Do tej pory byłam zwykłym pasożytem na tym forum. W ukryciu czytałam Wasze wypowiedzi. Teraz nie będę rezygnować z tej wygodnej formy zdobywania wiedzy, staję się po prostu coraz bardziej bezczelna- zamierzam robić to jawnie.
W mojej główce zrodził się pomysł trochę szalony: przejechać na rolkach półmaraton.
I tu moje pytanie: jak tego dokonać aby
1. ukończyć dystans,
2. nie spowodować na trasie ofiar w ludziach,
3. wyjść z tego cało
Dodam, że na rolkach jeździłam do tej pory okazjonalnie. Ruch jednak nie jest mi obcy, często jeżdżę na rowerze (raczej krótkie dystanse 20-30 km), od roku regularnie biegam. Wyczytałam na forum, że w 2007r. można startować na rolkach we Wrocławiu i właśnie w tej imprezie chciałabym wziąć udział.
Wiem, że czasu jest nie wiele, szczególnie, że zimą nie bardzo jest możliwość treningu. Proszę więc o wszelkie wskazówki, nie mam pojęcia za co i jak się zabrać.
Z góry dziękuję i pozdrawiam
P.S. Uprzedzam, że wszelkie próby wybicia mi z głowy tego pomysłu najprawdopodobniej skończą się niepowodzeniem.







