Do DP to daleka droga, ale na pewno szybciej zacząłem jeździć po wydłużeniu kroku za pomocą małego ćwiczenia:pz34 pisze:Ktoś wcześniej napisał o ćwiczeniach korygujących postawę w DP.
Ciekawe jakie to są?
Czy to chodzi np: o te kilkanaście ćwiczeń Joey Manti, które są w jednym z wątków?
Pod koniec odbicia, kiedy noga powracająca już prawie dotyka podłoża nie stawiam jej ruchem opadającym prosto w dół, pionowo, ale zdecydowanie z najazdu (od tyłu do przodu, z zamachem) i kiedy już ją delikatnie postawię (tu mały trik podpowiedziany przez pewnego sprintera) wysuwam ją jeszcze dalej do przodu, jak podczas typowego wykroku (hawk), jednak znacznie krócej, ale jednak wyraźnie. Przez krótką chwilę jadę obciążając zdecydowanie piętę, na granicy utraty stabilności. Dopiero potem staram się odepchnąć (klasycznie) możliwie idealnie prostopadle, wszystkimi 4 kołami. Wrażenie ma być takie, jakbym miał zaraz upaść na d, jednak przy odpowiednio niskiej postawie czuję się dość stabilnie.
Ćwiczonko wzięło mi się stąd, że strasznie tupałem podczas stawiania nogi podpierającej. Wszyscy lepsi ode mnie stawiają nogę podpierającą bezgłośnie, słychać tylko szum wrotek. Delikatne stawianie wydaje mi się mieć tę zaletę, że do samego końca (pełnego wyprostu nogi) wykorzystuje się odepchnięcie klasyczne, podczas gdy tupiąc często zdarza się, że jeszcze się odpycham, a noga podpierająca już została postawiona. Tracę przez to z 10cm odbicia.


