Jacek.B pisze:aleks25 pisze:Jakie są Wasze wrażenia maratonu w Poznaniu... ?
Moje bolesne

Nie zwolniłem wystarczająco na wiadomym zakręcie i walnąłem
szczęką w asfalt

Na szczęście niezbyt mocno

Wyglądam jeszcze gorzej,
niż zwykle, ale do mety dojechałem na rolkach

Pogoda dopisała, było chłodnawo
i bezwietrznie. Asfalt był mokry i stąd rany na mojej facjacie, ale to szczególny przypadek

Ciesz się Jacku że było mokro. Na tym zakręcie poległo wiele osób i niewiele mogło liczyć na tak małe tarcie jak Ty
Fakt, było mokro, ślisko i kolo 10 stopni. Niewiele straciłaś z wyjazdu. Jazda na tym półmaratonie nie należała do przyjemności. To był mój pierwszy i chyba ostatni start na mokrej nawieszchni. Człowiek cały sezon trenuje sobie technike i duble pusha a jak chce to wykorzystać to mu niebo zmoczy asfalt i dupa
No a jakby było sucho to myślę sobie, że można by było zaliczyć imprezę za udaną. Kończy się w zasadzie sezon, jeszcze za tydzień jest 70km do zrobienia w Krakowie i na początku listopada w Warszawie też można się przejechać. Na razie robimy sobie trochę przerwy od jeżdżenia i trenowania. Tylko spokojne bujanie się na rolkach

Ale od nowego sezonu trenujemy ostro !!
więc jak myślisz sobie, że może byś chciała spróbować pojeździć trochę poważniej w przyszłym roku, to zapraszamy do towarzystwa

jest nas póki co mało i każda nowa duszyczka cieszy
