Strona 1 z 1
kolka, lozyska a może całe rolki?
: pn lipca 21, 2014 11:36
autor: czyku
Witam
Zastanawiam się nad kupnem jakiś lozysk i kolek bo obecnie mnie juz denerwują.
Po krotce opisze co sie dzieje.
Mimo ze kolka nie sa zjechane tak bardzo (uzywane lacznie z 1, 5 miesiaca) mam wrazenie nie stabilności.
Zakladalem juz kiedyś temat ale juz opanowalem calkiem niezle rownowage ze juz sie niewywalam itd. ale czuje ze jest cos nie tak. Nie mam porownania z innymi rolami ale jes dziwnie.
Gdy jade w poluzowanym bucie bardziej mi ta noga lata ale lepiej mi jest przy skokach za to w jezdzie noga mi ucieka i mniejsza stabilność. Znowu jak docisne mocno ze jest git, lepiej jechac ale czuje sie jak kaleka jakoś sztywno...... i szybko zaczynaja wtedy puchnac nogi..
Nie wiem co jest grane. Niby but dobrze dociskaA, mam gruba skarpete ale i tak mam wrazenie niestablinosci. Noga jak by mi uciekala, wezykuje, nie moge dlugo jechac na jednej nodze (mimo że na początku jezdzilem o wiele dluzej na jednej nodze i mna nie gibalo ) nadodatek teraz zaczelo cos skrzypiec w lozysku i ledwo sie kolko kreci... niewiem czy felerne te rolki sa jakies czy co.. nie chce tez kupować nowych kolek i lozysk wydajac ok. 300 zl skorl to nie pomoże :q
Ogolnie nie ma tragedii, da się jeździć juz się przyzwyczailem Le to wezykowanie, poslizgi i uciekajaca noga przy odpychaniu troche wkurza. Skoki w przod w miare ida ale przy obrocie juz nie bardzo. Moze mam też male doswiadczenie ale to rolka sama jak by chodzila przy ladawaniu w tyl.
Brak slow :p
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: wt lipca 22, 2014 9:13
autor: waluś
Wymiana łożysk lub kółek nie poprawi Ci stabilności. Co najwyżej będziesz szybciej jeździł. Jeżeli dopiero zacząłeś jeździć to pewnie problem leży w technice.
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: wt lipca 22, 2014 12:35
autor: czyku
No dobra tylko, że dziwne, że gdy uczyłem się jeździć i rolki były nowe na jednej nodze mogłem ujechać o wiele dłużej niż teraz. Na początku czułem się bardziej stabilnie niż teraz mimo, że uczyłem się jeździć, a rolka mi nie wężykowała. Na początku można było mówić o technice której w ogóle nie miałem a mimo to rolki dawały mi większą stabilność. Owszem wtedy nie skakałem ale nawet przy zwykłej jeździe. Teraz czuje jakieś poślizgi, drgania, nierówną jazde, mimo, że jeżdzę równo na rolkach. Jak jade z górki uginam nogi, plecy prosto ale mimo tego jak bym miał zaraz się wywalić..
Na poczatku rolki oprócz tego, że śmigały bardzo szybko w porównaniu do teraz a moje doświadczenie w jeździe było bardzo małe to były ok..
Teraz mimo, że czuje, że but ładnie siedzi, boli mnie stopa, wężykuje, niestabilność, rolka ucieka, łożyska kręcą się coraz wolniej a jedno już chyba wysiadło.
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: wt lipca 22, 2014 1:59
autor: szpilasty
Po pierwsze: wyczyść /wymień łożyska.
Po drugie: sprawdź wielkość kółek - pewnie masz już małego "banana" i to może powodować wężykowanie.
Po trzecie : gruba skarpeta - mniejsze czucie rolki.
Po czwarte : z czasem cholewka się wyrabia i jest miększa.
Po piąte: przy zjazdach wysuwamy jedną nóżkę do przodu - poprawiamy stabilność.
Itd... Itp...
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: wt sierpnia 26, 2014 4:24
autor: czyku
Odświeże temat .. A co jeśli przednie kółko, a właściwie miejsce na przednie kółko spowalnia koło?
