Strona 1 z 1

Ucisk na łydki

: sob czerwca 17, 2006 7:35
autor: Eskalopka
Mam rolki od wczoraj, łącznie przejeździłam na nich 1,5 godziny, ale to wystarczyło, żebym zauważyła, że plastik okalający łydkę powoduje silny ucisk po zewnętrznej stronie. Po ściągnięciu rolek to miejsce jest mocno zaczerwienione (mam dokładnie odbity kształt plastiku na nodze) a tuż nad tym zrobiło mi się bolesne zgrubienie. Wiem, że częściowo jest to spowodowane nieprawidłową postawą, bo jak większość początkujących osób jeżdżę na wewnętrznej stronie rolek, co mam nadzieję, wkrótce zniweluję, ale czy generalnie moja noga przyzwyczai się do buta i problem zniknie? Błagam powiedzcie, że tak :(

: sob czerwca 17, 2006 9:50
autor: ALAN54
Noga musi dociąć się do buta. Po kilku razach problem powinien zniknąć. Tak myślę i wynika to z autapsji. POZDRO ALAN54

Re: Ucisk na łydki

: sob czerwca 17, 2006 4:35
autor: MirekCz
Eskalopka pisze:Wiem, że częściowo jest to spowodowane nieprawidłową postawą, bo jak większość początkujących osób jeżdżę na wewnętrznej stronie rolek
Jak słusznie zauważyłaś, problem tkwi w postawie a nie w rolkach.
Najczęstszą przyczyną tego jest zbyt słabe zawiązanie rolki co prowadzi do słabego trzymania stopy (ewentualnie rolka może być po prostu za duża, ale to tymczasowo wykluczam).
Polecam sprawdzić siłę wiążania i tymczasowo jeździć trochę mniej a często (ok.45-60min , co drugi dzień).

Krótsza jazda powinna uchronić Ciebie przed ew. urazami nogi związanymi z długotrwałym uciskiem a zarazem pozwoli przyzwyczaić się Twoim mięśnią do nowego ruchu (po godzinie mięśnie mogą być zmęczone i to dodatkowo pogarsza Twoje problemy z utrzymaniem właściwej postawy)

: sob czerwca 17, 2006 7:27
autor: Eskalopka
Dzięki za pocieszenie, bo trochę mnie to zmartwiło. Rolki na pewno nie są za duże i dość mocno zawiązane. A z któtszą jazdą pewnie macie rację, ale ciężko jest się powstrzymać, nawet jeśli nogi bolą jak cholera :P

: śr sierpnia 16, 2006 11:47
autor: moluki
Kupiłem niedawno rolki (przez internet) i mam ten sam problem, choć na długość są dobre. Wcześniej zjechałem inne rolki bez problemu. Jeżdżę dość dużo i nie sądzę by była to wada postawy czy inne tego typu rzeczy. Po pierwszej jeździe miałem bardzo mocne otarcia, po drugiej nieco mniejsze. Powiem szczerze, że jest to dla mnie problem, gdyż teraz zastanawiam się czy wyjść na rolki i na jak długo, wcześniej po prostu wychodziłem i jeżdziłem do woli. Jeszcze jedna uwaga- pasek przy klamrach mam wysunięty na maxa, ale przy przymiarce jest wszystko ok. Problem jest dopiero po 20 kilometrze jazdy- ból zaczyna być już dość duży. Poprzednie rolki (dobre)- Roxa, obecne (te, które obcierają)- Roces. To też wydaje się dziwne, że renomowana marka (niby dużo bajerów), a np. pasek przy klamrze jest krótkawy. Jeśli chcesz to po jakimś czasie napiszę jak się rozjeżdżają :)

: sob sierpnia 26, 2006 12:19
autor: no name
Ja mam problem bólu łydek, ale to dlatego ze nogi uciekaja mi do srodka przez co but naciska na noge,
MirekCz pisze:po godzinie mięśnie mogą być zmęczone i to dodatkowo pogarsza Twoje problemy z utrzymaniem właściwej postawy)
Mirku to fakt, ja wczoraj jezdzilam dwie godziny a dopiero zaczynam i juz pod koniec doslownie myslalm ze sie do domu nie doczolgam i ze nie umiem juz nawet nogami przebierac, kolega na rowerze mnie holowal. Mam nauczke, postaram sie nie przekraczac na poczatek godziny :-)
Pozdrawiam.

: pn sierpnia 28, 2006 1:46
autor: Marta
no name pisze:Ja mam problem bólu łydek, ale to dlatego ze nogi uciekaja mi do srodka przez co but naciska na noge,
MirekCz pisze:po godzinie mięśnie mogą być zmęczone i to dodatkowo pogarsza Twoje problemy z utrzymaniem właściwej postawy)
Mirku to fakt, ja wczoraj jezdzilam dwie godziny a dopiero zaczynam i juz pod koniec doslownie myslalm ze sie do domu nie doczolgam i ze nie umiem juz nawet nogami przebierac, kolega na rowerze mnie holowal. Mam nauczke, postaram sie nie przekraczac na poczatek godziny :-)
Pozdrawiam.
Weź ze sobaą buty na przebranie (bez kółeczek). Mnie po godzinie też nogi bolą (głównie kostki, śródstopie, kolana, a czasem i łydki). Ściągam rolki, odpoczywam i zpowrotem zakładam. Jak w trakcie jeżdżenia coś jest nie tak to reguluję but (ściskam lub luzuję). A jak już na prawdę mam dość (wczoraj jeździłam od 17-20.30 oczywiscie z przerwami) w zwykłych butach wracam do domu autobusem (zawsze autobusem). Ale ty masz przecież środek transporu (rower kolegi) :wink:

: pn sierpnia 28, 2006 3:04
autor: malczan85
Ja też mam taki ból, ale to jest wina mocnego dociskania (zawiązania buta). Albo jest za luźno i plastik zaczyna ścierać naszą skórę i to jest cały efekt bólu :) :lol: