Strona 1 z 1

PT

: pt maja 13, 2011 10:28
autor: Andrzej
WOJTEK45 pisze:My tutaj rozwodzimy się nad prędkościami 40-50 km/h a ja na wynikach z półmaratonu w Cottbus znalazłem gościa
CHRISTIANA MOSLERA któremu LAUSITZ TIMING wykazał prędkość.......950,4 km/h.
ciekawe czy wytrzymałby w tym tempie na pełnym dystansie

Materiał źródłowyponiżej:


first name name association age group time country laps speed km/h
116 Christian Mosler SV Flaeming Skate M 40 00:00:20.280 Brandenburg 1 950,40



http://www.lausitz-timing.de/2011/pdf/c ... gesamt.pdf
Alan z nim poźniej rozmawiał i kolo narzekał trochę na plecy pod koniec wyścigu...

Re: Tor wrotkarski w Poznaniu?

: pt maja 13, 2011 11:02
autor: WOJTEK45
ale przynajmniej nie bolały go zbyt długo.
To nie to co u nas ; ponad godzinę ; i to grubo

Re: Tor wrotkarski w Poznaniu?

: pt maja 13, 2011 11:51
autor: Andrzej
WOJTEK45 pisze:... i to grubo
A Ty jak zawsze musisz sie czepiać. A ze długo jedziemy? Z reguły jak jest nam dane jechać w jednej grupie jest miło, wesoło wiec po co to od razu kończyć

Re: Tor wrotkarski w Poznaniu?

: pt maja 13, 2011 12:56
autor: WOJTEK45
Andrzej pisze:
WOJTEK45 pisze:... i to grubo
A Ty jak zawsze musisz sie czepiać. A ze długo jedziemy? Z reguły jak jest nam dane jechać w jednej grupie jest miło, wesoło wiec po co to od razu kończyć
dostrzegam pewną analogię z seksem.......grupowym

Re: Tor wrotkarski w Poznaniu?

: pt maja 13, 2011 1:02
autor: Andrzej
WOJTEK45 pisze:
Andrzej pisze:
WOJTEK45 pisze:... i to grubo
A Ty jak zawsze musisz sie czepiać. A ze długo jedziemy? Z reguły jak jest nam dane jechać w jednej grupie jest miło, wesoło wiec po co to od razu kończyć
dostrzegam pewną analogię z seksem.......grupowym
Na Ciebie zawsze można liczyć

Re: PT

: pt maja 13, 2011 3:17
autor: WOJTEK45
potwierdzam, zawsze można liczyć

Re: PT

: pt maja 13, 2011 7:05
autor: Toudi
I pomyśleć, że każdy z was osobno to - nie bójmy się tego określenia - romantyk.
Do teraz pamiętam noc spędzoną z Wojtkiem w samochodzie z Koblencji - tylko my, droga, noc, szum silnika, niemieckie ballady jazzowe sączące się z głośników i czas płynący zbyt szybko.

Ale nie, wystarczy mrugnięcie okiem, szczypta zachęty, drobna aluzja, zaproszenie pobrzmiewające między wierszami, zawoalowana obietnicy odmiany i czar pryska - wszyscy faceci są tacy sami :twisted:

Słusznie, że was wywalili do "tematów pobocznych".