Strona 1 z 2
Pytanie o kółka i ręce
: czw lipca 24, 2008 2:17
autor: Szania
Hej,
Tym razem chciałabym Was podpytać o dwie, zupełnie różne, rzeczy.
kółka - w tym momencie mam 80mm/82A (Rollerblade Aero 800). Trudno jest mi kontrolować prędkość. Jak się odepchnę kilka razy to nabieram zbyt dużej jak na moje [zerowe] możliwości prędkości i potem toczę się przez jakiś czas bez ruchu żeby ją wytracić. Tak więc pomyślałam, że może bym je wymieniła na wolniejsze. Poczytałam trochę o rozmiarach i twardościach i myślę o czymś w stylu 76mm/78A - czy takie w ogóle są i czy jest sens zmieniać, tzn czy faktycznie będę na nich wolniejsza?
ręce - może to głupie pytanie, ale jak powinny pracować ręce podczas jazdy?

Wzdłuż ciała do przodu i do tyłu, czy z przodu na boki? (jak widzicie dla początkującego wszystko jest skomplikowane

)
Z góry dzięki za rady.
Pozdrawiam!
Ania
Re: Pytanie o kółka i ręce
: czw lipca 24, 2008 2:53
autor: zico
Mniejsza średnica na pewno da mniejszą prędkość maksymalną.
Albo po prostu nie odpychaj się tam mocno lub nie zjeżdżaj z górek
Co do rąk - w jeździe powinny pracować przód - tył. Jak biegający sprinterzy

Na boki to przypadkiem można komuś chlasnąć - nie zalecane

Re: Pytanie o kółka i ręce
: czw lipca 24, 2008 4:13
autor: Szania
Zico, a co z twardością? Im mniejsza tym wolniejsze kółka? Jaką powinnam wybrać, żeby było wolno, ale żeby kółka pode mną nie pękły?
Z górki to ja się nie odważę zjechać przez najbliższe 10 lat
Ja się niby nie odpycham mocno, ale nie potrafię pozostać w tej fazie jazdy na jednej rolce (po odepchnięciu - nie wiem jak to określić), więc od razu spadam na obie rolki, no i albo się non stop odpycham = za duża prędkość, albo jadę na dwóch czekając aż zwolnię. Próbuję balansować tułowiem, ale wtedy tracę rownowagę. Co ja robię źle?
Dzięki i wybacz zawracanie głowy
Pozdrawiam,
Ania
Re: Pytanie o kółka i ręce
: czw lipca 24, 2008 5:54
autor: Toudi
Ta faza na jednej nodze jest ze wszystkiego najważniejsza.
Przy odepchnięciu tułów powinien się przemieszczać od odpychającej nogi.
Ucz się jeździć na 1 nodze.
Np stojąc cały czas na jednej odpychaj się tylko tą drugą, starając się odpychać coraz rzadziej i tym samym spędzając na tej podpierającej się coraz więcej czasu (jak na hulajnodze).
Ta, na której jedziesz koniecznie ugięta w kolanie.
Poproś kogoś, żeby cię sfilmował z przodu i z boku. Obejrzyj i porównaj z filmikami na youtube, to zrozumiesz o co chodzi.
Możesz też specjalnie nic nie robić w tym kierunku i wraz z wyjeżdżonymi kilometrami to samo przyjdzie.
Re: Pytanie o kółka i ręce
: czw lipca 24, 2008 6:33
autor: Szania
Dzięki, będę próbować
Tak przy okazji to dziwnie wychodzi mi skręcanie, a raczej wyjeżdzanie łuków, bo pełnego skrętu jeszcze mi się nie udało w ten sposób zrobić. Nogę zewnętrzną (tą idącą po zewnętrznej łuku) wysuwam do przodu, a wewnętrzną jakby trochę do tyłu i trochę ją usztywniam (chyba na nią też przekładam ciężar), tułów skręcam do wewnątrz łuku. Powiedzcie mi, czy to jest jakiś sposób na skręcanie czy jakiś dziwoląg mi wychodzi?

Jeśli tak można skręcać, to co powinnam zrobić żeby faktycznie wykonać skręt, a nie tylko łuk?
Pozdrawiam,
Ania
Re: Pytanie o kółka i ręce
: pt lipca 25, 2008 12:35
autor: Toudi
Tosię chyba nie da tak korespondencyjnie. Pooglądaj vido na
www.londonskaters.com. Oczywiście wszystko robisz odwrotnie, bo to Anglia.
No i w łuku to wewnętrzna noga trochę z przodu a nie z tyłu.
Re: Pytanie o kółka i ręce
: pt lipca 25, 2008 7:08
autor: zico
Skręcasz w prawo - prawa noga z przodu, skręcasz w lewo - lewa noga z przodu.
Re: Pytanie o kółka i ręce
: pt lipca 25, 2008 8:30
autor: Szania
Ja jakaś dziwna jestem. Jak wysunę prawą do przodu a lewą lekko ugnę w kolanie, to skręcam w lewo i nijak nie potrafię inaczej

Połaziłam trochę po You Tubie i znalazłam coś co się nazywa spin stop (
http://www.youtube.com/watch?v=CxWckIe-9cs). Może to co robię jak jakimś pokracznym zacząteczkiem tego?

