Strona 1 z 1
Demontowanie hamulca
: pn sierpnia 18, 2008 4:06
autor: Poczatkujacy
Czesc
Mam pytanko na temat demontowania hamulca w moich rolkach(jakies Elany - kupilem takie bo nie wiedzialem czy mnie to wciagnie, nastepne beda juz lepszej klasy), nie mam narazie zamiaru tego robic pytam tylko z ciekawosci. Otoz chyba jest to nie mozliwe, przynajmniej nie wydaje sie takie, oto zdjecia:
Tak to wyglada z boku :
A tutaj wlasnie jest koncowka sruby ktora trzyma hamulec od gory. Jej drugi koniec jest gdzies w srodku rolki(jak wyjme wkladke to jej tam nie ma, jest gdzies glebiej) :

Re: Demontowanie hamulca
: pn sierpnia 18, 2008 4:32
autor: zico
Odkręcasz kółko, i wysuwasz cały hamulec. W zestawie powinna być krótsza śruba do montażu kółka bez hamulca.
Re: Demontowanie hamulca
: pn sierpnia 18, 2008 6:33
autor: null
Ja takowej nie mialem i sie raczylem podkladkami

Dzialalo w porzadku wiec w razie czego mozna tak zrobic

Re: Demontowanie hamulca
: pn sierpnia 18, 2008 8:09
autor: r102
Prawdziwy Polak
ucina końcówki "hamulca" te przy śrubkach i ich używa jako podkładek....
w końcu one najlepiej pasują chyba ?
Re: Demontowanie hamulca
: pn sierpnia 18, 2008 8:16
autor: Casc
Ja w żadnych rolkach nie miałem dodatkowych śrub...
W jednych rolkach (które rozpadły mi sie parę tygodni temu po 10 miesiącach) podkładki zrobiłem sobie z plastiku od hamulca (tzn. odciąłem te kawałki z dziurkami). Jak się okazało - nie przeszkadzało to w niczym i trzymało się całkiem solidnie. Ale, nawiasem mówiąc, można by wprowadzić zwyczaj dołączania do każdej pary rolek z hamulcem dodatkowej śruby... możliwe że producenci chcą w ten sposób coś zaoszczędzić?
EDIT: Jak bym odswieżył stronę na czas to bym nie pisał tego samego co w poście powyżej

Przepraszam.
Re: Demontowanie hamulca
: pn sierpnia 18, 2008 10:10
autor: jarekt
Mam te rolki i oszczedzedze Wam opisow jak bardzo jest to tandetny produkt. Co do oski to oczywiscie nie bylo w komplecie krotszej - mam spory domowy warsztacik wiec nie bylo problemu z zestawem podkladek choc ich ilosc wyszla calkiem spora. Na fotce nie widac ale najpierw wchodzi podkladka o malej srednicy (chowa sie calkiem we wglebieniu aluminium, potem 2 o duzej srednicy i kolejna mala. Z obu stron jest analogicznie poza tym, ze pod srube z jednej strony dalem podkladke rozprezajaca sie coby calosc sie nie rozkrecala. Tak czy owak gdyby mi nie bylo szkoda hamulca (moze uda mi sie sprzedac jeszcze ten zlom choc pewnie nie bede mial sumienia go nikomu wcisnac) tez pewnie odcialbym te plastiki z konca zamiast gimnastykowac sie z podkladkami. Z drugiej strony tak jak jest tez dziala i moge metode smialo polecic.