Mianowicie jest sytuacja taka :
Tylne i reszta kółek śmiga ale przednie okręci sie parę razy i koniec. Przykręcam tylnie koło ( które kręci się jak głupie ) na przód i jest lipa, pare razy i koniec kręcenia. Tak jak by to miejsce przednie hamowało. Patrzyłem to nigdzie nie obciera. Śrubę też zmieniałem i to samo. Dopiero gdy poluzuje śrubę zwiększają się obroty. Jak kółko jest całkowicie luźne wtedy jeździ jak pozostałe ale wtedy jest aż za luźne. I nie możliwe, że to wina łożysk czy tulejki gdyż na innych miejscach kręci się jak powinno.
Jakieś rady ?
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: wt sierpnia 26, 2014 4:58
autor: zico
Zobacz:
1) czy część przednia szyny nie jest wygięta
2) czy nie są wytarte od wewnętrznej strony wypustki na pierścienie łożysk
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: wt sierpnia 26, 2014 7:43
autor: bj43
czyku pisze:Odświeże temat .. A co jeśli przednie kółko, a właściwie miejsce na przednie kółko spowalnia koło?
Mianowicie jest sytuacja taka :
Tylne i reszta kółek śmiga ale przednie okręci sie parę razy i koniec. Przykręcam tylnie koło ( które kręci się jak głupie ) na przód i jest lipa, pare razy i koniec kręcenia. Tak jak by to miejsce przednie hamowało. Patrzyłem to nigdzie nie obciera. Śrubę też zmieniałem i to samo. Dopiero gdy poluzuje śrubę zwiększają się obroty. Jak kółko jest całkowicie luźne wtedy jeździ jak pozostałe ale wtedy jest aż za luźne. I nie możliwe, że to wina łożysk czy tulejki gdyż na innych miejscach kręci się jak powinno.
Jakieś rady ?
Metalowe, cienkie podkładki założone na śrubę pomiędzy szyną, a kółkiem powinny rozwiązać problem. Można je wykonać wycinając nożyczkami z aluminiowej puszki po napojach. Wielkość podkładki powinna odpowiadać wielkości powierzchni bocznej bieżni wewnętrznej łożyska.
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: sob sierpnia 30, 2014 12:01
autor: czyku
Nie wiem, czy coś pomoże ale nagrałem filmik - być może coś da się z tego wywnioskować :
https://www.youtube.com/watch?v=yPubj6j ... e=youtu.be
Co do wycięcia z puszki, dziś próbowałem i niestety to samo :/
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: sob sierpnia 30, 2014 12:13
autor: kamilspider
Za dużo tam nie widać, ale jeżeli masz taki problem jak piszesz to prawdopodobnie coś jest nie tak z tą płaszczyzną na płozie, która przylega do łożyska. Spróbuj przy dokręcaniu naginać koło w którąś stronę i zobacz czy jest lepiej. Jeśli w którąś stronę będzie lepiej to na pewno ta przyczyna.
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: sob sierpnia 30, 2014 1:04
autor: czyku
Pytanie czy podczas jazdy, upadku mogło się z nią coś stać? Pytanie też, czy podlega to gwarancji? Dodam, że druga rolka ma identycznie.
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: sob sierpnia 30, 2014 1:44
autor: kamilspider
Jak walnąłeś to mogło się coś zgiąć i teraz nie gra. Gwarancja raczej tego nie obejmie.
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: sob sierpnia 30, 2014 5:15
autor: Pinnhead
Ja wiem, że z Twojego opisu wynika, że to nie wina tulejki ale kto nie sprawdził ten nie wie na pewno. Tą podkładkę z blaszki wsadź między łożysko a tulejkę od środka i sprawdź wtedy jak się kręci to kółko.
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: sob sierpnia 30, 2014 6:31
autor: czyku
Tuleje byly sprawdzane wyjete od twisterow i na nich tez to samo. To samo kolo na innym miejscu dziala zadowalajaco.
Re: kolka, lozyska a może całe rolki?
: sob sierpnia 30, 2014 9:11
autor: Pinnhead
A czy na dekielkach od łożysk z koła, które tam było stale w tym miejscu, są widoczne obtarcia?