Witaj,
No z tym zlamaniem to przykra sprawa

Tak jak patrze na ta rolke to jezeli byla dobrze zawiazana to jedyna szansa jaka widze na uszkodzenie kostki to uderzenie kostka prosto w kraweznik (od przodu na wysokosci kostki noga wyglada raczej na slabo chroniona).. no ale ogolnie to wypadek jeden na milion chyba.
A co do wiazania butow, wielu poczatkujacych z tego co widze za slabo wiaze buty i potem maja problemy, poniewaz noga im w bucie lata i nie moga sie nauczyc jezdzic. Opor z mocnym wiazaniem butow maja dlatego, ze jak noga nie jest do tego przyzwyczajona to na poczatku to troche boli. A wlasnie takie za slabe wiazanie butow moze prowadzic do roznych urazow, bo noga nie jest dobrze trzymana.
Co do kasku to praktycznie zawsze jezdze w kasku. Mialem juz wiele wywrotek zarowno na rowerze jak i na rolkach i NIGDY nie doznalem zadnego uszczerbku glowy dzieki ochronie kasku. Widzialem tez goscia, ktoremu w kask wbila sie zebatka rowerowa... co by bylo bez kasku to lepiej nie myslec (gosc przelecial przez rower a rower sie poturlal za nim i akurat tak pechowo na nim wyladowal.. nic sie chlopakowi nie stalo)
Jezeli kupujesz kask to radze wydac troche wiecej pieniedzy i kupic dobry kask, ktory bedzie posiadal:
-duzo otworow wlotowych/wylotowych - dobre chlodzenie glowy, szczegolnie jak ma sie duzo wlosow
-przednie otwory wlotowe powinny miec siatke (jezeli nie maja nalezy sobie jakas dorobic) - zatrzymuje to roznego rodzaju osy/pszczoly itp. owady przed dostaniem sie pod kask i uzadleniem nas w glowe (ostatnio na maratonie solidarnosci pszczola dostala sie pod kask kumpeli korzystajac z tylnego otworu wylotowego, ktory nie mial siatki.. ale to juz chyba przypadek jeden na sto)
-kask powinien byc lekki (to spelnia raczej kazdy dobry kask obecnie - oczywiscie kupujesz kask typowo rowerowy, ale nie downhillowy z ochrona na szczeke)
-w sklepie przymierzajac kask koniecznie dobierz odpowiedni rozmiar/dopasuj sobie wszystkie paski przed kupnem zeby miec pewnosc, ze calosc dobrze lezy na twojej glowie i nie przeszkadza tobie w zaden sposob.
Noszenie kasku na glowie moze wymaga drobnego przyzwyczajenia, ale jezeli kask jest dobrze dopasowany to nie powinnas miec z tym zadnych problemow. Ja wogole nie czuje podczas jazdy, ze mam kask na glowie. Kilka razy nawet zdarzylo mi sie wsiasc do auta po rolkach w kasku
Oczywiscie oprocz kasku, szczegolnie w poczatkowej fazie nauki, polecam wszystkiego rodzaju inne ochraniacze (koniecznie na nadgarstki, pozatym na lokcie i kolana)
Zycze szybkiego powrotu do zdrowia i wielu przyjemnosci z jazdy.