Re: Pytanie o kółka i ręce
: pt lipca 25, 2008 8:43
autor: palmer
oglądaj filmy, jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów
Re: Pytanie o kółka i ręce
: pt lipca 25, 2008 9:20
autor: Janusz
Szania,
Odwagi! Zagadnij towarzystwo na Szczęśliwicach albo nad Wisłą, bo patrząc na filmy na pewno czegoś się uczysz, ale własnych błędów nie zobaczysz. Ktoś bardziej doświadczony patrząc z boku szybko pomoże Ci dojść do postawy wrotkarskiej i nauczy odepchnięcia. Niejeden będzie dumny, że młodą damę pchnął na szersze wrotkarskie wody!
@ palmer
Czy podpis po angielsku pod Twoimi postami pochodzi z "Magnolii"?
urlopowy Janusz
Re: Pytanie o kółka i ręce
: pt lipca 25, 2008 9:34
autor: palmer
Właśnie Szania - Janusz dobrze prawi - jedna rozmowa z doświadczonymi rolkarzami na trasie da ci więcej niż tysiąc postów na forum,
Janusz - tak, z Magnolii ! Jestem zatwardziałym fanem, nie było, nie ma i nie będzie lepszego filmu od Magnolii

(i w tej kwestii w obronie jej honoru mogę się potykać z każdym na dowolnym polu/trasie)

Re: Pytanie o kółka i ręce
: pt lipca 25, 2008 11:23
autor: Szania
Janusz, byłam parę razy na Szczęśliwicach, póki co bez rolek (siedziałam na ławeczce i się zachwycałam

), ale w końcu muszę się wybrać na słynny placyk, w końcu mieszkam parę minut spacerem od parku. Tylko ja się wstydzę do Was zagadać!

Raz że jeżdzę jak łamaga - to bym jeszcze przeżyła, dwa to zakupiłam sobie ochraniacze na szanowny tyłeczek i on w nich wygląda jak szafa trzydrzwiowa!!!
Dziś rano ćwiczyłam na parkingu przed hipermarketem. Był jeszcze pusty, bo to było o 6:30 - to się nazywa determinacja, co?

Strat w zębach zero, liczba kości też nie uległa zmianie, więc było całkiem ok jak na mój poziom
Pozdrawiam,
Ania
Re: Pytanie o kółka i ręce
: pt lipca 25, 2008 7:45
autor: MirekCz
Ojjj, kobieto, ile razy trzeba tobie mówić, że masz zagadać do kogoś?
Jak się tak wstydzisz to wyślij prywatną wiadomość do ludzi z wawy, to ktoś się z tobą umówi na trening gdzieś, gdzie jest mało osób i nie będziesz musiała się aż tak stresować
A co do kółek, to możesz zrobić inaczej, ale to wymaga trochę pracy i/lub pomocy kogoś obytego z mechaniką.
O ile masz rozbieralne łożyska to otwórz je i nałóż do środka sporo gęstego smaru. Skutecznie ciebie to zwolni a i wydatek mały

Jak się bardziej nauczysz jeździć to wydłubiesz trochę smaru i będą znowu szybkie... chociaż tak na prawdę po 10h nie będzie to już tobie przeszkadzać, więc chyba gra nie warta świeczki... tylko potrenuj z kimś, kto już jeździ.
Re: Pytanie o kółka i ręce
: pn sierpnia 04, 2008 4:12
autor: Szania
Łapki chyba same złapały właściwy rytm

Co do kółek, to problem też się sam rozwiązał, kiedy zakupiłam nowe rolki. Stare były na mnie sporo za małe. Teraz jeżdzę na 76mm i jest ok. Nie wiem tylko, czy tak naprawdę to jest ok, bo mam mniejsze kółka, czy dlatego, że już troszkę lepiej jeżdzę i kontroluję prędkość
Na Szczęśliwicach nadal się tylko ślinię na widok tamtejszych magików

Re: Pytanie o kółka i ręce
: wt sierpnia 05, 2008 1:30
autor: Slawek
Szania pisze:Na Szczęśliwicach nadal się tylko ślinię na widok tamtejszych magików

A myslisz ze jak oni zaczynali ? Przeciez nikt sie z tym nie urodzil, kazdy sie uczyl... I kazdy nadal sie uczy.... Kazdego dnia czegos nowego... Kazdego dnia o krok do przodu.... Kazdy moze tak jezdzic jak ci "magicy"... Ty tez, ale to zalezy wylacznie od Ciebie.... Najwazniejsze jest to zeby chciec sie rozwijac i zdobywac nowe umiejetnosci.... A wtedy kazdy z tych "magikow" Ci pomoze....