Strona 1 z 2

Bajery do rolek... ;)

: czw stycznia 04, 2007 11:07
autor: malczan85
http://www.fire-roller.com/index.php?lang=fr

Nio to jest sprawa dla tych ludzi którzy jeźdzą na rolkach w nocy...
Super sprawa... :lol: Nawet bedzie się widocznym na drodze... Nie jest głupia rzecz, ale czy szybko się psuje...????
10$ nio sumka ... :?: :!:

Pozdrawiam
malczan85

PS.
Wstawiajcie tutaj linki, informacje, bajery związane z tuningiem...Może ktoś się tym tuningiem interesuje(zainteresuje)...

: pt stycznia 05, 2007 10:58
autor: PeterCave
http://www.taildevil.com/ - to jest fajny bajer, ogon diabła. Co prawda do deskorolek, ale przerobienie tego nie byłoby wielką trudnością.

: pt stycznia 05, 2007 8:29
autor: malczan85
PeterCave pisze:http://www.taildevil.com/ - to jest fajny bajer, ogon diabła. Co prawda do deskorolek, ale przerobienie tego nie byłoby wielką trudnością.
Nio na pewno nie było by trudnością ... można to zamontować do hamulców... a co do rolek "aggresive" może byłby kłopot...może stworzyć otwory w płozach i niby wstawiać te "kamienie" (tzw. ogon diabła) i niezłe były by efekty na rampach... wieczorkiem... :D

: pt stycznia 05, 2007 8:54
autor: pnw22
Fajny Bajer te rolki,ja juz je mialem 5 lat temu zamocowane u nas na biegach nocnych tylko ze one ciezko chodza daja wspanialy efekt jezeli wieksza grupa jedzie w nocy.

: pt stycznia 05, 2007 9:20
autor: malczan85

: pn stycznia 08, 2007 10:49
autor: Piotr B
a może mieliscie doświadczenia a takim:

LICZNIKIEM

bardzo ciekawe i pomocne fukcje. Tylko czy to działa? i na jakiej zasadzie?

: pn stycznia 08, 2007 11:21
autor: zico
Piotr B pisze:a może mieliscie doświadczenia a takim:

LICZNIKIEM

bardzo ciekawe i pomocne fukcje. Tylko czy to działa? i na jakiej zasadzie?
Jak w rowerze, magnetyczne elementy na kółka, które co okrążenie się spotykają i są zliczane przez licznik.

: pn stycznia 08, 2007 5:37
autor: Krzysztof
Tylko, że pomiar prędkości oraz odległości w rowerze jest prostszy. Ma dwa koła, które stykają się z ziemią. W rolkach jest to bardziej skomplikowane (więcej kółek :), można jechać do przodu i do tyłu, ingerencja w kółko - sprawa wyważenia, zmiana średnicy w miarę jeżdżenia
Na rolkach czujnik musiałby być na dwóch kółkach - jeden na lewej nodze a drugi na prawej, aby wskazania prędkości i odległości były wskazaniami rzeczywistymi.
Można oczywiście wskazania czujnika zamieszczonego na jednym kółku przybliżać do rzeczywistych lecz będzie to obarczone pewnym błędem.
Są mierniki prędkości dla biegaczy oparte na pomiarze przyśpieszeń (w dwóch lub też trzech wymiarach), widziałem podobne rzeczy w Internecie lecz wydaje się , że dla rolek nie jest to właściwe rozwiązanie (aczkolwiek dokładnie się tym rozwiązaniom nie przyglądałem).
Używam miernika prędkości opartym na systemie GPS i ma on pewne wady, jednak do zastosowania - rolki, rower czy też narty, wydaje mi się, że jest to rozwiązanie spełniające swoje zadania w 90%.

: pn stycznia 08, 2007 7:36
autor: PeterCave
Krzysztof pisze:Są mierniki prędkości dla biegaczy oparte na pomiarze przyśpieszeń (w dwóch lub też trzech wymiarach), widziałem podobne rzeczy w Internecie lecz wydaje się , że dla rolek nie jest to właściwe rozwiązanie (aczkolwiek dokładnie się tym rozwiązaniom nie przyglądałem).
Akcelerometry?
Swoją drogą możliwe, że akcelerometry będą w przyszłości montowane w komórkach, to może być rewolucja. Taka ciekawostka:D

: pn stycznia 08, 2007 8:36
autor: kmieto7
Gdzieś czytałem o takim liczniku do rolek i było tam opisane kiedy kółko nie styka się z nawierzchnią i spadają obroty kółka. Komputerek oblicza prędkość bodajże co 2-3sek., a pokazywana prędkość jest w miarę dobra. Coś na zasadzie jak napisał Krzysztof (przyspieszenia kółka, później spowolnienia,później przyspieszenia itd. wtedy urządzenie te oblicza prędkość z jaką jedziemy ) Problem może być gdy będziemy jechać na jednej wrotce gdzie nie ma tego magnesu dużej niż 5sek wtedy licznik nie dostaje impulsów i pokazuje błędne wskazania :D Może ten opis nie jest fachowy ale mniej więcej o to chodzi :wink:

