łożyska

Zanim kupisz - zapytaj, przeczytaj o sprzęcie do jazdy na wrotkach (rolkach / rolki)
Dział tylko o jeździe fitness i szybkiej.
Place to talk about skates, wheels, bearings. Only for fitness and speed inline skating

Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave

Awatar użytkownika
Toudi
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 1974
Rejestracja: pn września 18, 2006 12:13
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Toudi » czw sierpnia 02, 2007 3:50

Piotr.
Zico wcześniej napisał, że o smarowaniu napiszesz doktorat.
W tym kontekście nie wiem, czy można uznać twoją zdawkową, 7-znakową odpowiedź i zaliczyć 1 szt. posta do avataru :?

A propos tego pytania, to powiem, że mam smar grafitowy do łańcuchów i przerzutek. Na nim jest napisane "nie stosować do łożysk tocznych". Jeśli więc, to co ma Dukos jest grafitowe, to może lepiej nie?
Pozdrawiam
Piotr

dukos
Posty: 2
Rejestracja: śr lipca 25, 2007 1:49
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Nowa Sól

Post autor: dukos » czw sierpnia 02, 2007 5:21

ale smar czy olej/oliwka to chyba roznica. smar jest gesty a ten olej to mozna powiedziec "sliska woda" :D jest na nim napisane: "OLEJ UNIWERSALNY FIRMY SHELL. Do urzadzen domowych, maszyn do szycia, zegarow rowerot itp. 100 ml." :P wiec jak? bo wlasnie lozyska mi wyschly i nie wiem czy konczyc robote czy szukac nowego oleju :] zadnych przeciwskazan do lozysk na etykiecie nie ma.

Awatar użytkownika
ALAN54
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 913
Rejestracja: czw stycznia 29, 2004 8:43
Jeżdżę od: 15 sie 2001
Lokalizacja: POZNAŃ
Kontakt:

Post autor: ALAN54 » czw sierpnia 02, 2007 9:56

dukos pisze:ale smar czy olej/oliwka to chyba roznica. smar jest gesty a ten olej to mozna powiedziec "sliska woda" :D jest na nim napisane: "OLEJ UNIWERSALNY FIRMY SHELL. Do urzadzen domowych, maszyn do szycia, zegarow rowerot itp. 100 ml." :P wiec jak? bo wlasnie lozyska mi wyschly i nie wiem czy konczyc robote czy szukac nowego oleju :] zadnych przeciwskazan do lozysk na etykiecie nie ma.
OLEJ UNIWERSALNY czyli do wszystkiego jest do niczego. :evil: :twisted: Musi to być koniecznie "OLEJ DLA ROLKARZY" i w zależności od charakterystyki jazdy ( szybka czy fittnesowa) musi być o odpowiedniej lepkości - dla jazdy szybkiej musi być rzadszy dla fittnesowej musi być gęściejszy. Broń Boże nie wolno stosować oleju do maszyn do szycia - grozi to jechaniem zygzakiem albo rzadkim ściegiem.
W przypadku użycia oleju nieznanego pochodzenia należy zbadać jego współczynnik lepkości metodą Stokesa przy pomocy wiskozymetru Höpplera w temperaturze pokojowej. W przypadku użycia oleju w warunkach niepewności pogodowej należy wykonać pomiary w temperaturach zmiennych. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
Piotr B
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 1839
Rejestracja: czw listopada 18, 2004 8:00
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Dębno

Post autor: Piotr B » pt sierpnia 03, 2007 8:59

Toudi pisze:Piotr.
Zico wcześniej napisał, że o smarowaniu napiszesz doktorat.
W tym kontekście nie wiem, czy można uznać twoją zdawkową, 7-znakową odpowiedź i zaliczyć 1 szt. posta do avataru :?

A propos tego pytania, to powiem, że mam smar grafitowy do łańcuchów i przerzutek. Na nim jest napisane "nie stosować do łożysk tocznych". Jeśli więc, to co ma Dukos jest grafitowe, to może lepiej nie?
niewiem Piotr kiedy kupileś ten smar grafitowy ale obecnie do smarowania łańcuchów i zebatek cześciej stosuje oleje o bardzo niskiej lepkości ktore dokladnie penetrują wszystkie ogniwa łańcucha. Dawkuje sie go malym pędzelkiem, a nastepnie przeciera sie cały łańcuch szmatką. Ma to na celu usunięcie nadmiaru oleju z łańcucha, aby nie chwytał on kurzu i innych brudów bo wówczas robi sie pasta scierna. Kiedyś stosowano do tego celu smary grafitowe ktore chwytały mniej zanieczyszczeń, słabiej penetrowały łańcuch, ale przede wszystkim twardniały co powodowało że bardzo trudno bylo ruszyć np. takim rowerem po kilku dniach lub miesiącach (np. po zimie) gdyż łańcuch robił sie bardzo sztywny. Znam przypadki posmarowania zamków takimi smarami, które nastepmie nie mozna było otworzyć.

