Strona 1 z 1

Rolki - co z popularnością

: pt kwietnia 06, 2007 9:06
autor: tomaszk-poz
Witajcie
Zastanawiam się nad zakupem rolek od zeszłych wakacji.
Chyba dojrzałem :-) i dzisiaj zrobiłem mały objazd po Poznaniu.
Byłem w sklepach sportowych
- na Bułgarskiej - rolek praktycznie brak
- na Racławickiej - mały wybór
- w M1 - pstrokate Salomony i parę innych.

Wtajemniczeni wiedza o jakich sklepach tutaj piszę.

Z tego co zauważyłem, wybór wydaje się niewielki - oczywiście moim zdaniem laika. Czy popularność tego sportu spada czy trafiłem na wczesny początek sezonu. Jeżeli faktycznie spada - to dlaczego ? Czy dlatego, że trzeba mieć równą nawierzchnię, że nie wszędzie się dojedzie czy też dlatego, że trzeba nauczyć się jeździć, a to nie dla wszystkich jest łatwe. No i ta cena dobrych rolek z ochraniaczami
Prawdę mówiąc rolkowców niewiele widać.

Jak naprawdę jest ?

Dlaczego pytam ? Bo nie chciałbym być "samotnym" jeźdźcem ;-)
Nie chciałbym też nietrafionego zakupu, gdybym dowiedział się czegoś
negatywnego o rolkach co inni być może znają.


Pozdrawiam
Tomasz

: pt kwietnia 06, 2007 10:01
autor: zico
Popularność rośnie, wiedza sprzedawców na temat tego sportu daleko w tyle i tak naprawdę to wrotkarzy widać całe mnóstwo, przynajmniej w Poznaniu (ale na pewno i nie tylko). Wystarczy przyjść w sobotę nad Maltę, rano. 75% osób uprawiających sport na Malcie w godzinach rannych to wrotkarze.

Fakt jest taki, że brakuje też miejsc, a dokładnie torów. Tor mógłby być dla wszystkich - początkujących, zaawansowanych, szybkich zawodników, slalomowców, a pośrodku np. boisko do hokeja. Na razie takich rzeczy nie ma (no może za wyjątkami Elbląg, Lubin), ale wszystko na dobrej drodze.

Pytanie teraz do Ciebie: jak chcesz jeździć i co na rolkach chcesz robić. to wtedy Tobie odpowiem, czy będzie dla Ciebie grupa :)

: pt kwietnia 06, 2007 10:56
autor: tomaszk-poz
Jutro rano spróbuje podjechać na Maltę jak sie uda (spróbuję, bo ja jestem typu sową ;-) ).

Jak chcę jeździć na rolkach ? Myślałem o spaleniu brzucha, odchudzeniu i znaczącej poprawy kondycji, bo jest z nią baaardzo kiepsko. Czyli mam na myśli jazdę typu fitness, np. jakieś kółka w koło Rataj, Malty bez forsowania organizmu itp. O maratonach nie myślę, bo będę szczęśliwy jeżeli zacznę w ogóle się ruszać. Nawet nie wiesz, jak praca siedząca przy komputerze niszczy zdrowie.

Jutro podjadę jeszcze raz na Bułgarską, na Mickiewicza, może znajdę coś dla siebie.

Dziękuję za szybką odpowiedź i pozdrawiam.
Tomasz K.

: sob kwietnia 07, 2007 7:12
autor: ALAN54
Jedź na Szkolną do MAYER-a i spytaj o Krzyśka. On Ci dużo pomoże. POZDRO ALAN54