek i dziś prejechałem dystanse po ok. 45 km , na różnych trasach. Choć oczywiście nie są to wciąż pluszowe bambosze, ale efekt jest spektakularny- po prostu da się jechać i nie myśleć o tym jak boli....
Polecam! (oczywiście alternatywą jest piekarnik, ale tak jest chyba przyjemniej i większe możliwości dopasowania buta)
Ale po kolei- od marca br. mam nowe porządne dość rolki Powerslide z niskim karbonowym butem. Od razu czułem istotną różnicę w tym co można osiągnąć na nich w porównaniu do rolek fitnesowych. Niestety było to okupione wielkimi cierpieniami- but nijak nie chciał dopasować się do mojej stopy- 2 godz jazdy, później 3 dni cierpienia i mimo ok. 1200 km na nich przejechanych i wielu metod(nie będę ich wymieniał) nie chciało być lepiej.
Tak było do ostatniego poniedziałku , gdy oto udałem się ze swymi butami do.....sauny. Wpierw wygrzewaliśmy się oddzielnie-buty obok mnie w temp. ok. 90 st. C przez ok 15 min , później założyłem buty na nogi i grzaliśmy się dalej przez kolejne ok. 15 min. Ostatnim etapem było wychłodzenie butów założonych wciąż na nogach w temp. pokojowej.
A na koniec sprawdzian : we wtorek i dziś prejechałem dystanse po ok. 45 km , na różnych trasach. Choć oczywiście nie są to wciąż pluszowe bambosze, ale efekt jest spektakularny- po prostu da się jechać i nie myśleć o tym jak boli....
Polecam! (oczywiście alternatywą jest piekarnik, ale tak jest chyba przyjemniej i większe możliwości dopasowania buta)
