Dzisiaj zacząłem sezon nad maltą
Czy ktoś rozpoczął już trening?
Pozdrawiam
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
część całą zimę jeździła na saliBogusz_poznan pisze:WITAM.
Dzisiaj zacząłem sezon nad maltą
Czy ktoś rozpoczął już trening?
Pozdrawiam
zico pisze:część całą zimę jeździła na saliBogusz_poznan pisze:WITAM.
Dzisiaj zacząłem sezon nad maltą
Czy ktoś rozpoczął już trening?
Pozdrawiam

Dobra nawierzchnia i przeważnie duuuża ekipa rolkarzyCascaderro pisze:A co jest ciekawego na Krzesinach?

Ja biegałem na bieżni elektrycznej i ćwiczyłem na siłce ale też złapała mnie choroba co bardzo mnie osłabiło. Dobrze że forma mi powoli ucieka.MirekCz pisze: Z tym pobiciem mnie to ci raczej łatwo przyjdzie o ile kondycji nie straciłeś. Tylko przyłóż się do techniki i siły, bo inaczej powiozę się za tobą 42km a jako pierwszy zrobię ostatnie 195m ;D
No i startuj na zawodach bo to jest zupełnie inna bajka niż treningi - ucieknie ci pociąg i jesteś w dupie bo już nic nie zrobisz.
Pora pewnie dobra tylko musi się zrobić tak z 10C o tej 6:30. W niższych temperaturach to mi się nie będzie chciało zasuwać i pewnie będę popołudniami jeździć.
My przez zimę trochę na sali ćwiczyliśmy (bez rolek) i jest nie najgorzej. Może nie ma takiej kondycji jak w zeszłym roku, ale wtedy kontuzja zabrała mi dwa miesiące i w sezonie praktycznie byłem bez kondycji. Power i chęci do ścigania są jak zawsze
No dokładnie na awf city-zen. narazie nie chodzę bo coś nie mogę sobie załatwić 50% zniżki na karnetMirekCz pisze:Bieżnia elektryczna.. jakby samo bieganie nie było wystarczająco nudne. Gdzie biegałeś? Może na AWFie?
Co tam centrum... postawi się znak "uwaga rolkarze" i tylko dobrze się rozpędzić. Najwyżej się ubiorę jak Grgur i będę wytyczał trasę
HAHAHahaha.. 6:40... prawie się dałem nabrać.Bogusz_poznan pisze:No dokładnie na awf city-zen. narazie nie chodzę bo coś nie mogę sobie załatwić 50% zniżki na karnet
Co do wytyczania trasy to nadajesz sięja bym za szybko wytracił prędkość
Jutro 6:40 jak nie będzie padało dziś i w nocy - co Ty na to?
Ja jeździłem i było elegancko pomijając mocny wiatr i ten piach.MirekCz pisze:
HAHAHahaha.. 6:40... prawie się dałem nabrać.
Ja idę koło 14-15 i mam nadzieję na słońce i 10C. Stary jestem i miękki się zrobiłem - ujemnym temperaturą mówię nie
A rano pewnie wyląduje na AWFie. My tam z Agą od początku stycznia zaczęliśmy chodzić i sobie chwalimy. Trochę zajęć na sali i trochę na rowerkach. Po 3 tygodniach grypy jakoś moje ambicje co do treningu na dworze wyraźnie osłabły, a zajęcia na hali to miła odmiana od rutyny. Kondycji nie dają, ale trochę siłę chyba podbudowałem, bo w zeszłym roku to w ogóle flak byłem. Może w końcu 1:15 padnie, bo męczę ten pomysł już od kilku lat.