Strona 1 z 3
Początkujący - pytania
: pn kwietnia 24, 2006 6:15
autor: ReeZ
Witam!
Przegladalem forum i stwierdzilem, ze podziele sie z wami pewny linkiem znalezionym na googlach.
http://usfiles.us.szc.pl/getfile.php?pid=2555
Plik ten to pdf o nauce jazdy na rolkach. Jest to chyba praca magisterska kogos. Najwazniejsze, ze wszystko jest opisane, lacznie z cwiczeniami. Hamowanie, skrecnie, nauka jazdy prsoto, nauka upadania itd. itd.
Mam nadzieje, ze komus sie to przyda.
Pozdrawiam
ReeZ
: pn kwietnia 24, 2006 8:02
autor: sunbeam2
Czytałem i musze przyznać że to całkiem ciekawe. Szczególnie dla osobnika początkującego, takiego jak ja. Dzieki za podzielenie informacją się z innymi forumowiczami.
: wt kwietnia 25, 2006 11:54
autor: Ariel
: pt kwietnia 28, 2006 8:46
autor: Tokage
haha super super dzięki napewno sie przyda :*
pozdrawiam!
: pt kwietnia 28, 2006 11:15
autor: zico
Pełen podziw dla autora tego tekstu! Naprawdę duża dawka wiedzy może nie w pigułce, ale nie można rolek traktować w tydzień
Ciekaw jestem jaka wyskocznia była

Zatrzymałem się dwukrotnie na 2,50 dalej już brakowało.... tyczki

pomocy
: śr maja 24, 2006 6:32
autor: defoe
nie moge odczytac tego linku. moze ktos jakos pomoc. wielkie dzieki. juz myslalem, ze przeczytam cos konkretnego a tu klops.
: śr maja 24, 2006 8:23
autor: krzemol
Może ktoś mógłby podesłać ten pliczek bo niestety obecnie link nie działa

: śr maja 24, 2006 8:54
autor: ALAN54
Chyba przecinek o jedno miejsce w lewo przeskoczył i stąd tak świetny wynik

: śr maja 24, 2006 9:33
autor: defoe
ALAN54 pisze:
Chyba przecinek o jedno miejsce w lewo przeskoczył i stąd tak świetny wynik

to byloby 31,5 cm. tez chyba nie najlepiej. raczej jednostki sie pomylily
: śr maja 31, 2006 3:43
autor: MagJa
krzemol pisze:Może ktoś mógłby podesłać ten pliczek bo niestety obecnie link nie działa

Właśnie

A też bym z chęcią zobaczyła co to...
: śr czerwca 07, 2006 11:32
autor: juczek
Znalazłam coś z Uniwersytetu Szczecińskiego (a propos jestem urodzoną szczecinianką).
Strona wykładowcy mgr Pawła Cięszczyka (myślę, że p. Paweł nie ma nic przeciwko...)
http://www.us.szc.pl/cieszczyk?st=3478
Adres na stronie w.w. do ściągnięcia
http://usfiles.us.szc.pl:80/pliki/plik_1149085284.pdf
Dużo czytania. Być może ten sam plik... Ciekawie zredagowane. Potwierdza wszystkie moje instynkty przy jeździe.
Jeżdżę dla przyjemności.
Jestem z zakresu wiekowego oberwańców z wyżu demograficznego (1959)kiedy to kupowało się wrotki dużym kosztem (220 zł) w wieku ok. 10 lat, zakładało, wstawało, opierało o ścianę bloku i reszta podwórka łapała zanim się upadło. Te 4 kółka w dwóch liniach były twarde jak grzmot i hałasowały.
Trzymam te wrotki jako relikwię prawie.
Podobnie nauczyłam się jeździć na łyżwach przykręcanych, potem figurówkach, rowerze, nartach biegowych.
Wszystko razem wzięte nauczyło mnie utrzymywać równowagę (trochę pomógł balet i szermierka) i upadać. Zawsze kucałam i gdy trzeba przechylalam się na bok.
Teraz mam nowe wrotki liniowe. Nie hałasują. Praktycznie wystarczą moje instynkty. Założyłam, stanęłam, ruszyłam z tą tylko różnicą, że moje podwórko jest daleko (była to wspaniała, zgrana banda)...
Nie widzę różnicy
w początkach między łyżwami figurówkami a rolkami (możę brak ząbków z przodu ... przydałyby się).
: śr czerwca 07, 2006 4:57
autor: funfig
zy duzo w Lizbonie jest rolkarzy?
: pt czerwca 09, 2006 11:44
autor: juczek
Trudno powiedzieć. Mają swój 'czat' (ok.100 osób) i sklep internetowy z koszulkami.
Jeżdżą w parkach, gdzie mają platformy dla deskorolek i rolek oraz wzdłuż linii brzegowej morza (właściwie rzeki Tejo czy też po polsku Tag).
Warunki świetne. Szeroka ścieżka dla spacerowiczów, rowerów, biegaczy.
Spotykają sie regularnie w piątki o 21 na linii. Czasami w 'weekendy' są zamykane części aleji dla ruchu samochodowego i szaleją tam rowerzyści i rolkarze.
Nie należę do grupy. Jeżdżę w soboty wieczorem (w ciągu dnia można się roztopić) po parku w pobliżu. Zaczynałam na placyku dla rolkarzy, żeby zobaczyć czy nie wywinę orła. Lubię się bawić na wrotkach i eksperymentować co potrafię. Nie jestem wyczynowcem, nie używam tych idiotycznych plecaków z rureczką z wodą, specjalnych spodenek, koszulek. Zauważyłam zresztą, że im większy fajtłapa tym więcej szpanu.
Jeżdżą też ludzie normalni z psami w plecakach, niestety ja mam kota, który nie chce wejść do plecaka.
: sob czerwca 10, 2006 8:04
autor: funfig
Dzięki za odpowiedz.Chyba sporo na tych rolkach potrafisz?
: pn czerwca 12, 2006 3:44
autor: juczek
Średnio. Utrzymuję się bez problemu na nogach, biegnę, jadę do przodu i do tyłu
(( ()
)) )(
Jadę między puszkami o rozstawie ok. 50 cm slalom jedną nogą (druga noga poza linią puszek), jadę na jednej nodze na przemian lewej i prawej.
Robię przekładanki w kółeczku i parę innych sztuczek.
Słowem dobrze się bawię. Usiłuję się rozpędzić do przodu i przejść na jazdę tyłem jak na figurówkach, lecz wrotki chcą jechać do przodu