Co sie będzie działo jak zastosujesz taki smar do łozyska np. w rolkach. Każdy smar mozna porównać do gąbki nasączonej olejem z dodatkami. Kiedy smar pracuje olej opuszcza gąbkę (właściwa nazwa zagęszczacz lub mydło). W zależności od użytego oleju i dodatków mamy różne właściwości smarów. Jednym z dodatków może być np. grafit. Grafit bardzo dobrze przenosi wszelkie obciązenia dlatego dość często jest stosowany przy wysoko obciązonych łożystkach zwłaszcza ślizgowych. Dużą wadą jednak takiego smaru jest fakt że zagęszczacz i olej bazowy zawarty w smarze zuzywają się lub odparowują a twardy grafit zostaje powodując wzrost oporów toczenia co prowadzi do wzrostu temperatury, zwiekszenia rozmiarów łożyska co niesie za soba kolejny wzrost temperatury i tak do awarii łożyska. Oczywiscie w rolkach czy rowerze nie dojdzie do zatarcia łozysk ale dyskonfort jazdy na takim sprzęcie bedzie bardzo szybko odczuwalny.

Do rolek olej uniwersalny napewno bedzie sie nadawał, nalezy jednak pamietać o sytematycznym jego dozowaniem tj jedna, dwie krople oleju na łozysko w tygodniu. Jazda po mokrym powoduje że smarowanie należy zrobić natychmiast.

PS.Rolę takiego dodatku ktory bardzo często zastepuje grafit jest MoS2 tj dwusiarczek molibdenu

Awatar użytkownika
Toudi
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 1974
Rejestracja: pn września 18, 2006 12:13
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Toudi » pt sierpnia 03, 2007 9:21

Dzięki. Teraz mogę uczciwie powiedzieć, że jestem usatysfakcjonowany. Dzięki.
Przejrzałeś mnie na wylot - smar grafitowy kupiłem dawno, dawno temu. To zakup z czasów mojej pierwszej kolarzówki, kiedy łatwiej było wygrać etap w Wyscigu Pokoju niż kupić rower :D
Pozdrawiam
Piotr

silverplacebo
Posty: 12
Rejestracja: śr sierpnia 08, 2007 12:04
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Bogatynia/Wrocław

Post autor: silverplacebo » śr sierpnia 08, 2007 1:51

Po przeczytaniu calego tematu myslalem, ze juz wiem wszystko i ze spokojnie moge uzyc tego oleju uniwersalnego do maszyn precyzyjnych (dokladnie to mam 'Olej wazelinowy' do 'smarowania rowerów, maszyn do szycia itp (urzadzen prezycyjnych)' firmy Expand). No ale... otworzylem pierwsze lozysko (po poltora sezonu), a tam strasznie mocno zestalony (no i trzeba przyznac - usyfiony) smar jest (zdjecie - http://img46.imageshack.us/img46/4418/dsc00018ps1.jpg). No ale konsystencja tego smaru poczatkowo byla o wiele gestsza od tego oleju no i troche sie boje, czy on bedzie wystarczal. Jesli juz to na ile? (PiotrB napisal, ze na tydzien, ale... naprawde? serio mi sie nie chce tak czesto tego robic;])
Swoja droga gdzie we Wrocławiu mozna zdobyc dobry smar do tych lozysk? Tak, zebym mogl je na miesiac, a najlepiej dwa zostawic w spokoju?
Jeszcze info co do tych lozysk - sa to ILQ-7 Twincama, oryginalne z rolek z podpisu.

