Sezon rolkowy rozpocząłem półmaratonem w Poznaniu - to była dla mnie katorga, czas 1h:04m.
Trochę później pojeździłem i aktualnie mój rekordowy półmaraton solo to 56m:20s (na prostej trochę ponad 1 km co wymagało 19 nawrotów) - piszę to żeby pokazać Wam na jakim poziomie umiejętności się znajduję.
Jeżdzę na rolkach Tempest 100 od września zeszłego roku - coraz lepiej zaczynają leżeć
A teraz zidentyfikowany problem:
Jest to zauważalne stukanie lewą rolką w podłoże połączone z bólem mięśnia uda nad kolanem. Subiektywnie odczuwam to jakby ta noga była bardziej obciążona i troszkę dłuższy czas była zaangażowana w jazdę i dźwiganie ciała niż prawa, a ruch na prawej nodze był krótszy, w ostatniej fazie jakby urwany co wymaga stuknięcia lewą rolką. Co może być przyczyną takiego stanu, może za mało uginam prawą nogę co pociąga za sobą gorszą technikę prawostronną? Może ma to związek z jakąś asymetrią ciała - jak jadę na wyprostowanych nogach prawa rolka jest bardziej z przodu niż lewa? (w związku z tym wysunięciem prawej nogi dokonałem korekty na szynach cofając wzdłużnie prawą i wysuwając do przodu lewą - otwory są eliptyczne poprzecznie ale pewne przesunięcie wzdłuż też jest możliwe - dało to ok 0,5 cm skumulowanego przesunięcia).
Proszę o Wasze opinie w tym temacie.