aze34b81 pisze:mam taka diete -
1. Płatki owsiane na mleku lub wodzie + jaja.
2. Pieczywo razowe, pierś z indyka, warzywa.
3. (Przed treningiem) Ryz brązowy, pierś drobiowa, warzywa.
4. (Po treningu)Banany + mleko
5. tuńczyk w wodzie, oliwa z oliwek, warzywa.
6. Makrela.
roznie bywa ale przeważnie moim aerobem jest jazda na rolkach i chcialbym sie dowiedziec jakim tempem i w miare ile minut mam jezdzic na tych rolkach aby spalic tluszcz. Dodam ze jeszcze robie a6w. Pozdrawiam
To musi być dość niezbyt szybkie chociaż i nie zanadto ślimacze tempo. I dosyć długo trzeba jeździć. Piszą, że 30 min min.
Nie bez znaczenia jest czy jeździsz dobrze, tzn. nie męczysz się zanadto. Jak jeździsz słabo, to lepiej w inny sposób spalać tłuszcz bo może się okazać, że sama jazda na rolkach wywołuje u Ciebie zadyszkę. A jeśli dobrze, to dobrze - będziesz dobrze spalał na rolkach.
Jeśli jesz pierś drobiową często i dużo, to módl się, żeby wrotkarstwo nie zostało sportem olimpijskim a Ty jednym z mistrzów tego sportu, bo kontroli andydopingowej raczej nie przejdziesz.

Szczególnie, że ostatnio dużo się tego mięska importuje z obu Ameryk. A tam, od kukurydzy poprzez kurczaki a na kolarzach kończąc, nic się nie może obejść bez modyfikacji. Pierś indycza jest w tym względzie bardziej neutralna.
No i wracając do diety, to wyeliminowałbym makrelę, bo jeśli jeszcze masz jakiś tłuszcz do spalenia, to wiadomo, że z makreli, bo oliwa z oliwek to tłuszcz zdrowszy.
Nadto ta ryba nie pływa tak zgrabnie, jak choćby rekin, więc technika jazdy się od nie nie poprawia. To już szprot byłby lepszy, bo te rybki stadnie pływają a to się może przydać na zawodach, kiedy się jedzie w grupie i trzeba tak jechać, żeby na siebie wzajemnie nie wpadać.
Banany OK. I jako źródło węglowodanów i do slalomu.