Mierzenie dystansu
Moderatorzy: MirekCz, null, PeterCave
- zico
- Admin
- Posty: 8963
- Rejestracja: śr stycznia 28, 2004 8:53
- Moje rolki: SR Tarrega
- Jeżdżę od: 12 sty 1994
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
W Dynamixie nie zadziała...
Serdecznie pozdrawiam,
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
Jakub "Zico" Ciesielski
http://www.wrotkarstwo.pl - jazda na rolkach: Twoje pierwsze źródło informacji
http://www.zicoracing.com - sklep z rolkami
- powerhouski
- Prześcigant 4x100mm
- Posty: 306
- Rejestracja: śr marca 17, 2004 3:15
Jeśli chodzi o Garmin Forerunner 301 to muszę przyznać że jestem wpelni zadowolony z tego wynalazku.
Monitor pracy serca może być na początku niezbyt wygodny jako że połączenie właściwego monitora z opaską elastyczną jest nieco twardawe ale z osobistego doświadczenia nie było to problemem.
Podobne artefakty są nagminną zmorą nawet profesjonalnego sprzętu szpitalnego - także nie przejmowałbym się tym za bardzo.
wysoka zabudowa - jeszcze nie sprawdzałem ale na naszym torze musimy przejeżdzać przez budynek i z zaskoczeniem muszę stwierdzić że czasami nie tracimy w ogóle sygnalu
las - nie jeździliśmy jeszcze w lesie i nie planujemy ale normalnie zadrzewiony park czy tor nie stanowił problemu
Mam nadzieję że pomogłem
Monitor pracy serca może być na początku niezbyt wygodny jako że połączenie właściwego monitora z opaską elastyczną jest nieco twardawe ale z osobistego doświadczenia nie było to problemem.
Zdarzyło mi się raz tylko że miałem gwałtowny krótkotrwały wzrost tętna, ale na wykresie odrazu widać że to artefakt, także praktycznie to nie ma problemu. Nie zdarzyło jeszcze mi się aby nie było odczytu pulsu, chyba że kiedy przejeżdżaliśmy koło cmentarzaniektórzy ludzie skarżyli się że nagle mieli puls np 220, lub w ogóle brak pulsu. Wskazywałoby to na niedopracowany pulsometr.
Podobne artefakty są nagminną zmorą nawet profesjonalnego sprzętu szpitalnego - także nie przejmowałbym się tym za bardzo.
zachmurzone niebo - nie ma problemuJak sprawuje się GPS w wysokiej zabudowie, w lesie lub przy zachmurzonym niebie?
wysoka zabudowa - jeszcze nie sprawdzałem ale na naszym torze musimy przejeżdzać przez budynek i z zaskoczeniem muszę stwierdzić że czasami nie tracimy w ogóle sygnalu
las - nie jeździliśmy jeszcze w lesie i nie planujemy ale normalnie zadrzewiony park czy tor nie stanowił problemu
Załóż na kask i nie ma problemu, ale nawet na przedramieniu wszystko działa jak należy.antena ma ciężkie warunki pracy bo przedramię cały czas podczas np biegu zmienia położenie.
wbudowany, lithium-jon akumulatorek ładowany z sieci albo przez USBJakiego typu jest tam akumulator
Mam nadzieję że pomogłem
Kto mi dał skrzydła niech mi z łap odmota sidła...
- powerhouski
- Prześcigant 4x100mm
- Posty: 306
- Rejestracja: śr marca 17, 2004 3:15
- cyber_human
- Czterokółkowiec bez hamulców
- Posty: 116
- Rejestracja: ndz czerwca 25, 2006 11:00
- Jeżdżę od: 02 sty 2010
- Lokalizacja: Poznań
Forerunner 205/305
To ja dorzuce swoje 3 grosze do tematu...
Otoz mam od 2 dni forerunner 205. Gdy go zobaczylem, mialem obawy, ze szybko go zepsuje (wiadomo, wywrota), do tego ze bedzie problem razem z ochraniaczem dloni, ze jest delikatny itp. Nic podobnego: fakt, nie jest maly, ale dzieki drugiemu, dluzszemu paskowi mozna go zapiac za ochraniaczem; konstrukcja solidna, a do tego sprzedawca (DRAGON, Pn) zapewnia, ze nic sie nie stanie, a jezeli nawet, to Garmin naprawi za relatywnie nieduzy koszt - to sie dopiero zobaczy, ale mam nadzieje, ze nie
Dla mnie zaleta jest, ze nie musze wozic ze soba kilku komponentow: wszystko jest w jednej obudowie. GPS jest bardzo czuly: 3 okrazenia na Malcie i sa miejsca, gdzie rysuje 3 sciezki obok siebie!
