Zacznijmy od sprawy najmniej istotnej, czyli wyglądu. Jest to rzecz subiektywna więc nie ma sensu się rozpisywać , ale Phuzion Urban na pewno może się podobać – zobaczcie sami:

Teraz kilka informacji o podstawowych elementach:
- Łożyska: na stronie Powerslade napisane jest, że zastosowane łożyska to ILQ-9 – w opisie w sklepie internetowym były już łożyska ILQ-7 i z takimi łożyskami dostałem sprzęt, ale jak „powszechnie wiadomo”
- Koła: Powerslide Infinity 90mm 82A – moim zdaniem 82A, to najlepsza twardość dla osoby o wadze do 70kg jeżdżącej rekreacyjnie, gdyż daje niezły komfort jazdy, a koła nie ścierają się zbyt szybko. Koła Powerslide Infinity są dokładnie takie jak być powinny – naprawdę jestem miło zaskoczony.
- But: Zacznę od rewelacyjnego systemu szybkiego zaciągania sznurówek: działa świetnie, dobrze ściąga sznurówkę od początku do końca buta i przy okazji znacznie przyspiesza cały proces wiązania. Atutem jest też jednoczęściowy i bardzo miękko wyścielony język dający duży komfort. But ma bardzo szeroki cuff, co z jednej strony jest fajne, bo pozostawia dużo miejsca na wygodną wyściółkę, z drugiej jednak troszkę przeszkadza w czasie jazdy (jedna rolka obija się o drugą), ale do tego można się przyzwyczaić . Nie wiem czy to dzięki systemowi zwanemu przez Powerslade: X-Trosion Bar System ale but ma rewelacyjnie niski środek ciężkości . Patrząc na but od spodu, widzimy literę X, boki buta opadają ku dołowi, a kółka chowają się jakby w środkowej części podeszwy i tu właśnie kryje się tajemnica środka ciężkości. Poza tym but dobrze trzyma piętę i jest bardzo wygodny, choć nie tak twardy jak wynikałoby to z opisu na stronie Powerslade. Mocowanie szyny to standardowe 195mm regulowane poprzecznie, płynnie z przodu i z tyłu (bez problemu można założyć szynę do jazdy szybkiej np. ja na próbę przykręciłem Salomona 4x100).
-Szyna na stronie producenta podane 4x100, tak naprawdę jest to 4x90 … źle się zaczyna i tak też jest dalej, bo to właśnie szyna jest największą wadą tego sprzętu. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że konstrukcja szyny jest porządna, to już po próbie rozpędzenia kółek stwierdziłem, że coś jest nie tak. Trzecie kółko w każdej z rolek kręci się zdecydowanie gorzej od pozostałych i ze „skrobiąco-szeleszczącym” dźwiękiem, bardzo nieprzyjemnym dla każdego wrotkarza :/ Na początku pomyślałem, że to zbieg okoliczności i przeczyściłem łożyska (mimo że nowe) … dźwięk pozostał. Postanowiłem sprawdzić jak rolki będą się dalej sprawowały w praktyce. Po przejechaniu przez rolki na Kościerskich 100min. około 25km, trochę po wodzie, trochę po dziurach byłem zmuszony do konserwacji i co znalazłem:
Łożyska wyglądały tak:

A powinny tak:

Osłonki zostały zniekształcone i dociśnięte do kulek w łożysku co całkowicie zablokowało funkcję do której zostały stworzone, czyli toczenie. Po krótkich oględzinach szyny okazało się, że zniekształcenie spowodowane jest wadą technologiczną. Na styku łożyska i szyny, na szynie znajduje się lekkie wybrzuszenie, które ma na celu odseparowanie tych dwóch elementów. Niestety zamiast okrągłych o średnicy równej średnicy wewnętrznej tulei łożyska, w szynie Powerslade są one kwadratowe. Powoduje to że podczas jazdy ziarenka piasku dostają się pomiędzy osłonkę łożyska a wystający, kwadratowy element i dociskają osłonkę powodując jej deformację i zniszczenie łożyska. Ciężka sprawa !!!
Problem rozwiązałem czyszcząc łożyska i pozostawiając je od strony wewnętrznej otwarte, gdyż zniszczone osłonki już do niczego się nie nadawały. Ponad to zeszlifowałem wszystkie „separatory” na okrągło, a właściwie to na profil ściętego stożka jak na zdjęciu poniżej. Jak na razie pomogło

Podsumowanie:
Wielkość kół 90mm sprawia, że teoretycznie nie jest to zestaw dla bardzo początkujących, ale tylko teoretycznie. Połączenie szyny i buta daje tak niski środek ciężkości, że wydaje się jakby jeździło się na kołach o 10mm mniejszych. Moja dziewczyna przesiadła się na nie ze starych RB Srtadablade z kołami 76mm i mówi, że ta przesiadka poszła gładko. Wspomnę tylko, że kilka tygodni wcześniej kupiliśmy Rolki Fila Primo Wave na kołach 84mm na których praktycznie nie umiała jeździć. Patrząc na jazdę na Filach i porównanie do PS Phuzion widać dużo większą przyjemność z jazdy i lepszą technikę na Phuzion Urban.
Moim zdaniem byłaby to doskonała rokla dla troszkę bardziej sprawnych początkujących, chcących od razu jeździć na dużych kołach, fitness z lekkim zacięciem do jazdy po mieście. Niestety przeróbka szyny o której wcześniej pisałem pewnie odstraszy większość osób które chciałyby te rolki kupić. A tak niewiele brakowało do ideału
Mam nadzieję że komuś moje wypociny pomogą: uchronią od nieświadomego zakupu, bądź pomogą w rozwiązaniu problemu z którym ja się zetknąłem.
Jeśli ktoś z Was już ma ten sprzęt, proszę o info czy problem który opisałem u Was również występuje.
Pozdrawiam.

