Strona 1 z 1

staw biodrowy? ratunku!

: wt sierpnia 23, 2011 12:38
autor: tunde87
Nie wiem co sie dzieje. Nie forusuje się, zadnych sprintow ani ekstremalnych dystansow. Jeżeli biegam, to tylko w dobrych butach po leśnych ściezkach. Od prawie roku regularnie lykam tabletki na stawy. W niedziele kończe 24 lata - to za szybko by już się tak rozpadać. Kolano, śródstopie, a teraz kolejny szok - staw biodrowy?!
Po ok. godzinie jazdy na rolkach cos mnie kuło w boku, ale jakoś na linii miednicy/kosci udowej - chyba nie miesnie. Nic takiego, szybko przechodzilo.

W niedziele bralam udzial w biegu na 15 km. W polowie zaczelo bolec mnie to samo miejsce. Musialam isc. I do chwil obecnej bol mnie trzyma kiedy ide - jak jakas emerytka. Miałam problem by wejsc po schodach. Nie mam krawika/sincow, tylko boli mnie biodro. Wczoraj - fatalnie, dziś już jakby przechodzi. Nie mam odwagi by założyć rolki.... ale w niedziele nie mam specjalnie wyjscia (maraton rolkowy).

Na forum biegowym dostałam namiary na specjaliste od tego typu problemów. Niestety, lekarz jest na urlopie.

Czy ktos mial taki problem?

Re: staw biodrowy? ratunku!

: wt sierpnia 23, 2011 12:49
autor: zico
Poszukaj innego specjalisty, to jest najrozsądniejsze i najlepsze wyjście.

Re: staw biodrowy? ratunku!

: wt sierpnia 23, 2011 1:01
autor: Toudi
Może dopiero niedawno zaczęłaś biegać i za mocno?
Może masz nadwagę, no bo wiek to rzeczywiście jeszcze nie taki, żeby się sypać.
Może masz krzywy kręgosłup?
Może dużo siedzisz, może z nogą na nodze - to krzywi kręgosłup na odcinku lędźwiowym, może...
Możliwości jest sporo i może rzeczywiście lepiej się skonsultować ze specjalistą.

Kiedy zacząłem trochę biegać to też mnie bolały kolana i kostki. Brałem glukozaminę ale okazało się, że organizm się zaadoptował i glukozamina nie była potrzebna a problemem było po prostu przeciążenie.

Jeśli więc się przeciążyłaś, to odstawiłbym na tydzień bieganie. Jak trochę przejdzie, to możesz zacząć znowu ale powoli i na początek nie więcej niż 20 minut. Po tygodniu 30 i powolutku zwiększać objętość.

Ale to nie jest porada specjalisty ani nawet doświadczonego amatora - miałem podobnie na początku i tym doświadczeniem mogę się podzielić. Nic więcej.

Fakt, że nie bolało mnie biodro. Ani od rolek ani od biegania.

Re: staw biodrowy? ratunku!

: wt sierpnia 23, 2011 1:12
autor: wolf1971
Może to pas biodrowo- piszczelowy, a może chwilowe zmęczenia materiału, ale sobie można gdybać. Odstawienie biegania może nic nie dać i kontuzja powróci. Zapisz sie do ortopedy.

Re: staw biodrowy? ratunku!

: wt sierpnia 23, 2011 1:19
autor: Adi01
Raczej konieczna będzie wizyta u lekarza i na pewno rezygnacja z niedzielnego maratonu - za duże ryzyko powiększenia urazu. Jeśli lekarz stwierdzi przeciążenie to pół biedy, odpoczniesz i po strachu ,ale to musi zdiagnozować fachowiec.
Ja np. nie mogę biegać (bardzo wygodne buty i leśne drogi) bo potem tak bolą kolana, że problemem jest wejście po schodach czy nawet chodzenie.
Na szczęście na rolkach jest O.K. :D pod warunkiem, że nie przesadzam z treningiem.

Re: staw biodrowy? ratunku!

: wt sierpnia 23, 2011 4:08
autor: novap
Dziewczyno! Z takimi problemami TRZEBA iść do lekarza, a nie na forum internetowe (nawet tak fachowe jak tutejsze).
Zdrowia życzę 8)

maraton - ukonczony

: ndz sierpnia 28, 2011 11:02
autor: tunde87
nie wiem co to bylo. nie udalo mi sie dostac do lekarza.
jeden z rolkarzy powiedzial mi, ze ten bol to chyba od biegania...

dzis wzielam udzial w maratonie i ukonczylam go w czasie poznizej 2godz (1:47)
tydzien temu wymieklam po 7km, a teraz chyba jeszcze na jedna rundke bym sie skusila...

dzieki za troske!