Witam!
Jeżdżę w różnych miejscach - chodnik, ulica. Jeśli chodzi o ulicę, to proponuję wybrać jakąś mało uczęszczaną (szczególnie przez samochody

. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne... Proponuję wyciągnąć rower i w któreś popołudnie wybrać się na rekonesans poza miasto. Na pewno w okolicy jest parę dróg polnych z asfaltową nawierzchnią nadających się do jazdy. Jeśli mieszkacie w małej miejscowości to może się okazać, że w odległości 15min jazdy rowerem od domu znajduje się doskonała droga. Jeśli chodzi o duże miasta, to w większości jesteśmy skazani na chodniki, place itp.
Wracając do tematu... Na drodze/ulicy proponuję jazdę przy lewej krawędzi, tak aby widzieć nadjeżdżające pojazdy z naprzeciwka. W takiej sytuacji zachowujmy się jak piesi. Parę razy mijałem się z policją i nigdy mnie nie shaltowali - jedynie wyszczerzyli zęby jakby zobaczyli czerwone krasnoludki

Jeśli droga jest wąska to radzę zachować szczególną ostrożność przy wymijaniu z nadjeżdżającym pojazdem (czasami się zatrzymać), ponieważ na bocznych drogach lubią się rozbijać osobniki ubrane w odzież jedynej słusznej marki za kierownicą przechodzonych jeździdełek zza naszej zachodniej granicy... Na szczególnie "napalonych" klientów, którzy trąbią i na widok rolkarza dociskają pedał gazu, mam pewien sposób - mianowicie staram się sprawiać wrażenie niedzielnego rolkarza (którym zresztą jestem

) który lada moment wyłoży się na jezdni. Taki klient widząc, że za chwilę wywinę orła i zadrapię lakier na jego jeździdełku zazwyczaj wymięka i zwalnia. Prawdę mówiąc nie polecam tego wszystkim, bo przez przypadek w trakcie "pokazu" można naprawdę się wyłożyć i sytuacja okaże się nieciekawa.
Jeśli chodzi o jazdę po chodniku (rekreacyjną) - wydaje mi się, że najbezpieczniejsze są te z łączoną trasą rowerową. Jeśli jedzie rower, to przeskakujemy się na część przeznaczoną dla pieszych, a jeśli idą piesi, to hop i jesteśmy na części dla rowerów. W ten sposób unikniemy obelg ze strony rowerzystów, bo przecież jesteśmy "jakby pieszymi" i ze strony pieszych, którzy często myślą, że jak coś ma koła to pewnie jest rower ;P
Na koniec ogólna i zarazem najważniejsza uwaga. W każdych warunkach należy zachować szczególną ostrożność w stosunku do innych uczestników ruchu (pieszego i kołowego) oraz okazać kulturę i zamiast uprawiać slalom między emerytkami - przyhamować i poczekać aż się trochę zluzuje na chodniku/ulicy.
Pozdrawiam!
PS
Przepraszam za przydługi post, miejscami odbiegający od głównego wątku.
--
fun
Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi...