Zakupiłem sobie jakieś 2mies. temu pierwsze rolki, jako że nie wiedziałem czy mi się to spodoba, nie były drogie
Ustaliłem dość szybko że to lewe tylne kółko - diagnoza: łożyska. Kupiłem więc sobie nowe NSK, zmieniłem i... dźwięk jest nadal. 1,5h testów - wyeliminowałem dystanse, ośkę, wszystko co się dało. Pozostało kółko
Po oględzinach stwierdziłem że w kółku znajduje się bąbelek powietrza. Hałas wydobywa się tylko podczas jazdy z naciskiem, więc przełożyłem je na przód i już nie przeszkadza to aż tak mocno. Do czasu aż obecne kółko znajdujące się z tyłu także nie otrzyma podobnego bąbelka - podejrzewam że tworzy się on od rozwarstwienia kauczuku i plastikowej "felgi" kółka. Oczywiście nie mam pewności, czy to na pewno kauczuk
Teraz pytanie - bawić się w gwarancję, wymienić kółka (jeśli tak, to na jakie? Mam 80mm /82A - nie wiem czy brać taką samą twardość), czy może da się jakoś zapełnić ten bąbelek (np. strzykawka+silikon?). Średnio mi się uśmiecha wymieniać kółka, bo te po 2 miesiącach są w dobrym stanie jednak
Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedzi.
Szorstki