olliwka pisze:ja też liczę na anonimowe nieoszlifowane diamenciki które gdzieś tam po parkach sobie kręcą i nie mają śmiałości jeszcze żeby wystawić nosek:) ale jak już go wystawią to zamieszają w czołówce:) i za to trzymać będę kciuki
Coz soba sie pochwalic nie moge (na pewno ktos zlosliwie piasku w lozyska nasypal

)ale nasz nieoszlifowany diamencik Weronika nabral wlasnie pierwszych szlifow i zamieszal w czolowce !!! To samo dotyczy Suwiego z Krakowa .Wielki szacun za utrzymanie nerwow na wodzy i pokazanie zapewne nie wszystkich mozliwosci ale tych ktore pozwolily zamieszac w czolowce .Chyba nie bylo takiej lub takiego zawodnika ,byc moze oprocz Xuana krola usmiechu ,Igora, Dmirija ,ktorzy by pokazali wszystko co potrafia w "normalnych warnkach" ,bez cisnienia, bez tremy i to jest element mistrza, opanowanie stresu , jeden z istotniejszych na takich zawodach. Znakomitym przykladem jest Misza jadacy z kontzja barku ktorej nabawil sie w piatek wieczorem a jak pojechal czy w speedzie czy w battle ci ktorzy byli widzieli i mogli podziwiac niebywala predkosc tego zawodnika .