: czw stycznia 11, 2007 12:00
autor: pdudus1980
Rozwieję tutaj wszystkie wątpliwości gdyż sam posiadam taki licznik. A więc według instrukcji, producent podaje że w urządzeniu jest taki sprytny chip który mimo chwilowo spadającej prędkości przy podnoszeniu buta, wie o tym i dokonuje korekty. A w praktyce wygląda to tak: u mnie w parku jest pętla ok 7km, porównując prędkość z jadącym obok rowerzystą nie było róznicy(czyli duża dokładność prędkości), na całej pętli było coś około 100m róznicy, więc uważam że urządzenie godne jest polecenia, sam go używam. Oczywiści są i minusy które można samemu wyeliminować: 1. krótki przewód łączący licznik z czujnikiem (trzeba przelutować na dłuższy, bo na 100% się urwie) 2. mocowanie licznika za pomocą gumki, która podczas jazdy sama wyskakuje (najlepiej przerobić na rzep).
Pozdrowenia dla fanów bajerów :lol:

: czw stycznia 11, 2007 8:07
autor: Piotr B
pdudus1980 pisze:Rozwieję tutaj wszystkie wątpliwości gdyż sam posiadam taki licznik. A więc według instrukcji, producent podaje że w urządzeniu jest taki sprytny chip który mimo chwilowo spadającej prędkości przy podnoszeniu buta, wie o tym i dokonuje korekty. A w praktyce wygląda to tak: u mnie w parku jest pętla ok 7km, porównując prędkość z jadącym obok rowerzystą nie było róznicy(czyli duża dokładność prędkości), na całej pętli było coś około 100m róznicy, więc uważam że urządzenie godne jest polecenia, sam go używam. Oczywiści są i minusy które można samemu wyeliminować: 1. krótki przewód łączący licznik z czujnikiem (trzeba przelutować na dłuższy, bo na 100% się urwie) 2. mocowanie licznika za pomocą gumki, która podczas jazdy sama wyskakuje (najlepiej przerobić na rzep).
Pozdrowenia dla fanów bajerów :lol:
Piotr, dzieki!

: czw stycznia 11, 2007 11:27
autor: Toudi
Eeeee. Chyba lepiej nie kupować. jak nie masz, to po prostu jedziesz a jak masz i zobaczysz znak ograniczenia do 40 to co wtedy - jechać dalej z duszą na ramieniu i ryzykiem mandatu, czy zmniejszyć tempo? Sam nie wiem - czasami nieświadomość jest chyba lepsza. :roll:

: czw stycznia 11, 2007 1:42
autor: Krzysztof
pdudus1980 pisze:Rozwieję tutaj wszystkie wątpliwości gdyż sam posiadam taki licznik. A więc według instrukcji, producent podaje że w urządzeniu jest taki sprytny chip który mimo chwilowo spadającej prędkości przy podnoszeniu buta, wie o tym i dokonuje korekty. A w praktyce wygląda to tak: u mnie w parku jest pętla ok 7km, porównując prędkość z jadącym obok rowerzystą nie było róznicy(czyli duża dokładność prędkości), na całej pętli było coś około 100m róznicy, więc uważam że urządzenie godne jest polecenia, sam go używam. Oczywiści są i minusy które można samemu wyeliminować: 1. krótki przewód łączący licznik z czujnikiem (trzeba przelutować na dłuższy, bo na 100% się urwie) 2. mocowanie licznika za pomocą gumki, która podczas jazdy sama wyskakuje (najlepiej przerobić na rzep).
Pozdrowenia dla fanów bajerów :lol:
Przy 7000m różnica 100m to bardzo dobry wynik !!!
Robiąc kółko na Malcie (6000m) różnica wynosi od 50-100m, z tym, że robiąc kółko nie jadę zawsze tym samym torem, gdyż jest to uzależnione od innych użytkowników (piesi, rowerzyści, lotniarze itp.).
W systemach inercyjnych (czujnik przyśpieszenia) jak i urządzeniu opisywanym przez Piotra ważną rolę odgrywa oprogramowanie.
Potrzeba też dokonać kalibracji urządzenia dla poprawności wskazań.

: czw stycznia 11, 2007 2:19
autor: PeterCave
Krzysztof pisze: W systemach inercyjnych (czujnik przyśpieszenia) jak i urządzeniu opisywanym przez Piotra ważną rolę odgrywa oprogramowanie.
Potrzeba też dokonać kalibracji urządzenia dla poprawności wskazań.
Może ktoś napisze oprogramowanie do tego sprzętu używające sieci neuronowych :lol: Na czas uczenia podłączyć urządzenie do GPSa i dostosuje się do techniki konkretnego rolkarza 8)