
Najbardziej rzucają się w oczy „żebra” na pięcie buta. Nie ma jeszcze oficjalnych informacji jaką spełniają one funkcję, ale założę się że nie są tam tylko ze względu na estetykę. Tom Ballard zasugerował na PB community że to może być pomysł zapożyczony z butów hokejowych, patent mający na celu zwiększenie gięcie w przód i sztywności. Po krótkich poszukiwaniach natrafiłem na rolki hokejowe Bauer z podobnym systemem „X-rib” który faktycznie, wspomaga gięcie się rolki w przód, zwiększając jednocześnie jej sztywność i wsparcie na boki. Te żebra mogą służyć także jako wzmocnienie konstrukcji buta, ponieważ pięta to najczęściej pękająca część skorupy w modelach USD Carbon (co zdarza się bardzo rzadko, ale jednak).


Rolki mają plastikowy cuff bardzo podobny do tego znanego z serii FR i generalnie wyglądaja na wyższe od podobnych konstrukcji konkurencji. To dobra wiadomość dla osób które zawsze chciały jeździć w rolkach tego typu, jednak obecne na rynku konstrukcje były dla nich za niskie i oferowały za słabe wsparcie stawu. Małym detalem jest slot na pasek klamry w jednym ze skrzydełek cuffa – pomysł sprawdzający się dobrze w Salomon ST, ale jakoś po latach zapomniany przez producentów. Mam nadzieję że materiał z którego wykonany jest cuff jest lepszy niż w serii FR, bo jeżeli jest ten sam, znając awaryjność cuffów Seba (no niestety, zdają się pękać dużo częściej niż cuffy w innych rolkach), nie wróży to dobrze w jeździe aggressive gdzie obciążenia tego elementu są dużo większe niż w jeździe freeskate.
Rolki podobnie jak USD Carbon IV czy USD Imperial, posiadają mały plastikowy (gumowy?) „slider” z boku, mający chronić but przed przetarciem. Jest bardzo minimalistyczny i patrząc na to jak został spasowany z soulplate, wątpię żeby robił realna różnicę. Seba mogli równie dobrze zrobić soulplate w tym miejscu nieco wyższe, osiągając podobny efekt.
Same „półki” wyglądają bardzo prototypowo i przypominają mi pierwszą generację souli USD VII (jeszcze tych z podniesioną piętą) z tym bardzo minimalistycznym wcięciem (aka backslide groove). Myślę że półki widoczne na zdjęciach są jedynie „zastępcze” a finalne będą bardziej dopracowane. Rolki będą najprawdopodobniej kompatybilne z soulplate Carbon/VII/Xsjado/Symmetrics więc jeżeli komuś nie będą odpowiadać oryginalne, droga wolna by wymienić na coś innego.

Szyny widoczne na zdjęciach nie są zrobione przez żadną znaną markę i albo są to po prostu chińskie „generyki” służące za atrapę by cokolwiek pokazać, albo są to prototypy szyn Seba. Stawiam na druga opcję, bo Seba jest firmą która raczej wypuści pełną rolkę ze wszystkimi częściami ze swoim logo, niż wejdzie w jakąś kolaborację – dotychczasowo jedynym elementem „z zewnątrz” w ich rolkach były łożyska Twincam. Nawet mimo bliskiej współpracy z firmą Gyro i faktu że wielu Riderów Seba używa kół tej firmy nawet w zawodach, Seba nigdy nie wypuścili rolki z kołami tej marki (przynajmniej po za Azją, bo różne dziwne rzeczy tam sprzedają).
Rzep jest mocowany na śrubie – fajna sprawa, ale to nic specjalnego, biorąc pod uwagę że nowe modele USD Carbon już mają to rozwiązanie, a nawet Adapt montuje swoje (na cholewce co prawda) rzepy na śrubkach.
Jeżeli chodzi o wygląd, to bardzo chciałbym wierzyć że ten wzór nie jest finalny, ale znając historię brzydkich modeli Seba (złote KSJ II, śledziowato-srebrne Igor, kolorowe FR w odcieniach zabawek Fisher-Price, odstręczający design skina High, cała linia softbootów 2011-2012 obszyta błyszczącym, czarnym materiałem wziętym chyba żywcem z tanich damskich torebek które można kupić na każdym bazarze, czy High Limited z czymś co ma chyba imitować gadzią skórę, a wygląda jak powierzchnia jelita na kiełbasie, która spadła do ogniska i spędziła tam dobrą chwilę) nie mam wiele nadziei i stawiam że model finalny będzie bardzo podobny do tej wersji …w najlepszym wypadku. W najgorszym, będzie wyglądać tak samo, lub jeszcze brzydziej (czyt. będzie się błyszczeć jak lakierki). Trzeba zaznaczyć że przednia część buta przypomina pro-model Carbon II Kelso – Adapt przynajmniej postawili na inny wzór obszycia by uniknąć (pewnej części) oskarżeń o ściąganie z USD.

