Jeżdżę od ponad roku i na razie to co mnie najbardziej kręci to technika i kilometry. Możliwe że już tak mi zostanie
Do tej pory przejechałem w tym roku grubo ponad pół tysiąca kilometrów. Obecnie jako cel postanowiłem sobie przejechać 100km w 5h. Na razie ćwiczę, ćwiczę, ćwiczę.
Może w związku z tym jeszcze anegdotka, która stała się moim motto:
We Wrocławiu na przejściu dla pieszych przyjezdny pyta człowieka trzymającego w ręku futerał na skrzypce:
- Przepraszam, może mi Pan powiedzieć jak trafić do filharmonii?
Na co muzyk odwraca się, spogląda na przechodnia, wzdycha i kiwając głową mówi:
- Proszę Pana, ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć...