Bateria jak na razie ok, ladownia super (ladowarka sieciowa i z USB) poprzez stacje dokujaca, komunikacja z komputerem takze, Garmin dba o nowy soft + firmeware dla urzadzenia - juz robilem update.
Obsluga jest banalnie prosta, praktycznie instrukcja zbedna. Fakt, przyciski frontalne - LAP i START/STOP - moga zostac przypadkowo nacisniete, gdy rece z tylu, ale mysle, ze to kwestia ulozenia sie ze sprzetem.
Co do samego urzadzenia, fantastycznie jest wiedziec, jaki dystans danego dnia sie zrobilo, ile okrazen, jakie czasy, kalorie (nawet, jesli to wartosc przyblizona), do tego Wirtualny Partner (!!!), z ktorym mozemy sie scigac; po prostu super...
Do tego niezly soft do komputera, ktory pozwala po treningu, przy izotoniku albo piwku, ewentualnie maslance, przeanalizowac co i jak robilismy, zaplanowac kolejny trening, wyeksportowac historie itp...
Napisze wiecej, bo 205 mam do testow do czasu, gdy do sklepu sprowadza 305 - koniecznie chce monitor pracy serca...
I mala reklama: polecam udac sie do Dragon Nawigacje na Wierzbiecice (adres na stronie Garmina) - mozna tam wypozyczyc urzadzenie i samemu potestowac i zdecydowac, czy sie kupuje, czy nie + oczywiscie dogodne raty i swietna obsluga - trafilem tez do sklepu (albo to byla szkolka
), gdzie nie dosc, ze sprzet z bardzo starym firmware'm, to Pan odradzal na rolki, odradzal kontakt z woda (!!!) i w ogole na 15 minut przed zamknieciem sklepu nie chcial mi sprzedac, bo stwierdzil, ze juz nie zdazy wypelnic papierow ratalnych (!!!).
W Dragonie stoja frontem do klienta, a przyznam, gdy wydaje wlasne pieniadze, lubie jak wszystko jest tip-top.
Otoz mam od 2 dni forerunner 205. Gdy go zobaczylem, mialem obawy, ze szybko go zepsuje (wiadomo, wywrota), do tego ze bedzie problem razem z ochraniaczem dloni, ze jest delikatny itp. Nic podobnego: fakt, nie jest maly, ale dzieki drugiemu, dluzszemu paskowi mozna go zapiac za ochraniaczem; konstrukcja solidna, a do tego sprzedawca (DRAGON, Pn) zapewnia, ze nic sie nie stanie, a jezeli nawet, to Garmin naprawi za relatywnie nieduzy koszt - to sie dopiero zobaczy, ale mam nadzieje, ze nie
Dla mnie zaleta jest, ze nie musze wozic ze soba kilku komponentow: wszystko jest w jednej obudowie. GPS jest bardzo czuly: 3 okrazenia na Malcie i sa miejsca, gdzie rysuje 3 sciezki obok siebie!
Bateria jak na razie ok, ladownia super (ladowarka sieciowa i z USB) poprzez stacje dokujaca, komunikacja z komputerem takze, Garmin dba o nowy soft + firmeware dla urzadzenia - juz robilem update.
Obsluga jest banalnie prosta, praktycznie instrukcja zbedna. Fakt, przyciski frontalne - LAP i START/STOP - moga zostac przypadkowo nacisniete, gdy rece z tylu, ale mysle, ze to kwestia ulozenia sie ze sprzetem.
Co do samego urzadzenia, fantastycznie jest wiedziec, jaki dystans danego dnia sie zrobilo, ile okrazen, jakie czasy, kalorie (nawet, jesli to wartosc przyblizona), do tego Wirtualny Partner (!!!), z ktorym mozemy sie scigac; po prostu super...
Do tego niezly soft do komputera, ktory pozwala po treningu, przy izotoniku albo piwku, ewentualnie maslance, przeanalizowac co i jak robilismy, zaplanowac kolejny trening, wyeksportowac historie itp...
Napisze wiecej, bo 205 mam do testow do czasu, gdy do sklepu sprowadza 305 - koniecznie chce monitor pracy serca...
I mala reklama: polecam udac sie do Dragon Nawigacje na Wierzbiecice (adres na stronie Garmina) - mozna tam wypozyczyc urzadzenie i samemu potestowac i zdecydowac, czy sie kupuje, czy nie + oczywiscie dogodne raty i swietna obsluga - trafilem tez do sklepu (albo to byla szkolka
W Dragonie stoja frontem do klienta, a przyznam, gdy wydaje wlasne pieniadze, lubie jak wszystko jest tip-top.




