Rolki do slalomu nawet tego podwórkowego maja to do siebie ze w pierwszym momencie sa bardzo ciasne i dopiero po okolo tygodniu -dwóch Liner dopasowywuje sie do stopy .Seba High ktory jest Nr 1 rolka do slalomu jest tak potwornie ciasna ze wkladajac noge tam po raz pierwszy walczylem z nia ok 20 min i zmuszony zostalem do rozsznurowania calego buta do "0" .Dzisiaj gdy mam juz drugiego linera nie ma zadnego problemu .(pierwszy nie wytrzymal próby czasu i treningów jak i mojej niecierpliwosci przy wkladaniu nogi ,ale po roku to ponoc normalne ) To samo jest w Twisterach i Rb X5 liner sie ugniata i jest O.K. Czesto freestylowcy kupuja rolke na styk i doznanie na wejscie jest takie jak piszesz ,jednak w slalomie noga tak mocno pracuje najlepiej scisle z rolka ze ta "ciasnota" jest wskazana co nie oznacza ze jest to dyskomfort .FR1 do slalomu ... hm owszem znam kiku co swietnie sobie radza ale to zdecydowanie rolka freeridowa .
Roces ASP 100 Owszem na poczatek znakomita rolka ( mialem - jezdzilem ),wygodny but dobry liner, krótka szyna,oslona w cuffie na górna klamre , co przy nauce slalomu ma znaczenie dla trwalosci klamry

, kółka firmowo ustawione w banana ustawione tzn zamontowane 76/80/80/76 , no i b.dobre kolka Hyper concrete +grip .Jednak w raz ze wzrostem Twoich umiejetnosci dostrzerzesz jej braki ,przy whellingu na przednich kolach cuff bedzie Ci sie wbijal w lydke nie ma regulacji a jest za wysoki .