Strona 1 z 1
Pomocy: co jest z moimi rolkami nie-teges??!
: czw lipca 19, 2007 12:35
autor: cyber_human
Witam,
3 tydzien mam Powerslide Cell 2... Jezdze praktycznie codziennie, staram sie nie mniej niz 20 km za jednym razem, na Malcie w Pn. Mam juz 3 komplet kol - teraz to jest Powerslide Dragon 84mm/85A - od niedzieli, czyli maja jakies niecale 100 km. Sa jeszcze w niezlej kondycji. Ale, dziwna sprawa, jakby cos mnie hamowalo: ciezko sie jedzie, gdy ciezar przeniose na palce zdecydowanie zwalniam (prawie jak z hamulcem) - nadmienie, ze kola kreca sie swobodnie, nie jakos rewelacyjnie, ale kilka obrotow robia, gdy je palcem zakrecic.
Wczesniej, na innych kolach (zarowno fabryczne PS 84mm/83A jak i inne, ktore juz w tych butach mialem) jezdzilo sie znacznie szybciej i jakby lzej... Dodam, ze na aktualnych kolach przez pierwsze dwa dni bylo ok, od wczoraj cos jest nie halo...
Co jest nie tak? Jakis defekt sprzetu czy rolkarza? Sznurowadla mam juz nowe, wiec to nie to

Odzywiam sie niezle, jem kolacje

pije maslanke i waze 80,5 kg przy wzroscie 185 cm (liczac bez kasku

).
Pozdrawiam i dziekuje z gory za pomoc
: czw lipca 19, 2007 6:44
autor: zico
Jak przenosisz ciężar na palce - to automatycznie zwolnisz

Jak przeniesiesz na tyły - to dostaniesz kopa
Gdy masz nowe koła - masz mały styk z powierzchnią ziemi i jest wtedy mniejsze tarcie. Jak się zetrą - dostajesz większą powierzchnię tarcia i już jest gorzej.
Na razie te 2 sprawy mi się nasuwają.
: czw lipca 19, 2007 8:22
autor: cyber_human
to wiem, ale moj przypadek to zwalnianie/hamowanie znacznie silniejsze... po prostu od dwoch dni czuje wyrazny opor... moze moje alter ego sie buntuje

: czw lipca 19, 2007 2:26
autor: malczan85
zico pisze:Jak przenosisz ciężar na palce - to automatycznie zwolnisz

Jak przeniesiesz na tyły - to dostaniesz kopa
Gdy masz nowe koła - masz mały styk z powierzchnią ziemi i jest wtedy mniejsze tarcie. Jak się zetrą - dostajesz większą powierzchnię tarcia i już jest gorzej.
Na razie te 2 sprawy mi się nasuwają.
Popieram, ale jeszcze należy dodać to siła oporu wiatru.

: czw lipca 19, 2007 2:54
autor: cyber_human
Panowie, bralem te faktory pod rozwage, ale wierzcie mi, hamowanie jest takie, jakby czyms kola trzec... zastanawiam sie, czy to nie wina lozysk... niby sie zakrecaja, jak palcem traktowac, ale zastanawiam sie, jak sie zachowuja pod obicazeniem dynamicznym...
w kazdym razie komplet lozysk w drodze, zobaczymy...
: czw lipca 19, 2007 4:01
autor: Toudi
Z łożyskami to już prędzej odwrotnie - jak je zaczyna rdza zjadać (z powodu np. jazdy w deszczu i niewyczyszczenia łożysk po takiej zabawie), to kółko ledwo co pokręcisz a na nogach jakoś jadą - ciężko i opornie ale jednak.
Pewien jesteś, że kółko nie trze o but albo płozę? Rozkręcałeś i oglądałeś?
A może jeszcze tak być, że źle (nie do końca albo nie współoziowo)włożyłeś łożyska w koła i po dokręceniu śruby mocującej koło, łożysko nie obraca się w swojej płaszczyźnie?
: czw lipca 19, 2007 5:40
autor: cyber_human
a to mozliwe... te kola bardzo ciezko przyjmowaly lozyska, niektore musialem nabijac... moze cos jest nie tak... zdejme, sprawdze... thnx
: czw lipca 19, 2007 11:29
autor: cyber_human
kola sa w linii i w plaszczyznie: prawidlowy inline...
ale sluchajcie, gamon jestem

juz wiem co jest nie teges - 2 lata fizyki na studiach (w tym mechanika kwantowa) + mechanika i wytrzymalosc materialow, slowem nauka nie poszla w las...
otoz, scieram glownie kola pierwsze i ostatnie, do tego stopnia, ze po 2 tygodniach roznica moze dochodzic do 1 cm na srednicy wzgledem srodkowych (zalezy od twardosci kola). Zatem przekladajac, gdy widze roznice, wrzucam mniejsze do srodka, bo jak jest banan, to mi lukami ida, gdy chce prosto... no i tu sobie psa pogrzebalem... przeciez gdy tak jest, i mase balansuje do przodu, cale 80,5 kg (w zaleznosci od dnia) + sily dynamiczne ida na JEDNO przednie kolo, czyli powierzchnia kilku milimetrow kwadratowych wciska sie jak noz w asfalt... no i hamuje...
gamon jestem podwojny, bo mam szyne z high-low'em, wiec moglem sobie ustawic kola tak, by nawet o roznej srednicy byly na tej samej wyskosci... a tak, jak postawie but na stole, roznica dochodzi nawet do 1 mm... Jutro stawiam kola na jednej wysokosci i spiesze Panstwu z raportem...
Wszystkim zaangazowanym i niezaangazowanym w moj problem dziekuje i do zobaczenia gdzies nad naszym jeziorkiem... hej!