Hej Kwiatek,
mam bałagan spraw na głowie - coś jak tygodniowy twister/tajfun/huragan w życiu Zico - wszystko robię na raty, bo za dużo wątków, ledwo się wyrabiam, czasem w ogóle - przepraszam za ciszę i już odpowiadam
Rolki są niczego sobie, wszystko mają na swoim miejscu, nie zabijesz się na nich. Szyna z aluminium, sztywna, rolki słuchają Twojej muzyki motorycznej

Lekkie, rzep stabilizujący pięty, but wewnętrzny dostosowany do damskiej stopy - czyli więcej miejsca na łydkę (obniżony profil cholewki z tyłu) oraz węższe w okolicach pięty oraz palcy. No i dodam, że rolki nie zabijają, to prędkość zabija
Żeby upaść na rolkach, to trzeba się postarać, nie wiem jak to wyglądało u Anii, ale z pewnością rolki jej wyjechały do przodu i stało jak się stało :/ Szkoda, mam nadzieję, że wróci kiedyś do rolek. Więcej instruktorów by się przydało... Wracając do tematu. Staraj się jeździć na ugiętych W KOLANACH nogach, tak, że będziesz czuła na piszczeli język od rolek. To obniży Twoją sylwetkę i będziesz miała lepszą kontrolę nad sobą

I bać się nie bój! Byle do przodu! Oczywiście rozsądnie do panujących sytuacji na drodze
