Słowem wstępu - mam 28 lat, 72kg i 190cm wzrostu
Jako rolkowy newbie, mam kilka pytań:
1) Parrarel turn - w prawo daję radę nawet przy dużych jak na mnie prędkościach (25-30 km/h) ale zrobienie tego samego w lewą stronę nie wychodzi mi zupełnie... Nie potrafię zrobić tego obrotu tułowiem chyba... Jakieś porady jak to ćwiczyć? Oczywiście jestem stricte prawonożny
2) Po dłuższej jeździe, zaczyna mnie pobolewać dolny odcinek pleców - mniej więcej prostowniki grzbietu po obu stronach kręgosłupa. Czy to po prostu brak kondycji i wyćwiczenia mięśni, czy coś robię źle? Gdzieś widziałem info, żeby początkowo się nie pochylać zbytnio do przodu, tylko skupić się na obniżeniu pozycji przy plecach w miarę możliwości w pionie - ale to skutkuje u mnie utratą równowagi i obawą o wywrotkę do tyłu...
3) W trakcie jazdy staram się obniżać pozycję ile się da - skutkuje to mocnym "oparciem" piszczeli na języku rolki - czy tak może/powinno być?
4) Czasem też lewa kostka delikatnie "leci" do wewnątrz, staram się to korygować "przekładając" nacisk w bucie na zewnętrzną część. Czy korygować to w ten sposób, czy jakoś inaczej?
5) Zauważyłem dzisiaj, że zdarza mi się stawiać rolkę na ziemi najpierw ostatnim kółkiem, potem pierwszym. Sądzę, że tak nie powinno być - jak można to wyeliminować?
6) i ostatnie - co tu taka posucha na forum?
Pozdrawiam
