Pamiętam swoje początki, nie mogłem ustać na rolkach, a mózg próbował używać nóg jak przy chodzeniu.

Rolki nie są od patrzenia na nie, tylko od śmigania w nich, więc jeśli nic nie umiesz to nie będą wyglądać pięknie, będą porysowane itd, ale to nic tak ma być. Upadki w cale tak nie bolą, jakby się mogło wydawać, ale ochraniacze na kolana mam zawsze.
Te rolki, które pokazałeś są OK, dołóż pieniędzy do ochraniaczy, albo jeździj bez.

Nie, że bym namawiał, ale sporo ludzi śmiga bez ochraniaczy. Nie wiem na jakim jesteś poziomie, może potrafisz jeździć na łyżwach, bo jeśli tak to na rolkach pojedziesz, czy zupełny beginner, ale do rzeczy. Bierz rolki z twardą skorupą, nie jakieś miękkie bamboszki. Nauczyć możesz się na jednych i drugich, ale w moim odczuciu rolki z twardym shellem są o niebo lepsze. Do Twisterów dodają hamulec, więc może to jest dobra opcja. Miałem Rollerblady, są to świetne rolki, ale mi nie podeszły, bo mam wąską stopę i lepiej mi leżała skorupa od Rocesa, mam teraz customa, wszystko jak w Twisterze, ale shell z ASP 100. Niedawno przejechałem się w miękkim bucie i dla mnie była to tragedia, za słaba kontrola rolek. Jak w papciach. Więc może dozbieraj trochę pieniędzy, lub kup coś używanego. W sumie nie musisz posłuchać tej rady, ale wiem co mówię.
