Proponuję utworzyć galerię i ranking kontuzjowanych ale dojechanych.
Gwarantowane I miejsce będzia miał ten kto dojedzia na 2 złamanych nogach (oczywiście własnych). Nikomu nieżyczę ale "life is life and full zasadzkas"
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
I mile widziana jedna rączkaALAN54 pisze:Kolejny zawodnik ukończył maraton mimo groźnej kontuzji - Admiral złamał nadgarstek na 23 km ale twardo dojechał do mety. Wielkie brawa.
Proponuję utworzyć galerię i ranking kontuzjowanych ale dojechanych.
Gwarantowane I miejsce będzia miał ten kto dojedzia na 2 złamanych nogach (oczywiście własnych). Nikomu nieżyczę ale "life is life and full zasadzkas"
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()