Jak widać na załączonym obrazku: droga techniczna wzdłuż A2, piękna, równa jak stół, pachnąca nowiutkim asfaltem i ...

No dobra... Zwierzaki jakoś przejść pod A2 muszą, ale żeby zaraz robić im to:

Jakieś sto metrów drogi gruntowej... i dalej asfalt.
Może ktoś z Was zna temat i wie dlaczego tak to ma wyglądać? Rozumiem, że trzeba dbać o faunę, ale nie mogą przejść sobie po asfalcie? Robią to świetnie do tej pory, więc skąd nagle taki pomysł? Jeżeli już to najlepiej byłoby im tu las posadzić... A tak się fajnie jeździło po A2 jak ją budowali (gonili, ale co tam

