Strona 1 z 1
Pękniety but
: pn kwietnia 09, 2007 8:59
autor: dzosef
Witam i o radę pytam. Co można zrobić z poniższym pęknięciem przy przednim mocowaniu? Wygląda na powierzchowne ale pewnie jak złapie trochę wilgoci to pójdzie na całość. Zalać, załatać, jeśli, to czym?
Zdarza się to często w tym miejscu, czy akurat taka wada egzemplarza/materiału?

: pn kwietnia 09, 2007 10:23
autor: PawelS
Trudno powiedzieć nie znając wewnętrznej konstrukcji tego mocowania (to znaczy co jest pod laminatem wokół widocznego gwintowanego otworu) ale nie wygląda to dobrze. Jest to raczej pęknięcie laminatu w tym miejscu spowodowane powtarzającym sie przeciążeniem. A w takim razie będzie się powiększało. Jedyne co z tym można i należy zrobić to zalać żywicą epoksydową. Ideałem byłby Epidian 53 z utwardzaczem Z1 w stosunku ok. 10 do 1, ale w sklepie to się tego raczej nie kupi (a jeśli to wiaderko albo beczkę). Można popytać w sklepach albo klubach żeglarskich, bo to była najlepsza żywica do budowy jachtów. Może teraz nazywa się inaczej, ale chodzi o dobrze penetrującą epoksydową żywicę konstrukcyjną, taką jak do budowy np. jachtów, szybowców itp. Tylko nie radzę stosować żywic poliestrowych, które są znacznie popularniejsze, ale również znacznie słabsze i nic tutaj nie pomogą. Od biedy można zastosować żywicę epoksydową typu Epidian 5, a w całkowitej desperacji Poxipol albo inną dwuskłądnikową żywicę epoksydową. Jednak żywice szybkoutwardzalne (np. typu Poxipol) są gęste i znacznie gorzej penetrują, więc efekt będzie raczej powierzchowny. Generalnie chodzi o to, żeby żywica dotarła jak najgłębiej a jednocześnie zabezpieczyła i unieruchomiła pęknięcie. Do zalewania but musi być całkowicie wysuszony, a najlepiej wygrzany. Na dłuższą metę zbyt dużych nadziei bym sobie jednak nie robił. Na pewno trzeba to miejsce często kontrolować.
: pn kwietnia 09, 2007 10:31
autor: witomazur
Mialem dokladnie taka sama historie.Na dzien przed maratonem w Krakowie w zeszlym roku

Zakleilem to zywica epoksydowa,taka do klejenia kadlubow np.lodzi.Uzywaja tego tez lakiernicy samochodowi,mozna to kupic jako tzw.zestaw reparacyjny.W zestawie sa maty z wlokna szklanego.Docialem kawalek tej maty i oblepilem to zywica wymieszana z utwardzaczem.Na Grodzkiej w Krakowie wytrzymalo a bruk tam nie jest delikatny

.Ale generalnie but do wyrzucenia,w miejscu w ktorym peklo jest akurat koniec,kant blaszki,do ktorej mocuje sie ploze.
Witek
: wt kwietnia 10, 2007 8:23
autor: dzosef
Dzięki za odpowiedź! Tak też myślałem, że długo nie potrzyma, chociaż mniej więcej od 200km jazdy jest tak samo i nic więcej.
PS. Oczywiście najlepiej ten but reklamować... i tak też chce zrobić
pekniety but
: wt kwietnia 10, 2007 4:12
autor: pnw22
Podobny przapadek mialem jakies 10 lat temu z butem BONT po zderzeniu z samochodem mi pekl carbon,terz krotko przed zawodami halowymi wiec pokleilem go klejem z Fa.UHU to sa takie 2 tubki u nas sie to nazywa Componenten Kleber (plus endfest 300 Härter) druga tuba(plus endfest 300 Binder)male tubki po8,5 g.Obydwie tubki czesc tego kleju zmieszaj 1:1 najpierw buty musza bys czyste i suche nasmaruj na to pekniete miejsce i 12 godz.musi schnac najlepiej troche dluzej trzyma to bardzo mocno,znajdziesz ten klej w OBI czy Practica u i nie drogie to jest u nas kosztuja 2 tubki okolo7 Euro jedna jest koloru ciemno zielony z zoltym paskiem po srodku,druga jasno zielona i terz z zoltym paskiem,na polski bym to przetlumaczyl jedna tuba klej a druga utwardzacz,te kleje terz sa dostepne z innych Firm jak (KRAFT)Powodzenia.
: wt kwietnia 10, 2007 4:15
autor: zico
<nie podajemy linków>/item181772062_spawani ... ystko.html
To jest mistrzowskie - sprawdzałem łącząc 2 metalowe elementy, które mi pękły. Naprawdę działa.
: wt kwietnia 10, 2007 4:20
autor: pnw22
To jest dokladnie to tylko z innej Firmy i jeszcze tansze.
: wt kwietnia 10, 2007 5:15
autor: Toudi
Tylko, że te kleje są gęste i raczej nie dotrą głęboko pomiędzy blaszkę a podeszwę. Klej musi być rzadszy - penetrujący, jak napisał PawełS. Raczej nie w tubkach - te są gęste. Miałem kiedyś taki klej marki loctite - nie pamiętam nazwy ale żywica właśnie epoksydowa z utwardzaczem - tutaj nic nowego sie raczej nie wymyśli. Tamto było w strzykawkach.
Kto wie, czy nie lepszym rozwiązanim byłoby wyciągnięcie blaszki, nawet kosztem powiększenia dziury, oczyszczenie, pozmarowanie i dociśnięcie. Na koniec można jeszcze przykleić na żywicę dodatkowy pasek tkaniny - jeśli nie ma drobnej maty szklanej, to dakron albo cordurę. Klej musi nasączyć tkaninę, wtedy po wyschnięciu zrobi sie sztywna i twarda.
Ale jeśli możesz reklamować, to chyba samemu nie naprawisz lepiej.
: śr kwietnia 11, 2007 8:45
autor: Andrzej
Masz jeszcze trochę tego badziewia
Może skleimy szyne 5x90 bo Kolor spawa mi ja juz od października

: śr kwietnia 11, 2007 8:50
autor: zico
Andrzej pisze:
Masz jeszcze trochę tego badziewia
Może skleimy szyne 5x90 bo Kolor spawa mi ja juz od października

Mam, można spróbować

: śr kwietnia 11, 2007 8:52
autor: Andrzej
zico pisze:
Mam, można spróbować

Zabierz do Dębna
No i magiczne słowo: PROSZĘ
: śr kwietnia 11, 2007 9:08
autor: Toudi
No chyba aż tak magiczny ten klej to nie jest.
Żywice, owszem, wytrzymują duże obciążenia statyczne ale o spoinie odpornej na dragania możesz zapomnieć.
To zależy od miejsca, gdzie pękło, jeśli już chcesz próbować to generalnie pomaga zmatowienie powierzchni i wzmocnienie miejsca klejenia tkaniną albo metalem (np żyletka - jest b. wytrzymała a lekka, sprężysta i cienka. Trzeba koniecznie zmatowić papierem ściernym). No i lepiej tnie powietrze

. Ale tak czy siak nadziei na dłuższe jeżdżenie bym sobie nie robił - zdecydowanie najlepiej jest zespawać.