A tak w ogole to moj pierwszy post na tym forum - witam wszystkich;]
Pozdrawiam, silverplacebo
Salomon Motion 7.5ti - moje malenstwa;]

Awatar użytkownika
Piotr B
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 1839
Rejestracja: czw listopada 18, 2004 8:00
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Dębno

Post autor: Piotr B » śr sierpnia 08, 2007 2:24

przygotowałem już porcje smaru dla grupy wrocławskiej - dam ją PeterowiCave na MSolidarności (tylko on jeszcze o tym nic nie wie)

Awatar użytkownika
Toudi
Prześcignął Chuck`a...
Posty: 1974
Rejestracja: pn września 18, 2006 12:13
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Toudi » śr sierpnia 08, 2007 2:27

silverplacebo pisze: i troche sie boje, czy on bedzie wystarczal. Jesli juz to na ile? (PiotrB napisal, ze na tydzien, ale... naprawde? serio mi sie nie chce tak czesto tego robic;])
Jak na dłużej, to smar. Normalny, zwykły smar do łożysk, jaki kupisz w każdym metalowym, castoramie czy rowerowym.
Możesz kupić w puszeczce i będziesz go nakładał śrubokrętem czy zapałką albo kupić w w jakiejś tubce, czy innym aplikatorze - wtedy będzie łatwiej go umieścić w środku.
Jesli idzie o częstotliwośc, to spokojnie raz na miesiąc albo rzadziej. Ja jednak czyszczę i smaruję łozyska przed każdymi zawodami, bo bez tych zabiegów miałbym kłopot zmieścić się w limicie czasu.

Alan zaraz skoryguje ten zapis o śrubokręcie, więc od razu napiszę, że z tym zwykłym śrubokrętem to podpucha - tak można zrobić ale jednak nic nie zastąpi prawdziwego rolkowego śrubokręta do nakładania smaru do łożysk. :D
Pozdrawiam
Piotr

silverplacebo
Posty: 12
Rejestracja: śr sierpnia 08, 2007 12:04
Jeżdżę od: 02 sty 2010
Lokalizacja: Bogatynia/Wrocław

Post autor: silverplacebo » śr sierpnia 08, 2007 5:38

Poszedlem po smar i znalazlem takie cudo - Motor-Life 7, smar plastyczny do lancuchow firmy Plastmal, kierowalem sie konsystencja, zeby byla najbardziej porownywalna do tej oryginalnej z lozyska - pani mowila 'mniej wiecej jak smalec', ale szkoda ze nie dodala ze taki w temperaturze pokojowej:> Czy toto bedzie dobre?;]

Strona produktu w necie - http://motorlife.pl/motoryzacja/pages/p ... 78&lang=pl

EDIT:
Rozebralem wlasnie wszystkie 16 lozysk - pierwsze spostrzezenie jest takie, ze smar we wszystkich jest strasznie nierownomiernie usyfiony, niektore sa czarne, a niektore pieknie biale. I teraz pytanko - czy lepiej nie ruszac firmowego smaru, ktory na pewno jest dobry, czy wszystkie wymyc i wszystkie posmarowac tym samym?

EDIT 2:
Jeszcze mam problem z iloscia smaru - na poczatku tego tematu Ouzo napisal, ze 'cokolwiek by to nie bylo aplikuj MINIMALNE ILOSCI'. No ale jakby nie patrzec tej firmowej mazi jest po brzegi:> Ile walic tego smaru?
I kolejne pytanie - Alandy pisal, by nie wkladac z powrotem blaszki,
4 ponowny montaż łożyska do rolki, oczywiście strona łożyska gdzie nie ma blaszki do wewnątrz kółka
eee i tego absolutnie nie czaje - chyba ze to rozwiazanie na zawody? Na dluzsza mete przeciez by tam wchodzil syf az (nie)milo...:>
Salomon Motion 7.5ti - moje malenstwa;]

Awatar użytkownika
Agent_L
Szybszy niż Chuck Norris na 4x100mm
Posty: 565
Rejestracja: wt lipca 17, 2007 12:36
Jeżdżę od: 01 sie 2007
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Agent_L » czw sierpnia 09, 2007 12:20

Jeśli wyjąłeś blaszki "inwazyjnie" już ich się nie da włożyć. A nawet jak da to się nie będą dobrze trzymały i będzie to niebezpieczne.
Zaś mając półotwarte łożyska można je czyścić tak często jak tylko zajdzie potrzeba.
Powerslide Cell 2006 /44 + Salomon Pilot V10 ?2004? /45
Kontakt : 505614321, PMy czytam rzadko : )
rolkowa mapka Warszawy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sprzęt - jazda fitness i szybka / Equipment - fitness and speed”