Czołem, gratulacje od znacznie zeszczuplałej grupy toruńskiej, imprezka tradycyjnie rewelacyjna

. Pasta party w przeddzień - przepyszna. W samym dniu zawodów pogoda jak się patrzy (jakbyście wyregulowali ją na kilka godzin wcześniej to i ancfalt byłby suchutki

).
Niestety frycowe trzeba zapłacić - niedokręcone dość dobrze rolki (no co! w "fitnesach nie trzeba było nic takiego robić!

) zaskutkowały szczerbatą płozą od 6km (prawą - dzięki temu stwierdziłem że rolka z 3 kółkami jest znacznie lżejsza niż z czterema...

) oraz rozkręconą płozą...

(tym razem lewą - dzięki temu nie mogłem walczyć z Halinką na ostatnich kilometrach o wynik)
Dziękuję więc:
Piotrom - za organizacje imprezy
Markowi - za dobre rady sprzętowe
Twisterom - za pomoc jeszcze przed startem
zawodnikom Ambry - za pomoc w skompletowaniu sprzętu i skręcenie go do kupy po starcie
a wszystkim startującym - za zbudowanie świetnej atmosfery
Do zobaczenia w Karakowie
Pozdrawiam Radesz
"A ja myślę - rzekł ostro rycerz z Grabowa - ze całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi, całkiem ku temu nie mających predyspozycji" A.Sapkowski Narrenturm