Moje kółka nie były z marketu... to jest problem.
bogusz: Moje kółka mają w tej chwili za sobą 4-5 tygodni używania i w zasadzie się do niczego już nie nadają, ale niestety nie dysponuję nieskończonym budżetem, więc muszą mi wystarczyć jakoś do końca sezonu. Łożyska z resztą też już są do niczego (przynajmniej część z nich), a model rolki ma 10 lat - co ja mogę wiedzieć o tym, jak się jeździ na nowych, porządnych rolkach po mokrej nawierzchni?
Prawda jest taka, że zrobiłem błąd przy zakupie kółek (120zł za komplet to niestety nie oznacza dobrej jakości) i starły się w niesamowitym tempie (do tej pory jeszcze czegoś takiego nie widziałem, a zużyłem już kilkanaście kompletów i to tak absolutnie do końca). Jeżdżę na tym co mam póki co i czekam na X7. Ale do marca jeszcze trochę, a nie bardzo mam ochotę kupować PowerSlide Celle na kilka jesienno-zimowych miesięcy, wolę już zebrać kasę i kupić sobie naprawdę porządny model "do wszystkiego".
Co do techniki: Na mokrej nawierzchni jeżdżę trochę inną techniką, mając świadomość faktu, że na zwykłej nawierzchni by była pewnie wolniejsza, ale za to minimalizuję ryzyko przewrócenia się. Inna sprawa: rzadko zdarza mi się wyjść na rolki specjalnie wtedy kiedy jest mokro, to raczej wychodzi tak, że nagle zaczyna padać a ja jestem daleko od domu, więc nie mam wyboru.


