Strona 1 z 1
pytanie
: czw stycznia 20, 2011 6:56
autor: okp12
Dlaczego te rolki nie są przeznaczone do slalomu Rollerblade Fusion X3 2010, transparentne a te są Rollerblade Fusion X3 2010, czarne + aluminiowa szyna. Tu chodzi o tą dodatkowa szynę czy co. Jaka jest różnica. Opisy w sklepie zico są takie same wiec oprócz tego ze czarne są odporne na uderzenia.
Re: pytanie
: czw stycznia 20, 2011 7:14
autor: zico
Szyna kompozytowa lepiej przenosi drgania, a przez to jest lepsza na miasto - stąd te rolki są bardziej na miasto, aniżeli do slalomu.
Szyna aluminiowa jest stricte slalomowa - dokładnie, ta która została zastosowana w Fusion X3, więc całość jest bardziej do slalomu, niż do jazdy miejskiej.
Trzymanie stóp spełniają obydwa modele, co jest ważne i przy slalomie jak i jeździe miejskiej.
Re: pytanie
: czw stycznia 20, 2011 9:24
autor: Herb
Zioc, ja to widzę trochę inaczej (mimo iż wiem że to co piszesz jest wzięte z oferty Twojego sklepu i miałeś takie a nie inne zamierzenia jak składałeś ten zestaw;) ):
Fusion X3 + alu nazwałbym przystankiem pomiędzy X3 a X5. Szyna aluminiowa Cell nadaje się do freeride, ma rockering i można pobawić się w slalom, ale zaznaczam: pobawić. Długość 268 mm jednak trochę ogranicza kubeczkowców. Ja mówię "trochę", mimo iż wiem że niejeden slalomowiec podziękowałby za jazdę na czymś takim. Kult wyznawców krótkiej szyny trzyma się mocno

. Powiedzmy że X3 + szyna alu Cell = zestaw dla freeridowców którzy lubią sztywne szyny i większą prędkość.
Swoją drogą, wyprzedziłeś z tym customem Rollerblade: Fusion 84 to przecież prawie to samo. Oczywiście mają klamrę i lepszą szynę, ale cena też odpowiednio wyższa.
Oczywiście, custom już nie jest dostępny, więc nie ma co bić piany. Jeżeli ktoś chce jeździć slalom i ma do wydania 600zł, niech poluje na Metro i dokupi koła, albo poczeka na NRK BX.
Re: pytanie
: czw stycznia 20, 2011 9:48
autor: zico
Z tym, że te szyny mają, właściwie miały "pieski". Te pieski były produkowane w dwóch wersjach: z otworem centralnie na środku oraz z otworem przy jego krawędzi.
Dla niewtajemniczonych: przy obracaniu tych piesków zmienia się konfiguracja ustawienia odległości kółek od siebie, a co za tym idzie zmieniają się punkty podparcia. Można zrobić ustawienie banan na tej samej średnicy kółek lub skrócić odległość pomiędzy punktami podparcia. Na slalom jak znalazł

Re: pytanie
: czw stycznia 20, 2011 10:05
autor: jachu
moja siostra ma takie coś w swoich rolkach. ze zdziwieniem odkryłem ten patent, ale interpretuje to jako możliwość włożenia większych kół (weszły 76, zamiast 70). Co prawda są to stare już Rocesy, dziecięce, z regulowaną długością buta... fajne, i nie zniszczalne dla dzieciaków. W ogóle budzi się we mnie sentyment do starych modeli, chociażby te niebiesko różowe, trójkołowe... piękne.
Re: pytanie
: sob stycznia 22, 2011 9:14
autor: jar-as
Stare dobre Roces .... moje "żyją" i służa do dzisiaj znajomemu a mają 13 lat i chyba faktycznie ciężko je "zajezdzić"

.
Co do krótkości szyny wszystko ma swoje granice sensu i faktycznie powyzej 250 no 255 mm nie ma sensu sie meczyc no chyba ze po to by udowodnic ze kon i po błocie pociągnie tylko po co ? Również w drugą stronę poniżej 231 no 219 ( znam jednbą osobe ) tez nie ma sensu bo najzwyczajniej tracisz stabilność .Ewentualnie z braku lepszej opcji i możliwosći finansowych które niestety stawiają bariery .
Krótkiej szyny w slalomie nie należy traktować jako kultu , to moim zdaniem przede wszystkim właściwe narzędzie do tego sportu i nic więcej .
Re: pytanie
: ndz stycznia 23, 2011 9:12
autor: Herb