Strona 1 z 1

Koła na "deszcz"

: pn lutego 25, 2008 1:30
autor: WOJTEK45
W dniu wczorajszym , kiedy wszystkie zwiastuny na niebie i ziemi wskazywały na pozostanie w domu założyłem na rolki nowo zakupione koła MPC Storm Surge EX F - "pogromcy deszczu" i pojechałem na ścieżki.
I tutaj wielkie zaskoczenie,i to pozytywne, na ścieżce zrobionej z ceramicznej kostki, kółka jechały caaaaaaaaaaaaałkiem dobrze, mimo że podłoże było absolutnie mokre.
Delikatne "uślizgi " oczywiście były ale było to nic w stosunku do jazdy na normalnych kołach.
A na asfalcie to wogóle było OK.
Tak więc dzieląc się swoimi doświadczeniami polecam zainteresowanie sie tymi kołami. Pewnie w czasie deszczu któy był w Berlinie (2008 r) pewnie i one nie poradzą ale wilgotne nawierzchnie już nie powinny być przeszkodą w rolkowaniu.

Re: Koła na "deszcz"

: pn lutego 25, 2008 2:55
autor: Piotr B
oby jak najmniej było sytuacji w ktorych będziesz ,,musiał" ich uzywać!

Re: Koła na "deszcz"

: wt lutego 26, 2008 10:07
autor: WFH
WOJTEK45 pisze: Pewnie w czasie deszczu któy był w Berlinie (2008 r) pewnie i one nie poradzą ale wilgotne nawierzchnie już nie powinny być przeszkodą w rolkowaniu.
W Berlinie pomagały :P Chociaż wiadomo, że to nie to samo co po suchym...

Re: Koła na "deszcz"

: czw kwietnia 17, 2008 2:41
autor: Janusz
Na zdjęciach z zawodów widać czasem mieszane zestawy kół: dwa takie same skrajne i dwa inne w środku. Czy np. Storm surge skrajne (1 i 4), a koła na suche nawierzchnie w środku (2 i 3) to jest rozwiązanie na schnący asfalt? Czy ktoś mógłby podzielić się swoimi doświadczeniami? Obserwując zawody na Stegnach widziałem, mieszane zestawy kół, choć deszcz się nie zapowiadał. Czy mogły się różnić twardością? Po co takie rozwiązanie?

Dzięki,
Janusz

Re: Koła na "deszcz"

: czw kwietnia 17, 2008 3:13
autor: wełek
Naprzykład w Dębnie teraz koledzy z ambry mieli założone pierwsze i ostatnie koła MPC storm a środkowe matery mówili że dobrze się na tym jechało po mokrym, a gdyby nawierzchnia wyschła to niespowalniało by ich tak mocno. Jak dobierać koła na poszczególne nawierzchnie to metoda prób i błędów nie ma pewniaka że na 100% to bedzie dobre bez spróbowania dochodzi do tego technika zawodnika jednemu trzyma jedno kółko innemu inne naprawde trudno jest określić jak dobrać kółka. Co do mieszania kółek jak widziałeś na stegnach to zakłada się czasem pierwsze kółko bardziej przyczepne lecz nieco wolniejsze a kolejne twardsze a szybsze to taki przykład tylko(są różne kombinacje), ale ogólnie chodzi o to , żeby była dobra przyczepność i nie stracić na szybkości albo żeby jak najmniej stracić.

Re: Koła na "deszcz"

: czw kwietnia 17, 2008 3:38
autor: Janusz
wełek pisze:na stegnach to zakłada się czasem pierwsze kółko bardziej przyczepne lecz nieco wolniejsze a kolejne twardsze a szybsze to taki przykład tylko(są różne kombinacje)
A dlaczego akurat pierwsze bardziej przyczepne, a nie np. ostatnie?

Re: Koła na "deszcz"

: czw kwietnia 17, 2008 3:47
autor: zico
Janusz pisze:
wełek pisze:na stegnach to zakłada się czasem pierwsze kółko bardziej przyczepne lecz nieco wolniejsze a kolejne twardsze a szybsze to taki przykład tylko(są różne kombinacje)
A dlaczego akurat pierwsze bardziej przyczepne, a nie np. ostatnie?
Napęd jest przede wszystkim na tyłach rolek przy prawidłowej technice, więc tam muszą być szybsze koła.

Re: Koła na "deszcz"

: czw kwietnia 17, 2008 4:01
autor: Janusz
Zico,

Jeśli tak, to słabsza przyczepność tylnych kół dająca jednocześnie lepsze toczenie może powodować poślizgi, jeśli ze wszystkich 4 czy tam 5 kół właśnie na tylne idzie największy nacisk podczas odepchnięcia. :?:

Janusz

Re: Koła na "deszcz"

: czw kwietnia 17, 2008 4:08
autor: wełek
Końcowa faza odepchnięcia i tak kończy się na palcach oczywiście trzeba jak najdłuzej odpychać się całą powierzchnią. Ja podałem tylko przykład że pierwsze czasem zakłada się pierwsze ostatnie, czasem pierwsze ostatnie bądź obydwa są twardsze od środkowych trudno pisać bo kombinacji tak wiele ogólnie jak ci napisałem dobiera się tak kółka aby była jak najlepsza przyczepność przy maksymalnej prędkości.

Re: Koła na "deszcz"

: czw kwietnia 17, 2008 4:31
autor: Marek
wełek pisze:Końcowa faza odepchnięcia i tak kończy się na palcach oczywiście trzeba jak najdłuzej odpychać się całą powierzchnią. Ja podałem tylko przykład że pierwsze czasem zakłada się pierwsze ostatnie, czasem pierwsze ostatnie bądź obydwa są twardsze od środkowych trudno pisać bo kombinacji tak wiele ogólnie jak ci napisałem dobiera się tak kółka aby była jak najlepsza przyczepność przy maksymalnej prędkości.

Ciekawostka a ja myslałem ze odpychamy sie z piety :twisted: :twisted: :twisted:

Re: Koła na "deszcz"

: czw kwietnia 17, 2008 5:10
autor: WFH
Marek pisze:
wełek pisze:Końcowa faza odepchnięcia i tak kończy się na palcach oczywiście trzeba jak najdłuzej odpychać się całą powierzchnią. Ja podałem tylko przykład że pierwsze czasem zakłada się pierwsze ostatnie, czasem pierwsze ostatnie bądź obydwa są twardsze od środkowych trudno pisać bo kombinacji tak wiele ogólnie jak ci napisałem dobiera się tak kółka aby była jak najlepsza przyczepność przy maksymalnej prędkości.

Ciekawostka a ja myslałem ze odpychamy sie z piety :twisted: :twisted: :twisted:
Wy to znaczy kto?
Ja tam odpycham się całą nogą :twisted: :twisted: :twisted:

Re: Koła na "deszcz"

: czw kwietnia 17, 2008 7:36
autor: wełek
Ja jeszcze z pięty nie umiem nie ta klasa jeszcze wiele nauki przedemną....