Teraz należy zadać sobie pytanie – czy dla tych rolek jest miejsce na rynku? Seba z pewnością znajdą swoją niszę, w końcu każdy but pasuje inaczej i dobrze mieć większy wybór. Pewne cechy tych rolek sugerują że mogą być sztywniejsze i dawać lepsze wsparcie niż obecne na rynku konstrukcje tego typu, a jeżeli tak będzie, na pewno znajdą swoich fanów.
Nie zmienia to faktu, że start będzie raczej dla Seba pod górę. Te rolki są po prostu za „zwyczajne” jak na dzień dzisiejszy, nie wyróżniają się niczym szczególnym jeżeli chodzi o wygląd (a ten naprawdę gra dużą rolę – niestety! - w środowisku aggressive). Znając politykę Seba, cenowo te rolki z USD Carbon III raczej nie powalczą – podejrzewam że możemy się spodziewać kosztów inwestycji zbliżonych do Adapt (tych z prawdziwej skóry, nie Vegan!!!).
USD uderza z początkiem roku bardzo mocno, oferując dwa kontrowersyjne pod względem wizualnym modele Carbon III – Franky Morales Pro i Mathieu Ledoux Pro. Ja co prawda stoję po stronie płotu gdzie uważa się „cholera, diablo one brzydkie” ale rozumiem że mogą spodobać się pewnej grupie ludzi. Nowe, ulepszone Carbon Free z kolei wyglądają klasycznie i BARDZO dobrze, przy czym to nadal świetne rolki (mimo że oparte o bazę plastikową, nie z carbonu!) dzięki czemu już „skradły” część odbiorców swoim droższym, „węglowym” odpowiednikom. A bez wątpienia, tego roku wyjdzie więcej wersji Carbon i Carbon Free, w końcu sezon się jeszcze nie zaczął…

Tego roku jednak, jeżeli chodzi o rolki aggressive oparte o włókno węglowe, lśni Adapt. Udało się im zbudować solidny wizerunek marki a ich rolki są niemal wyłącznie chwalone przez użytkowników. Nowy, zmodyfikowany model Vegan II nie dość że wygląda lepiej niż pierwsza wersja, to jeszcze jest zrobiony z lepszych materiałów a n dodatek prezentuje się bardzo elegancko. Model Adapt X Be-Mag który zastąpił starszy Harmanus One także posiada nieco nowości. Małe, funkcjonalne, jednak znaczące ulepszenia czynią z „krwistych” oraz „jarskich” Adapt rolki zwyczajnie lepsze od poprzednich wersji, a rolkarze już otrząsnęli się z początkowego szoku „OMG JAKIE DROGIE!!!”, być może także dzięki USD Carbon III Franky Morales za które także płaci się więcej niż 300 Euro. Kolejną silną stroną Adapt jest możliwość zamówienia butów z kolorystyką zaprojektowaną przez siebie – można wybierać (z pewnymi ograniczeniami) od kolorów nici użytych do szycia, aż po kolory poszczególnych paneli skóry na bucie. Chcesz całe rolki niebieskie? Żółte? Czerwone? W kolorach twojej ulubionej drużyny piłkarskiej? Z ksywką wyszytą na rzepie? Proszę bardzo, możesz je mieć! Za odpowiednią dopłatą oczywiście.

Seba będą musieli się bardzo postarać ze swoją kampanią promocyjną. Zawsze mieli niewielką jedynie konkurencję i silną pozycję (ze względu na znane nazwisko założyciela marki) na rynku rolek freestyle slalom, niewiele większą na rynku freeskate. Seba nie wypuszczali nigdy zbyt wielu editów czy innych materiałów promocyjnych – budują wizerunek oraz „brand awerness” poprzez swoją obecność na zawodach oraz sponsorowanie zawodników (co przybiera czasami kretyński wręcz wymiar – chłopcy, dziewczęta, kobiety i mężczyźni niemal w mundurkach Seba, oklejeni od stóp do głów logówkami Seba, na spodniach, polarach, t-shirtach, czapkach, plecakach, opaskach, jakby byli członkami sekty lub obywatelami jakiegoś państwa totalitarnego, ewentualnie rolkową, żywą choinką. Uwierzcie mi, doskonale widzimy w rolkach jakiej marki jeździcie…
Ale w agressive, Seba będą małą rybą w kałuży w której udało się przetrwać najbardziej zdeterminowanym rekinom (bo biorąc pod uwagę stan rolek agresywnych jako sportu, innej alegorii użyć nie można) – CJ Wellsmore jest po ich stronie, ale to za mało. Antony Pottier to z pewnościa materiał na pro-ridera i dobrze się stało że go docenili (jeździł długo jako AM dla Razors i ta marka miała go za przeproszeniem, w nosie) ale nie jest to nazwisko które będzie „sprzedawać” rolki (jeszcze!). W tej chwili Seba ma dwóch pro-riderów i jeden, nieskończony jeszcze model rolki do aggressive – stanowczo za mało by walczyć z takimi gigantami jak USD czy Razors. Ponadto, nie mają żadnych reprezentantów w USA, a potrzebują ich bezwzględnie i to raczej znanych nazwisk a najlepiej całego teamu takowych, by tamtejsi odbiorcy w ogóle zwrócili uwagę na markę.
Nie oczekiwałem rewolucji i mówiłem że nie ma co się podniecać gdy inni krzyczeli że Seba zmieni oblicze rolek agresywnych – i swoje stanowisko konsekwentnie podtrzymuję. Po prostu, kolejna firma wchodzi na ten rynek nic więcej. Życzę im szczęścia, choćby dlatego że CJ zasługuje na to by dostawał godne pieniądze za to co sobą reprezentuje, co nie zmienia faktu że nadal nie zamierzam kiedykolwiek zakupić produktu z logiem Seba.

