Ważę na dzień dzisiejszy ok. 105 kg. Poszukuję solidnych, wytrzymałych i markowych rolek z przeznaczeniem do jazdy po mieście. Nie chciałbym jeździć na długich prostych po idealnie równym asfalcie bijąc przy tym rekordy prędkości. Szukam czegoś na tyle uniwersalnego, że będę mógł poruszać się swobodnie po różnym terenie, wolniej i szybciej. Co prawda ostatni raz rolki miałem na nogach na prawdę dawno, chciałbym nauczyć się jeździć i potraktować to jako dobrą formę treningu i poprawy kondycji:)
Jestem instruktorem narciarstwa, na rolkach nie jeżdżę ale mam nadzieję, że w miarę szybko złapałbym bakcyla na ten sport:) Chciałbym z czasem nauczyć się kilku podstawowych tricków np. jazda po ósemce (z przekładaniem), hamowanie T-STOP, może prosty slalom.
Z racji tego, że poszukuję czegoś dobrego i lubię porządny sprzęt podam Wam kilka moich typów. Inwestując w rolki mam wielką nadzieję, że nie znudzą mi się po miesiącu.
• Seba FR1
• Rollerblade Twister 80
• Powerslide Metro
• Roces ASP 100
Wybrałem właśnie takie modele sugerując się dobrym zdaniem na ich temat. Jeśli macie inne typy, piszcie śmiało. Nie chciałbym aby rolki rozsypały się po kilku miesiącach jazdy. Proszę was jeszcze o opinie czy takie Seby FR1 to nie jest w moim przypadku totalna głupota? Czy nie jest to rolka przeznaczona tylko dla profesjonalistów którzy katują ją w slalomie itp. Czy nie lepiej kupić coś bardziej uniwersalnego jak Rollerblade Twister 80, jeśli tak mogę określić tą rolkę? Sprzęt typu Nils, Tempish, Signa itp. mnie nie interesuje, nie stać mnie na taki zakup...
Sorki za mój nudny wywód ale liczę na Waszą pomoc:)
