Naprawdę było nas dużo, goście z zagranicy, od początku wyścigu full speed - już się coś dzieje w naszym świecie na kółkach.
Wyścig był mocny, ciężki, czasy nie były rewelacyjne - nie za ciepło, wiatr często sobie wiał, w większości przypadków nie dało się zrobić lepszego czasu niż poprzednie edycje. Były przykre upadki. Niepotrzebnie puścili pierwszych wózkarzy, mogli puścić przed biegaczami o 5 minut, a za nami z 10 minut. Może chodziło o to, że jedzie dużo rekreacji i wózkarze by mieli problem z ominięciem, w co nie wierzę ponieważ jest druga pętla i muszą tak czy siak mijać.
Bruku mniej, odpadło Chwaliszewo (Ci co startowali 1 raz - naprawdę tam było gorzej niż na Starym Rynku) - jest już lepiej, ale trzeba to zmienić i ominąć kostkowy Stary Rynek.
Publika też dopisała, doping kwiaciarek na Garbarach - nie miały czym trąbić ani robić hałas, no to zabarały plastykowe doniczki i nimi dodawały werwy
Naprawdę był to wielki wyścig i jeszcze lepszy niż poprzednie edycje.
PS poprzedni wątek zamknąłem, niech teraz tu się dzieje - wrażenia po



