To mój ostatni sezon na tych rolkach i nie chcę już w nie inwestować więcej niż potrzeba, żeby można było się poruszać, a póki co osiągam jeszcze w miarę przyzwoite prędkości (jak na amatora i takie rolki).
Bogusz: Ja gdzieś tam będę.
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave

...i później nie słyszysz jak ktoś jedzie za Toba woła że chciałby przejechaćCascaderro pisze: W każdym razie moje rolki można rozpoznać po dużym (niestety) hałasie, dlatego właśnie cały czas słucham muzyki w czasie jazdy, by nie słyszeć łożysk.
Możliwe. Ale biorąc pod uwagę, że nie jestem jedynym człowiekiem który słucha muzyki w czasie jazdy...Bogusz_poznan pisze:...i później nie słyszysz jak ktoś jedzie za Toba woła że chciałby przejechać


Liczba kółek to tu raczej niewiele znaczy...Cascaderro pisze: i w dodatku ma np. 10 kółek
Seeerio? Kurczę, a my jeździmy po 4-6 kółek i nic... Fakt, że o wiele lepiej się jeździ w grupie, można pogadać. O ile łożyska nie zagłuszają rozmów, ma się rozumieć.Cascaderro pisze:A jazda w kółko wokół Malty bez muzyki to po prostu nuda.
