Strona 1 z 1

I znowu jestem początkująca.

: śr sierpnia 09, 2006 4:37
autor: hallenka
Dwa lata temu kupiłam rolki, dobrze się jeszcze jeździć nie nauczyłam a już się skończyła pogoda. Rok temu się nie złożyło na rolki, a w tym roku jak się napaliłam, i ostro zaczełam się szkolić to bieżnię na agrykoli zamkneli :cry: , a przy niej mieszkam. Miałam nadzieję, że to długo nie potrwa bo prace remontowe posuwały się szybko ... no i się zagapiłam, już sierpień i chyba na szczęśliwice trzeba będzie paradować bo mnie zima załapie i znowu się nie nauczę ...

: śr sierpnia 09, 2006 5:23
autor: kajman
Eeee tam hellenka zaraz paradować.
W soboty organizujemy cykliczne spotkania rolkarzy warszawskich, właśnie na szczęśliwicach. Można tam potrenować w grupie miłych ludzi.
Proponuję zobacz tematy:
Oficjalne zaproszenie na kolejne spotkanie:
Trening na Szczesliwicach 12.08.06 (sobota) godz. 10:00
i temat poglądowy - jak to było na poprzednich spotkaniach
Spotkania wrotkarzy warszawskich

: pt sierpnia 11, 2006 9:13
autor: hallenka
Oki, to ja się na coś takiego piszę :D Ale ten weekend to mnie nie będzie w stolicy :cry: za tydzień na pewno przyjdę :D

: śr sierpnia 23, 2006 4:34
autor: hallenka
W jakiej pozycji należy hamować za pomocą hamulca?? Bo aż dwa razy go użyłam i dwa razy glebę zaliczyłam, chyba za bardzo do tyłu się wychylam bo na tyłku ląduję. Tak się zastanawiam czy jak będę się przy tym hanowaniu nachylać bardziej do przodu to na zęby polecę??

: śr sierpnia 23, 2006 5:14
autor: Rolfan
A nawet gdyby to masz z przodu ręce ktorymi będzie Ci łatwiej się asekurowac niż przy upadku do tyłu.zawsze upadki do przodu sa mniej niebezpieczne niż do tyłu.Ale zareczam Ci ,że przy wychyleniu do przodu zawsze jest łatwiej reagować na wszelkie zakłócenia równowagi jakim jest niewatpliwie użycie hamulca.Poza tym masz piękny usmiech.

: śr sierpnia 23, 2006 6:20
autor: Parzival
hallenka pisze:W jakiej pozycji należy hamować za pomocą hamulca?? Bo aż dwa razy go użyłam i dwa razy glebę zaliczyłam, chyba za bardzo do tyłu się wychylam bo na tyłku ląduję. Tak się zastanawiam czy jak będę się przy tym hanowaniu nachylać bardziej do przodu to na zęby polecę??
uginasz nogi (w kolanach!), nogę z hamulcem wysuwasz do przodu, i unosisz na tylnim kółku tzn. na pięcie powoli dociskając hamulec.
Podczas hamowania pochylasz się trochę do przodu. Nie bój się, jeżeli zrobisz to prawidłowo nie polecisz na zęby, podczas hamowania "szarpnięcie" jest zawsze do tyłu.

: śr sierpnia 23, 2006 6:38
autor: no name
Parzival pisze: uginasz nogi (w kolanach!), nogę z hamulcem wysuwasz do przodu, i unosisz na tylnim kółku tzn. na pięcie powoli dociskając hamulec.
Podczas hamowania pochylasz się trochę do przodu. Nie bój się, jeżeli zrobisz to prawidłowo nie polecisz na zęby, podczas hamowania "szarpnięcie" jest zawsze do tyłu.


Ja takze skorzystam z tej lekcji :-) Nie wpadlabym na to sama!! Poki co staram sie utrzymac rownowage i poryuszac do przodu jak tylko to opanuje, skorzystam z rad i pocwicze hamowanie :-)

: czw sierpnia 24, 2006 7:56
autor: hallenka
Dzięki za rady dziś wypróbuję;) mam tylko nadzieję, że nie będzie padać:)

P.S Rolfan dziękuję za komplement;)

: pt sierpnia 25, 2006 9:01
autor: hallenka
Na szczęście wczoraj nie padało i mogłam wypróbować hamowanie w nowej pozycji :lol: W zasadzie już nie wylądowałam na tyłku ale chyba jeszcze za słabo dociskam tym hamulcem, bo jedynie zwalniam, ale kto by się przejmował zwłaszcza, że nauczyłam się czegoś nowego :D Nie mam pojęcia jak ten manewr się nazywa, ale opiszę go jako obrót w pędzie o 360° Rewelacja no i prawie nauczyłam się wytrącać prędkość za pomocą ułożenia w literkę rolek w literkę T ale jeszcze muszę to poćwiczyć :wink: