Strona 1 z 1

Prędkości i przebiegi

: pt marca 30, 2012 3:53
autor: Auguro
Chciałbym się dowiedzieć od osób zaawansowanych jakie prędkości osiągacie na płaskim terenie miejskim coś w stylu http://www.youtube.com/watch?v=Jl0l7vhf ... r_embedded

I drugie pytanie jakie macie miesięczne przebiegi :) Chcę po prostu wiedzieć ile jeździć żeby coś z mojej nauki było. Na łyżwach wiadomo zawsze jest ograniczenie czasowe dostępnosci toru łyżwiarskiego + własny grafik (u mnie 200 km miesięcznie to max na łyżwach), w rolkach nie ma tego ograniczenia - jeździ sie ile się chce.
Ja jak na razie żeby się nie forsować jeżdżę 10 km dziennie, ale mam wrażenie że to mało :)

Re: Prędkości i przebiegi

: pt marca 30, 2012 4:00
autor: wasyl
Ja potrafię zrobi dziennie ok. 30 km ale to szybkich

Re: Prędkości i przebiegi

: pt marca 30, 2012 5:02
autor: zico
W powyższym filmie jechałem maksymalnie i chwilowo coś koło 30km/h.

Re: Prędkości i przebiegi

: pt marca 30, 2012 6:17
autor: julek1967
Auguro pisze: Ja jak na razie żeby się nie forsować jeżdżę 10 km dziennie, ale mam wrażenie że to mało :)
zgadza się to za mało.zwiększyc dystans możesz, po za oddzielnym treningiem, zakładając rolki do i ze szkoły i nie koniecznie jechac do Budy najkrótszą drogą.A z tą prędkością w mieście to nie taka prosta sprawa ,bo to niebezpieczne .Są miejsca gdzie można przyśpieszyc np ścieżki rowerowe ,ale wśród przechdniów trzeba bardzo uważac...

Re: Prędkości i przebiegi

: pt marca 30, 2012 6:25
autor: Auguro
Julek jazda do budy odpada bo edukację zakończyłem jakieś 12 lat temu :) (studia) Niektórzy uczą się jeździć w wieku 37 lat :))) Jazda do pracy niestety nie wchodzi w rachubę bo jest ostry 2 km podjazd ;)

Na razie zacznę robić 15 km - 10 km obecnie robię w granicach 45 minut

Re: Prędkości i przebiegi

: pt marca 30, 2012 6:55
autor: julek1967
no to zostaje tylko typowe wyjscie na trening rolkarski.w moim przypadku do alejek które lubię /w Gdańsku/mam 40min jazdy samochodemdlatego trenuję dośc długo.robie pętelki o dł ok 4km.średnia z nawrotami i przestojami wynosi 20km/h.Jestem zdania ,że aby coś osiągnąc musisz swoje wyjezdzic,tak jak to ma miejsce w innych sportach-pływaniu ,biegach itd.Jezdze 3 razy w tyg po 3h.pierwsze zawody każdego roku we wrotkach szybkich dla mnie to Poznan,który mógłby byc miesiąc pózniej,bo jest mało czasu na przygotowania /zima/.W tym roku aura była dla nas łaskawa i można się było lepiej do Halfmaratonu przygotowac.Mam juz w tym roku na liczniku 750km...pozdro

Re: Prędkości i przebiegi

: pt marca 30, 2012 10:37
autor: sadowskiwojciech
W zeszłym roku miałem fazę na rolki i w okresie maj-październik przejechałem 2500km jeżdżąc dziennie odcinki od 21 do 45km. Jednak nie odległość gra rolę ale intensywność treningu i zmiany tempa - interwały, jak w biegach . Plus ćwiczenia techniki i wytrzymałości.

Re: Prędkości i przebiegi

: sob marca 31, 2012 12:25
autor: Toudi
Może się okazać, że duże przebiegi przy słabej technice utrwalają złe nawyki.
Myślę, że warto rozdzielić budowanie wydolności od szlifowania techniki.

Re: Prędkości i przebiegi

: sob marca 31, 2012 9:29
autor: kondraxk
Na oryginalnych kółkach od fusów dziennie 30 km dzielone na dwie raty, średnia prędkość to 18 kmh, z czego ok 1/3 może 1/4 to nieprzyjazne rolkom podłoże lub zbyt duże zagęszczenie wiary na chodniku żeby poszaleć.

Re: Prędkości i przebiegi

: sob marca 31, 2012 1:31
autor: FFWD
Toudi pisze:Może się okazać, że duże przebiegi przy słabej technice utrwalają złe nawyki.
Dokładnie. Powiedziałbym nawet, że na pewno.

Pozdrawiam
Rafał Wielgat
Jura Skating Częstochowa

Re: Prędkości i przebiegi

: sob marca 31, 2012 7:59
autor: sadowskiwojciech
Toudi pisze:Może się okazać, że duże przebiegi przy słabej technice utrwalają złe nawyki.
Myślę, że warto rozdzielić budowanie wydolności od szlifowania techniki.
Niewątpliwie masz rację. Wszystko zależy od tego w jakim celu jeździmy. Jeśli dla rywalizacji i ustalenia hierarchii w peletonie, musimy być szybcy i wytrzymali, technika pomoże osiągnąć ten cel. Jeśli dla przyjemności, drobne niedociągnięcia techniki nie będą nam przeszkadzać. Dla mnie rolki są objawieniem ostatnich dwóch lat, wcześniej praktycznie nie jeździłem, i każdy kilometr na rolkach na świeżym powietrzu i wiatrem we włosach (tzn. po łysinie) pozwala mi poczuć się jak 20-letni młokos walczący o podium, technika i perfekcja to rzecz drugorzędna.