Wszystkim Skatom życzę wiosny.
Z utęsknieniem patrzysz w okno,
a tam ciągle szaro , mokro.
Dusza śmiga - Ty w fotelu...
Ciężkie czasy przyjacielu...
Ale SPOKO :
W dni grudniowe też jest cudnie,
i co prawda się nie schudnie :
Pachnie karp i barszcz z uszkami,
trudno walczyć z pokusami...
Pod choinką już prezenty,
a czas leczy kostki , pięty-
opuchnięte i czerwone.
Wrócą siły nadwątlone.
W czas refleksji i radości
warto by wyrzucić złości.
Ci co "ciągną" i "się wożą"
żale niech w szufladę włożą.
W Nowym Roku życzę wszystkim
i Fitnesom i Full-speedom,
co od startu idą dzidą,
by "Prezesa" zlać na mecie,
choć pot cieknie im po grzbiecie.
By Was pięty nie szczypały,
buty już nie obcierały,
kółka równo się kręciły,
gdy pędzicie z całej siły.
By łożyska nie zgrzytały
i by zawsze dystans cały
bez upadków móc przemierzyć
i z radości zęby szczerzyć.
Wkrótce znowu się spotkamy,
no i razem pośmigamy-
na chodniku i ulicy,
w Gdańsku , Dębnie , Osiecznicy
i w Poznaniu i w Krakowie
-niechaj będzie nam na ZDROWIE.
Pozdrawiam
Grzegorz






